"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magia. Pokaż wszystkie posty
Mój dom Tomasz Sablik

Mój dom Tomasz Sablik

"To wszystko źle się skończy. Nic nie widzisz, nic nie słyszysz... nic nie czujesz." 


Byłam ZAKOCHANA w tej powieści do pewnego momentu, a dokładnie do końca części pierwszej.

ZAKOCHANA.

Nie wiem, dlaczego wcześniej omijałam ją szerokim łukiem: może z powodu okładki, która sugerowała jakieś krwawe i zbędne klimaty, których nie lubię... Może z powodu tego, że poprzednia powieść którą przeczyta, Próba sił jakoś nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, delikatnie rzecz ujmując.

A tym razem co dostałam?

Piękny początek, już od pierwszych słów.

Wszystko to, co KOCHAM w powieściach, okraszone CUDOWNYM i MAGICZNYM pieknie świadomym słownictwem, opisującym dzieciństwo na wsi.

Panie Autor, dziękuję. To, jak Pan opisał przecudnie atmosferę, magię i ulotność oraz niewinność i radość to jest moje osobiste mistrzostwo i jedno z lepszych przeżyć czytelniczych!

Piękny teleport do świata, który każdy chyba kocha i pamięta, o ile miał taką okazję i szczęście przeżyć choć chwile na wsi, u dziadków. 

Czy jest coś bardziej niepowtarzalnego?

I jeszcze to wszystko połączone z tajemnicą, godną Danielewskiego i Kinga - CUDO!

Niesamowicie umiejętnie prowadzony klimat do samego końca, podsycany epizodami, które w wyobraźni rozpalały ogień domysłów! Zagrożenie pod pozorem zaufania, ciekawość vs strach. Poczucie bezpieczeństwa kontra osiągnięcie własnych celów. Miłość czy wyrachowanie?

Dziecinna ufność i ślepa wiara oraz zauroczenie wraz z narastającym poczuciem zagrożenia...

Czad!

I jak dla mnie, historia mogłaby sie zakończyć na tym pieknym etapie pierwszego nieświadomego rozdziału...

...ale poszła dalej i urok się rozmył, jak to z urokiem dziecinstwa bywa. Dalej już było dobrze, tak  "po polskiemu" rzekłabym, ale już płynęłam na fali zachwytu z rozpędu, więc oczywiście poznałam zakończenie, choć cały klimat prawdziwej magii zanikał wraz z tajemniczością dziadka - swoją drogą jedna z najlepszych dziadkowych postaci, o jakich czytałam!

W generalnym rozrachunku ocena byłaby 10/10, gdybym nie weszła w dorosłość wraz z głównym bohaterem.

I tak bardzo polecam!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Duchy istnieją. Mieszkają w budynkach takich jak ten. Są ,,prawdziwe. Dam Wam niejeden powód, byście w nie uwierzyli.

Nazywam się Edward, a moje ciało owiewa wiatr z wielu szczelin, które powstały na przestrzeni dekad. Wiatr ten uparcie dmucha w mury, odkąd tu dotarłem z Emilią. Pamiętam, że maszerowałem z nią w dokładnie tak samo nieprzyjemną noc jak ta. I ten sam halny wiał, próbując mnie powstrzymać, bym nie dobrnął choćby do furtki. I nawet teraz, gdy już jesteśmy wewnątrz, stara się zdmuchnąć ten dom. Mój dom”.

Powieść zabiera nas w głąb ludzkiego umysłu, pełnego tajemnic, czarnej magii i prób odnalezienia pytań, na które tak często nie ma dobrych odpowiedzi. To podróż przez mrok i lęk, które z każdą kolejną stroną gęstnieją i hipnotyzują czytelnika.

Jest to też historia pełna emocji i bólu, wzlotów i upadków - sentymentalna podróż człowieka, który nie może pogodzić się z własnym losem i który posunie się do wszystkiego, byle tylko ten los odwrócić.

 Amulety i talizmany. Odkryj potęgę przedmiotów, które chronią i dodają mocy Richard Webster

Amulety i talizmany. Odkryj potęgę przedmiotów, które chronią i dodają mocy Richard Webster

"Talizmany, amulety i przedmioty przynoszące szczęście zapewnią wam przewagę nad innymi ludźmi. Z tego względu muszą być wykorzystywane rozsądnie i etycznie."


Bardzo przystępnie napisany poradnik i przewodnik po tematyce, zawartej w tytule.

Przeczytałam w formie przyjemnej ciekawostki, na zasadzie "co mnie nie zabije...": informacji jest dużo, czy zweryfikowanych? Nie wiem. Każdy sobie odbiera taką literaturę jak chce.

Jednak istnieje niebezpieczeństwo, że po skończeniu czytania niektórzy czytelnicy będą wyglądać jak choinka, obwieszeni różnymi koralikami i innymi "rzeczami", robiący dziwne znaki i gesty dłońmi😁

Poległam na kwadratach magicznych, choć zapamiętałam, że mój kamień to tygrysie oko, które już zakupiłam na Allegro😎, a moja mistrzowska liczba to 22.

Tak jak autor napisał: nie szkodzi, a pomóc może, chociaż nie do końca się tu zgadzam. Ten kij ma zawsze dwa końce i wszystko trzeba robić ze świadomością.

Dobrą lub złą.


"... położyć czarny guzik w miejscu, w którym na pewno zostanie przez kogoś znaleziony. W ten sposób przekażecie klątwę następnej osobie."


MOJA OCENA: 6/10 


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Doskonałe wprowadzenie do świata amuletów i talizmanów, które oferuje praktyczne narzędzia do wzbogacenia życia duchowego i materialnego.

Medaliki ze św. Krzysztofem, krzyż Ankh, kamienie urodzeniowe, czterolistne koniczyny – wszystkie są przykładami magicznych przedmiotów używanych do ochrony lub przyciągania szczęścia. „Amulety i talizmany” to książka, która rzuca światło na nieraz skomplikowany świat magicznych przedmiotów – meandrów ich tworzenia i działania w świecie. Jest to obszerna pozycja, z której czytelnik wyniesie sporo wiedzy związanej z przedmiotami, które mogą mieć magiczny wpływ na nasz los, życie oraz ogólne poczucie szczęścia i bezpieczeństwa.

Autor Richard Webster w niniejszej książce pokazuje, jak wybierać, tworzyć, ładować energią, oczyszczać oraz wzmacniać magiczne przedmioty do różnorodnych celów – od przyciągania miłości, poprzez sukcesy zawodowe, aż po zdobycie bogactwa. Nie ogranicza się przy tym do wskazówek praktycznych – przygląda się fenomenowi magicznych przedmiotów w wielu kulturach, barwnie opisując ochronne amulety z całego świata oraz dołączając do książki słownik talizmanów.

Dzięki przejrzystemu układowi i zrozumiałemu językowi książka jest odpowiednia zarówno dla początkujących, jak i dla osób, które mają już doświadczenie w pracy z talizmanami. To wznowienie łączy klasyczną mądrość ezoteryczną z aktualnymi technikami, czyniąc „Amulety i talizmany” niezbędnym przewodnikiem dla wszystkich, którzy pragną wprowadzić więcej harmonii, szczęścia i ochrony do swojego życia.


Rozległy świat Erin E. Craig

Rozległy świat Erin E. Craig

 "Ta Kraina miała w sobie coś osobliwego; niesamowitą czujność powodującą, że włoski na karku stawały dęba. To nie był ląd, który można było zdobyć, wbrew temu, co obiecywał odkrywca. Był to ląd, którego Należało się bać."



Bardzo fajnie czyta się powieści tej autorki, a ta opowieść jest chyba bardziej mroczna niż Drobne przysługi.

Dwie narracje. Wcześniejsza, opisująca jak powstała cała Osada i jak to wszystko się zaczęł i oczywiście teraźniejszość. A żeby wiedzieć, jaka będzie przyszłość to trzeba doczytać do końca tą bardzo dobrą opowieść.

Początek - czułam się tak jakbym wpłynęła na wyspę King Konga. Bardzo dobra atmosfera jest już wyczuwalna od pierwszych stron.


"Ta ziemia, ze wszystkimi jej darami I obietnicami, nie może zostać zawłaszczona.

Konsekwencje dalszych wypraw okazują się zbyt wysokim ryzykiem.

Według wszelkich relacji przekazywanych przez wędrowców, zarówno rodzimych jak i obcych, ta ziemia została wzgardzona, choć czy przez Boga, czy przez diabła, tego nie wiem.

Nigdy nie powinienem był stawiać stóp na jej przeklętych brzegach."


Redcap. Drzewo, dla którego przypłynęło tutaj wielu. Wyprawą jak u Krzysztofa Kolumba. Nie wszyscy przeżyli, a ci którzy dopłynęli na nieznany ląd, zostali tutaj już na zawsze. I tak właśnie powstała osada Mistaken: przeklęta wioska, strzeżona przed potworami z lasu przez dziwny krąg kamieni.

Kamienie Strażnicze - prezent od Łaskawych, chroniący przed Jasnookimi, którzyprzybywali zawsze nocą i spadali z nieba, "uderzali szybko przynosząc krzyki i pozostawiając ciszę."

Kamienie strażnicze wyznaczają granice bezpieczeństwa. Tylko co w przypadku, kiedy te granice zaczynają się zawężać, a Kamienie przemieszczać? 

Czy można wydostać się spod ich wpływu bez narażania życia?

Czy można uciec z Mistaken?

Jeśli tak, to kto może to robić i dlaczego ma taką moc? I co mieszka poza Kamieniami, w gęstym lesie?

Kim albo czym są tak naprawdę Jasnoocy?

Kim są Łaskawcy?

I kim jest Greer?

Mnóstwo tajemnic, mnóstwo tropów, a wszystko to w gęstej głuszy leśnej, pośrodku dzikiej zimowej przyrody, pełnej potworów, które mają podwójne oblicza.

Nie każdy potwór z definicji okazuje się potworem.

Super samo się przeczytało, jak młodzieżówka, chociaż to młodzieżówka nie jest, czyli było lekko było intrygująco, mrocznie, fantastycznie, baśniowo, obrazowo i mega działająco na wyobraźnię.

Polecam.


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Tak jak wszyscy inni mieszkańcy, Greer Mackenzie jest uwięziona w osadzie Mistaken.

Leżąca na skraju Ameryki Północnej maleńka miejscowość cieszy się bogactwem naturalnych zasobów, dzięki którym mieszkańcy żyją w dobrobycie. Lecz przychodzi im ponieść za to pewną cenę. Niestety lasy napełniające ich sakiewki kryją niebezpieczne potwory nazywane Jasnookimi, winne sprowadzenia całkowitej zagłady na pobliskie mieściny. Na szczęście założyciele Mistaken zawarli sojusz z tajemniczymi Łaskawymi, dzięki czemu Kamienie Strażnicze otaczające miasteczko zatrzymują Jasnookich na zewnątrz… ale jednocześnie utrzymują obywateli w środku. Każdy, kto spędzi noc w osadzie, należy do niej już na zawsze.


Greer, kartografka i ekscentryczna marzycielka, od zawsze pragnęła poznać świat poza granicami, do których została przykuta. Wiedziała jednak, że ani jej, ani jej wieloletniej miłości, Ellisowi Beaufortowi, nigdy nie zostanie to dane. Aż do dnia, kiedy mieli wreszcie rozpocząć wspólne życie… Lecz zamiast przeżywać chwile radości, Greer patrzy z przerażeniem, jak jej ukochany, ścigany przez potworną bestię, znika za Kamieniami Strażniczymi. Wiedziona potrzebą ratowania ukochanego, znajduje sposób, by po raz pierwszy w życiu wydostać się z Mistaken i wyruszyć w podróż przez zimną i bezlitosną dzicz. Tyle że ona również staje się zwierzyną – nie tylko dla bezlitosnych Jasnookich, lecz także sekretów kryjących się za założeniem miasteczka oraz jej własnym pochodzeniem.


Marnotrawka Klaus Verner

Marnotrawka Klaus Verner

"Nicość, zadowolona chwilowo i pełna planów na przyszłość, delikatnie buczała, coraz bezczelnie i przedrzeźniając transformator przy nieodległej latarni."


Nie powiem: było to bardzo zaskakujące. Jestem zachwycona i nie - nie jest to post sponsorowany nie jest to żaden patronat😎


"Zdunio siedział na przyzbie i zaplatał Nicość."


Pierwsze zdanie już jest intrygujące, ale myślałam, że to tylko tak na zachętę.  Potem okazało się, że cała opowieść jest magicznie zabawna i bardzo klimatyczna!

Jeśli ktoś lubi moc polskiej wsi i magii, to będzie zachwycony.

Przede wszystkim na pierwszy plan wysuwa się narracja: kunsztowna, piękna zabawa językiem i żonglowanie zwrotami. Uwielbiam to i właśnie za tą narrację, za ten cudny język i za pokazanie magii świata słowa bardzo wysoka ocena.

Generalnie fabuła tej bardzo krótkiej historii /a szkoda!/ opiera się na... nicości, która pożera pomału, acz konsekwentnie wioskę: to tak troszeczkę jak w Niekończącej się opowieści😁 Ale tylko troszkę.


"W momencie, gdy wszedł w obrębie dawnej furtki... zniknął. I nie ma się co nad tym dłużej rozwodzić. Nie umarł ani nie zginął. Nie odszedł z godnością ani nie szczezł jak kanalia. Nie pozostawił w nieutulonym żalu ani nie odpadł wreszcie jak nieznośny wrzód z krowiego dupska. Po prostu, w nieskończenie setnym ułamku sekundy... nie był."


Dużo realizmu magicznego, dużo zabawnych tekstów, prześmieszny realizm sytuacyjny,ale przede wszystkim świetny język, humor, surrealizm i... nieustępliwa nicość... która nie ustępuje...

I co tutaj zrobić z czymś, co nie robi nic?

Czym nakarmić taką pustkę? Czy ona sama się karmi? Zżera wioskę i co można na to poradzić?

Zdunio, nasz ośmioletni wiejski bohater, filozof, mistrz prostoty i logiki, ale też MAGII, stworzyciel Nicości i jej pogromiciel rozkminia właśnie przez całą opowieść tą nieziemską zagadkę!💪😆


"Psychologii, poza hipnozą, Zdunio zbyt dobrze nie zgłębił, przedto zawsze odczuwał nieco atawistyczny dreszczyk przed różnymi niuansami ludzkiego umysłu, nawet jeżeli przyjmowały jedynie formę ewentualności."


Wow.

Mega polecam, świetna zabawa na granicy lekkiej zamglonej grozy i magii, przekazana przepięknym językiem z wielkim kunsztem i z wielką radochą się to czyta:)


"Tyle, że fizyka robi swoje i potem jest pogrzeb."


Taaa.

P.S. Okładka IDEALNIE odzwierciedla treść.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Pewnego dnia… przyjdzie Nicość i nas zje

Ośmioletni Zdunio z nudów zaczyna splatać Nicość. Wydaje się to nieszkodliwym zajęciem – zwłaszcza w porównaniu z jego wcześniejszymi wybrykami: hipnotyzowaniem mieszkańców wsi, zmienianiem struktury materii czy znikaniem na życzenie. Jednak tym razem zabawa szybko wymyka się spod kontroli. Nicość ożywa i zaczyna pożerać wszystko – furtkę, sąsiada, stodołę… Na ratunek przybywa wojsko, ale kiepsko radzi sobie z tak nietypowym wyzwaniem.

Tymczasem życie w wiosce stopniowo zamiera. Wygląda na to, że przyszłość ludzkości pozostaje w rękach Zdunia. Czy rezolutny malec zdoła naprawić swój błąd i uratować świat przed pochłonięciem?
Marnotrawka to opowieść o polskiej wsi, która w obliczu kosmicznego absurdu wciąż zachowuje typowy lokalny koloryt. Pełna lingwistycznych smaczków, aluzji do popkultury i refleksji nad tym, co dzieje się, gdy zbyt uważnie wpatrujemy się w otchłań… która w końcu zaczyna patrzeć w nas.



Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt Grady Hendrix

Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt Grady Hendrix

"Widzicie, uczono nas, że najgorszą rzeczą na świecie jest diabeł, ale byłyśmy za małe, żeby zrozumieć, że są gorsze rzeczy od diabła. Byłyśmy za młode, żeby zrozumieć, że ich praca polegała na przekonywaniu nas, że najnaturalniejszą rzeczą na świecie jest zło i że większość złych rzeczy na świecie jest naturalna."


Nie wiem, czy Hendrix jest następcą Kinga /dla mnie to Nat Cassidy/, jednakże trzeba przyznać z czystym sumieniem, że  jak na razie jest to najlepsza powieść tego autora - dla mnie. Cała reszta była bardzo średnia. 

Od razu zaznaczę, że to nie jest horror.

To fantastyka.

To dramat.

To magia.

Co lepsze- sprawiedliwa magia.


"Czarownica nie przestrzega żadnych zasad i nie robi nic, co nie sprawia jej przyjemności. Czarownica postępuje wedle własnej woli, a jeśli prawo nie służy jej pragnieniom, ignoruje je. "


Magia, która daje nauczkę.


"Nie bój się tego, co czujesz. Nigdy nie zapominaj, co przeszłaś. Pozwól, aby namiętności w tobie wzbierały, zamiast stopniowo gasnąć. Niech naczyniem na te emocje będzie czarownictwo. Niech gniew zapładnia twoje zaklęcia."


Bardzo dobra historia, która wzbudza naprawdę spore emocje, ale nie grozy - no, może grozy, ale innego rodzaju i daje sporą satysfakcję z pewnych super radykalnie sprawiedliwych rozwiązań. Lubię takie uczciwe postawienie sprawy, a nie bawienie się w garniutury, krawaty, białe rękawiczki i moralność, której tu zdecydowanie brakuje na każdej płaszczyźnie.

Nóż się w kieszeni otwiera, ale bynajmniej nie na zbłąkane dziewczęta, które za cenę sprawiedliwości wyrzekają się Boga, odwracają od świata mężczyzn i ślubują wiekuistą lojalność i posłuszeństwo.

Komu?

...


"Kobieta, której nie znamy, książka, której nie rozumiemy i obietnica, że jeśli będziemy ciężko pracowały, to dostaniemy to, czego chcemy?"


Więc dziewczyny: odziejcie się w przestwór i zaczynajcie czytać i liczcie się z konsekwencjami.


"Nie możecie błągać świata o zrobienie tego, co chcecie. Świata nie można ładnie prosić. Trzeba go zmienić. Nagiąć do swojej woli."


Polecam, samo się czytało na jeden kęs. Bardzo dużym plusem jest tu rewelacyjny klimacik, który przesiąka skórę już od pierwszych stroniczek.


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

W ponurym domu, w którym rodzą się niechciane dzieci, sekrety i demony, tylko magia i kobieca siła chroni przed złem

Lato 1970 roku, duszne i lepkie od tajemnic, przynosi piętnastoletniej Nevie nowy rozdział w życiu. Przymusowo wysłana do rygorystycznego ośrodka Wellwood House, przytułku dla „upadłych” dziewcząt na Florydzie, ma jedno zadanie: urodzić dziecko i o wszystkim zapomnieć. Tam, wśród innych nastoletnich przyszłych matek, poznaje dziewczęta o złamanych sercach i niespełnionych marzeniach. Wszystkie trafiły tu, zmuszone do separacji od świata przez własne rodziny i otoczenie. Wszystkie mają milczeć. Ale nie wszystkie zamierzają to robić.

Gdy za sprawą tajemniczej bibliotekarki w ręce Nevy trafia stara księga czarownic, rodzi się coś więcej niż przyjaźń – powstaje krąg. Zaklęcia, szeptane po cichu nocą, mają wyzwalać. Dziewczyny rzucają uroki, łamią zasady i budzą coś, czego świat się boi – kobiecą siłę. Bo w świecie, gdzie najstraszniejsze potwory mają ludzkie twarze i władzę absolutną, czary okazują się najmniej przerażające...

„Geniusz Hendrixa jako autora horrorów polega na umiejętności tworzenia złożonych wątków emocjonalnych. Żadna z jego książek tak doskonale nie uchwyciła ducha czasów, jak Czarownictwo dla zbłąkanych dziewcząt. Szokująca i niepokojąca, a jednocześnie piękna i budująca powieść”. „New York Times”

Zapadły pałac Marta Kisiel

Zapadły pałac Marta Kisiel

"Dokąd dotrze tą dziwną drogę, przez ten dziwny las?" 


Dziwna szkoła. Za dziwną bramą. W dziwnym lesie.

Trzynaścioro dzieciaków trafia do bardzo specyficznego edukacyjnego Escape Roomu?

W założeniu edukacyjnego - raczej bardziej magicznego, z magicznymi podchodami w magicznym lesie

Zero elektryki. Zero internetu. Nawiedzony pałac jak w gotyckiej powieści. Albo jak w Wednesday.

Pałac kompatybilny z lasem a las kompatybilny z Pałacem.

Zadania, które każdy musi wykonać żeby...

No właśnie - żeby co?

Ale te zadania nie są zwykłe, są magiczne.

PRÓBY.

Baśniowe próby.

BEZWZGLĘDNE PRÓBY.


"Pałac nie chce nas skrzywdzić."


Czy aby na pewno?

Czy to są baśnie Andersena, czy może Braci Grimm?

I kim jest kobieta o kocim oku?

Nie wszystkie trzynaście osób dowie się, czym jest Trupia Główka...

Bo to SZKOŁA wybiera.

...

Świetne ilustracje w środku.

Dobra rozrywka dla dzieciaków: bardzo klimatyczna i bardzo rozgadana dzięki Ofi :)

Nie za bardzo cokolwiek wyjaśnia się w części pierwszej, więc czekam na kolejną część.


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Szkolny obóz, który zapamiętasz na długo…

Emka Jaroszewska nie dostała się do liceum. Dwa razy. Jej ostatnią deską ratunku jest tajemnicza placówka, która organizuje pięciodniowy obóz rekrutacyjny dla swoich kandydatów. Wydaje się, że wszystko się w końcu ułoży…

Kiedy dziewczyna jest już prawie na miejscu, nagle znika jej mama wraz z samochodem, telefon przestaje działać, czas się zatrzymuje, a Emka orientuje się, że utknęła w środku lasu z grupą innych nastolatków (i jedną dziesięciolatką). Towarzyszy im jedynie stary zapadły pałac.

I gdyby tak przymknąć oko na morderczą grę w ciuciubabkę, dziewczynki zamieniające się w baranki, żaby mogące połknąć człowieka i parę innych, raczej niespotykanych zjawisk, to można by stwierdzić, że to zupełnie normalna wycieczka szkolna. Pytanie tylko, czy uda im się ją przeżyć.

Jak to mówią: do trzech razy sztuka!

Cykl: Trupia Główka (tom 1)

Głodny świat Marcin Rusnak

Głodny świat Marcin Rusnak

"Zastanawiał się, czy jest na świecie miejsce, gdzie słońce nigdy nie świeci, gdzie światło dociera tylko po odbiciu się od różnych innych rzeczy. Gdyby istniało, wiedziałby, że właśnie tam trafił."

To jest chyba jedna z najbardziej spieprzonych powieści, jakie czytałam... I to nie dlatego że jest zła.

Jest bardzo dobra, tylko PO CO ten miszmasz z mieszanymi opowieściami???

W pewnym momencie myślałam nawet, że to jest jakaś antologia...

Początek zarąbiasty!

Klimacik jak ze świata Kinga - bardzo kojarzyło mi się to z Historią Lisey i Buick 8

Było MEGA!

Magiczna stara maszyna do pisania, która tworzy alternatywne rzeczywistości lub opisuje to, co niedostępne jest w naszym świecie. Lodowy kwiat, który okazuje się portalem do innego świata.

Głodnego Świata.

"Większość nazywa to miejsce z Nexusem, Węzłem, Światem Pośród Światów."

Pierwsza opowieść hipnotyzująca, ociekająca klimatem grozy, mrocznej tajemnicy i strachu.

A potem?

Bez sensu /dla mnie/ przeskakujemy nagle w opowieść kolejną o samurajach, co jest kubłem zimnej wody na głowę, bo jeszcze człek żyje emocjami opowieści pierwszej. To tak, jakby z filmu grozy wyskoczyła nagle pani Hajkido i zaczęła machać mieczem...

Porażka zabieg.

I choć długo potem wsiąka się w tą opowieść, bo generalnie narracja jest tu rasowa i trzyma klimat KAŻDEJ historii, to jednak rozproszenie jest bardzo duże, co nie sprzyja przyjemności odbioru...

I potem, kiedy już człek ponownie przyzwyczaja się do czegoś innego, dostaje opowieść trzecią, która znowu wybija przyjemność z torów.

A  potem dostaje kolejną...

I choć wszystko pod koniec łączy się w całość, to jednak uważam, że to strzał w kolano, bo osobno te historie byłyby na bardzo wysokim poziomie.

Osobno.

A wtedy ocena byłaby dużo wyższa.

Okładka czadzik.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

W Świecie Między Światami niemożliwe nie istnieje. Tak jak dla kogoś, kto pragnie odzyskać zaginione dziecko.



Brytyjski żołnierz dręczony przez wspomnienia. Samuraj i skrytobójczyni z feudalnej Japonii, którzy przyrzekli wierność różnym panom. Beznadziejnie zakochany polski dziennikarz specjalizujący się w grach wideo. I Oliver Fiala – człowiek, który zapłaci każdą cenę, by ocalić syna.


Na Ziemi ich losy nie miałyby prawa się spleść, ale Nexus to nie Ziemia. To Świat Między Światami, miejsce dziwne, wspaniałe i straszne, targane dziesiątkami konfliktów, pełne cudów i magii. A także istot z najróżniejszych planet, istot, które trafiły tam wbrew swojej woli. Bo Nexus to głodny świat, wiecznie spragniony nowych mieszkańców – albo ofiar.


Kiedy niespodziewanie znika dziesięcioletni syn Olivera Fiali, ten jako jedyny wierzy, że nie chodzi o zwykłe zaginięcie czy porwanie. Osamotniony i traktowany przez innych jak szaleniec, nie spocznie, póki nie odzyska chłopca – nawet jeśli będzie to oznaczać wyprawę poza granice wyobraźni i człowieczeństwa.

Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland Haruki Murakami

Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland Haruki Murakami

"Głębokie rzeki też wydają się martwe."

Jak to jest wkroczyć w sam środek absurdu? 

Irytująco? 

A może intrygująco?

Rozumiem dlaczego ta powieść jest porównywana w niewielkim stopniu do Universum Lyncha. I choć nie ma to za bardzo nic wspólnego z Twin Peaks, to jednak...

Jest tu świat, który jest sam sobie i opowieść, która sama sobie wystarcza i obligatoryjnie wszyscy muszą ją znać. A jak się gubią to mają udawać, że tego nie robią i robić dobrą minę do nieznanej gry. Dziwnej, ale hipnotyzującej gry, w którą zaczynamy grać razem z bohaterem, nie mniej zdumionym od nas samych, ale udającym, że jak najbardziej odnajduje się w tej dziwności. Tylko, że jego opowieść jest jedna - my czytamy dwie.

Realna baśniowość - jest coś takiego?

Tu jest. 

Nie realizm magiczny, ale właśnie realna baśniowość.

Piękna, spokojna, prosta narracja rekompensuje początkowy skok na głęboką wodę i wciąga w swoją opowieść.

"Zdziwniej i zdziwniej" - jakby to powiedziała Alicja.

Zaznaczę jeszcze, że trzeba mieć naprawdę ochotę na tego rodzaju literaturę. Ja miałam szczęście że akurat trafiłam w ten moment. Ale nie każdemu się spodoba ten rodzaj narracji i pomysłu. 

Wymagająca myślenia narracja, wymagająca skupienia opowieść.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Haruki Murakami postanowił zmierzyć się z gatunkiem science-fiction. Narrator i zarazem główny bohater książki jest ostatnią żyjącą ofiarą eksperymentu, który polegał na wszczepieniu do ludzkiego mózgu elektrody rozszyfrowującej zakodowane tajne informacje. Eksperyment spowodował, że bohater posiada jak gdyby dwie świadomości. Powieść została skonstruowana tak, by pokazać dwa równoległe światy, w których żyje narrator: rozdziały, których akcja rozgrywa się w różnych miejscach, napisane różnymi stylami, przedstawiają na zmianę przeżycia obydwu "ja" postaci.


Na początku, kiedy nie jeszcze nie wiemy dokładnie, o co chodzi, wydaje się, że historia ma po prostu dwóch bohaterów, z jakichś powodów opisanych w jednej książce. Dopiero później pojawiają się elementy, wspólne obu opowieściom, dowodzące związku między nimi. Takim elementem są na przykład nieziemskie wizje płaczących, jarzących się czaszek jednorożców - magiczne motywy są dla twórczości Murakami bardzo charakterystyczne.



AUDIOBOOK


Cierniowa ścieżka A. G. Slatter

Cierniowa ścieżka A. G. Slatter

"Pewnego razu była sobie głupia mała dziewczynka, która wciąż i wciąż zachowywała się posłusznie, mimo że głos rozsądku w jej głowie podpowiadał, że postępuje niewłaściwie. Puszczała jednak ten głos mimo uszu i tak się przyzwyczaiła do ciemnych postępków, że w końcu miała problemy z odróżnieniem mroku od światła."

Jedna z lepszych powieści o wiedźmie, jakie czytałam.

Mega połączenie mrocznego klimatu mroku Baśni braci Grimm z bliźniaczą, prawie jednojajeczną opowieścią grozy Henry'ego Jamesa, Dokręcanie śruby, opowiedzianą przez Jane Austin.

Podobało się?

Bardzo.

Jest tu wszystko, co być powinno: wilcza krew, czarownictwo, magia, klątwa, duchy, a także wielki dwór, ze swoimi rodzinnymi sekretami i pewna guwernantka, która trafia w samo epicentrum pozorów i niedomówień.

Czy nie czuje się ona tam właśnie jak ryba w wodzie?

Czy obietnica, dana na łożu śmierci może wyrządzić więcej zła niż dobra?

Obdarta z naiwności, ponura, fascynująca historia pełna tajemnic, która pochłania magią swą od pierwszych stron!

MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

PEŁNOKRWISTA GOTYCKA POWIEŚĆ WIELOKROTNIE NAGRADZANEJ AUSTRALIJSKIEJ AUTORKI


Pokręcona, brutalna i mroczna baśń dla dorosłych przesycona tajemnicami rodzinnymi, czarną magią i gorzkim posmakiem zemsty. Czytelnicy Naomi Novik i Erin Morgenstern będą zachwyceni.


Asher Todd zostaje zatrudniona w posiadłości rodziny Morwood jako guwernantka. Co prawda nie wie zbyt wiele o wychowywaniu dzieci, ale doskonale zna się na botanice i zielarstwie – a może nawet na czymś jeszcze…


Posiadłość Morwoodów to na pierwszy rzut oka zwykłe spokojne miejsce: piękny stary budynek i dumni ze swojego pochodzenia mieszkańcy o nienagannej reputacji. W pobliżu znajduje się miasteczko Morwood Tarn oraz las, z którego nocami dobiega czasem wycie wilków…


Dzieci Morwoodów szybko przywiązują się do Asher, starsza pani Leonora coraz częściej zaprasza ją do swojej komnaty, a czarnowłosy dozorca o dzikich zielonych oczach raz po raz niby przypadkiem wchodzi jej w drogę. Asher zaczyna darzyć sympatią swoich podopiecznych i podoba się jej życie w posiadłości. Teraz zaczyna wątpić, czy będzie w stanie zrealizować swój plan – i kto najbardziej ucierpi, jeśli to zrobi. Ale gdy duchy przeszłości coraz trudniej okiełznać, dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie ma wyboru. Zresztą nie tylko ona skrywa mroczne sekrety. Dom Morwoodów też ma swoje tajemnice: sporo w nim miejsc po portretach na ścianach i drzwi zamkniętych na cztery spusty. Jak to wszystko wyjaśnić? I czy w Morwood Tarn mieszka choć jedna osoba, która nie ma nic do ukrycia?


Powieść „Cierniowa ścieżka” zdobyła nagrodę AUREALIS za najlepszą powieść fantasy 2022 roku.



Pechowiec Katarzyna Rupiewicz

Pechowiec Katarzyna Rupiewicz

Niesamowicie lekkie piórko ma autorka. 

Przyjemne, miłe i magicznie kryminalne urban fantasy  przyjemne da oka i wyobraźni. Zero nudy, mnóstwo akcji jak w kalejdoskopie, bardzo dobry pomysł.

Efektem ubocznym jest to że cały dzień potem nuci się piosenkę Meluzyna Meluzyna

Polecam na jeden wieczorek, jednak NADAL nr 1 jest powieść Redlum!


MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Współczesne Katowice, nowoczesne korporacje i magia z czasów, o których wszyscy woleliby zapomnieć.


Na osiedlu Tysiąclecia zostaje zamordowana agentka służby ochrony, powołanej do pilnowania, by zwykli ludzie nie odkryli istnienia czarów. W wyniku intryg magicznych organizacji śledztwo prowadzi francuski pechowiec i ambitna studentka z Gdańska. Nie znają miasta, nie wiedzą komu mogą zaufać, a nie ulega wątpliwości, że ktoś próbuje ich zabić. Jeśli chcą wyjść z tego cało, muszą się sporo nauczyć o śląskiej mitologii, lokalnej kuchni i sobie nawzajem.


Czy w czasach Internetu jest jeszcze miejsce dla magii? Czy ludzie pochodzących z różnych regionów i stuleci są w stanie znaleźć wspólny język? I najważniejsze pytanie: czy można jeść krupnioki na śniadanie?


Obserwatorzy A.M. Shine

Obserwatorzy A.M. Shine

"Te sworzenia są nikczemne. Bawią się ludźmi. I wygląda na to, że sprawia im to frajdę."

Szczerze?

Beznadziejny początek. B E Z N A D Z I E J N Y. 

A szkoda, bo dobry początek to zazwyczaj sukces całej powieści. 

Zazwyczaj.

Całe szczęście tu tak nie było. Po mega nijakim wstępie, kompletnie niekompatybilnym z moją percepcją (gdzie ze strony na stronę obiecywałam sobie to przekartkować...), nagle okazało się, że zaczyna tak naprawdę coś się dziać- i to nie tylko w akcji.

A jak się zaczęło-gdzieś tak mniej więcej od prawie połowy, tak już potem było całkiem nieźle, na tyle, że na bank pomysł tej powieści zostanie mi w głowie.

Warto więc zacisnąć zęby na początku.

Lubię takie twisty. Bardzo nawet, a były tam takie dwa bardzo smaczne i bardzo creepy,  które wywołują od razu ciareczki, a nawet lekki szoczek. Atmosfera odrealnienia, która okazuje sę nieprzekraczalna. Zaufanie, które okazuje się oszustwem. Rzeczywistość, która zostaje naruszona. 

Czad.

Bardzo mało jest powieści w takich klimatach, dlatego warto docenić każdą. I w stosunku do tych,które czytałam do tej pory (Odmieniec, Skradzione dziecko), Obserwatorzy klasują się dość wysoko.

Gdyby jeśli narracja była bardziej przystępna, byłoby naprawdę super! 

Rewelacyjna postać Madeline!

Pomysł 10/10. Przekaz duuużo niżej.

Ekranizacji nie oglądałam, bo na Maxie obraz jest tak ciemny, że nie widziałam, na co patrzę... Nadrobię.

Edit. Nadrobiłam i stwierdzam, że film można oglądać tylko po przeczytaniu książki, wtedy ma mega swój urok i zarąbiasty soundtrack.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Powieść została zekranizowana z Dakotą Fanning w roli głównej i m. Night Shyamalanem jako producentem.


Koszmar dopiero się zaczyna...

Ten las nie widnieje na żadnej mapie, a każdy samochód psuje się na linii drzew. Również w przypadku Miny.


Kobieta pozostawiona sama sobie, zostaje zmuszona do wejścia w ciemny las, tylko po to, aby natrafić na krzyczącą do niej kobietę. Muszą uciekać i ukryć się w betonowym bunkrze.


Gdy tylko drzwi zostają zamknięte, coś atakuje budynek. Krzyki z lasu brzmią nieludzko...


Mina odkrywa, że jedna ze ścian została zastąpiona szybą, która nocą zamienia się w weneckie lustro. Ona nie może zobaczyć obserwatorów, ale oni widzą ją.


Zasady przetrwania są proste, a jedną z nich jest to, że kiedy po zmroku zapala się automatyczne światło, wszyscy muszą pozostać w jego kręgu. To, co wyłania się z lasu, lubi obserwować uwięzionych ludzi, a straszne rzeczy dzieją się każdemu, kto nie dotrze do bunkra na czas.


Przerażona i uwięziona wśród obcych Mina desperacko poszukuje odpowiedzi. Kto lub co znajduje się po drugiej stronie szyby i dlaczego przetrzymuje ludzi, obserwując każdy ich ruch?


Odludzie Franck Bouysse

Odludzie Franck Bouysse

"Bo czasem znajdujemy idealne miejsca, 
które zdejmują z nas klątwę
i pozwalają czekać na nową obietnicę."


Lektura nie dla każdego i niejeden z Was pomyśli, że nuda. I odłoży.

Ale na pewno nie każdy.

Ja jestem spokojnie oczarowana tą powieścią. Jej nieuchronnością, iluzją i nieoczywistością.

"Są sny, których nawet nie śmiemy mieć. Sny, które przeżywa się po przebudzeniu."

Piękno izolacji i odosobnienia. Spokój. Ukojenie. Minimalizm. Szczęście. Pokochałam ukazaną tu świadomość znaczenia istnienia zwierząt w naszym życiu.

Ta powieść to introwertyczka. Cudna i dojrzała formą przekazu. Czytelnik nie powinien spodziewać się po niej akcji, tylko wewnętrznego piękna, nie tylko niektórych postać, ale też języka, przekazu i atmosfery.

Oraz mroku i poczucia nadchodzącego nieszczęścia.

"Gdzie kończy się prawda, a zaczyna fikcja? A raczej gdzie kończy się terytorium rzeczywistości, a zaczyna domena wyobraźni?"

Opowieść - mara. Pełna niedopowiedzeń i urojeń. Czarowna, na granicy realizmu magicznego. Zamglona, czytana przez oszronione szkło, z którego przebija niespiesznie groza, magia: świat nierzeczywisty i nieoczywisty.

Oraz smutek.

Klimatem bardzo przypominała mi Ścianę oraz czarno-biały film.

Bardzo polecam.


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Harry, powieściopisarz poszukujący natchnienia, odpoczynku i nowego miejsca do życia kupuje opuszczone gospodarstwo, znacznie oddalone od maleńkiej, zapomnianej wioski. Jest zima. Śnieg i cisza przykrywają wszystko. Warunki wydają się idealne do powrotu do pracy. Wkrótce jednak Harry czuje się szpiegowany, dręczy go rosnący niepokój w obliczu dziwnych wydarzeń, które mają miejsce. Czy może to być związane z jego enigmatycznym sąsiadem, Calebem, uzdrowicielem i różdżkarzem? Jaką tajemnicę skrywają mieszkańcy wioski? Co boli dyskretną Sofię, która prowadzi sklep spożywczy? Jaki straszliwy ciężar dźwiga matka Caleba? Między różdżkarzem a czarownikiem jest tylko niewielka różnica. Franck Bouysse powoli odsłania karty i wciąga czytelnika w psychotyczny krajobraz: klątwa, rodzinne fatum, przeszłość i teraźniejszość, pozorna rzeczywistość i wewnętrzne obrazy przenikają się, a duchy nawiedzają umysł pisarza…

Rzeźbiarka krwi Vanessa Le

Rzeźbiarka krwi Vanessa Le

"Na tym polega sedno uśmierzania. Nie na krzywdzeniu. Na leczeniu."


Fajnie się wsiąka w takie bajki. 

Totalne oderwanie od rzeczywistości, dobra historia wciągająca swym założeniem.

Też chciałabym być taką Rzeźbiarką krwi... nie tylko z nastawieniem na czynienie dobra🤭

Wyraziste postaci i to niekoniecznie jeśli chodzi o główną bohaterkę: mi zaimponowała taka jedna mała charakterna gówniara Mimi - od razu wniosła do powieści dużo pazurka i charyzmy.

Opisy Uśmierzania i jeszcze lepsze opisy Pozbywania się wrogów superanckie, działające na wyobraźnię, a cała ta fantasy przygoda okraszona jest sporą dawką thrillerka i szukania pewnego zabójcy, który nie daje się odnaleźć. A kiedy już się jednak daje - sprawa się o wiele bardziej komplikuje.

Czyta się to bardzo dobrze, dużo się dzieje, ale nie w przyspieszeniu więc za akcją daje się nadążyć.

Polecam, kolorowy plasterek na mózg w szarej rzeczywistości.


MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Porywający systemem magii medycznej.

Bujny świat fantasy inspirowany Wietnamem.

Czytanie tej książki jest jak oglądanie serialu medycznego.

Osiemnastoletnia Nhika jest sierotą, utrzymującą się ze sprzedaży homeopatycznych mikstur w przechodzącym industrialną rewolucję mieście Theumas. Ma też wyjątko­wą umiejętność – potrafi wnikać w ciała innych ludzi i wpływać na ich anatomię. Od dziecka uczono ją, jak uśmierzać ból i leczyć rany, jednak umie także niszczyć organy wewnętrzne. Dlatego na takich jak Nhika, nazywanych rzeźbiarzami krwi, trwa nie­ustanne polowanie.

Jej zdolności wzbudzają przerażenie, ale również mogą okazać się cenne. Nhika zosta­je zaangażowana, by rozwiązać sprawę zabójstwa potentata theumańskiego przemy­słu. Swych umiejętności ma użyć do uleczenia jedynego świadka tamtego zdarzenia, stojącego na progu życia i śmierci.

Idealna dla fanów: „These Violent Delights”, „Cinder” i „Divine Rivals

„Niezwykła fantastyka YA, w trakcie której "będziesz sapać, krzyczeć, płakać i błagać o następną książkę".

Chloe Gong, #1 autorka bestsellerów New York Timesa „These Violent Delights”

Cykl: The Last Bloodcarver (tom 1)

Aveline Jones i przeklęty kurchan Hickes Phil

Aveline Jones i przeklęty kurchan Hickes Phil

"Kiedy pozostaną po tobie zaledwie kości i proch, my wciąż tu będziemy."

To jest jedna z nielicznych serii, którą kontynuuję, a wiadomo, że z tym bywa trudno.

Tym razem nawiedzony dom, tajemniczy kurhan, zaginiony wujek i ... elfy. Ale nie takie, jak Legolas z Władcy Pierścieni, o nieeee...

Dużo czarnej magii, zagadek, mrocznych klimacików i świetnej atmosfery.

Polecam jak zawsze.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Aveline Jones na tropie tajemniczego zaginięcia!


Nie tak miały wyglądać ferie świąteczne Aveline Jones… Zamiast beztrosko spędzać czas na jedzeniu czekoladek i oglądaniu filmów, dziewczyna musi rozwiązać kolejną tajemniczą sprawę…


Tym razem Aveline wsiada do pociągu i udaje się do Scarbury – wioski, na terenie której ponad dziesięć lat temu zaginął wujek Rowan. Czy te wszystkie plotki o tajemniczych zjawiskach w wiosce są prawdziwe? Jaki związek mają ze zniknięciem członka rodziny Jones?


Aveline, z pomocą swojego przyjaciela Harolda, stara się rozwikłać zagadkę zaginięcia swojego wujka, który pewnego grudniowego wieczoru wyszedł z domu i już nigdy nie wrócił. W trakcie poszukiwań dziewczyna odkrywa dziwne zjawiska i poznaje lokalne legendy, które zdają się ściśle powiązane ze zniknięciem mężczyzny. Aveline próbuje połączyć fakty i rozwiązać zagadkę, dużo bardziej skomplikowaną i niebezpieczną, niż mogłoby się wydawać…


Trzecia część intrygującej serii autorstwa Phila Hickesa zabiera czytelników do świata pełnego tajemnic, mrocznych zagadek i zimowych krajobrazów. Autor w mistrzowski sposób łączy elementy thrillera, grozy i nadprzyrodzonych wątków, tworząc atmosferę pełną napięcia i niepewności. Prawdziwa uczta dla wszystkich, którzy lubią się bać!

Szkoła duchów Adam Faber

Szkoła duchów Adam Faber

Przyjemna to była lekturka, z fajnym pomysłem, ze sporym potencjałem, ale troszkę zabrakło tu duszy. Czyta się niby dobrze, ale nie ma takiej głębi, jaka jest w innych tego typu opowieściach. A szkoda, bo mogło się to czytać z zapartym tchem, a czyta się z uśmiechem powierzchownym.

Dlatego to jest chyba jednak opowieść bardziej dla dzieci niż młodzieży, choć główna bohaterka na 12 lat. 

Więcej tam magii i fantastyki, niż strachu, co też jest na plus dla dzieciaków.

Polecam dzieciom właśnie, bardzo ładne wydanie.

MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Tak niezwykłej szkoły nie było od czasów Hogwartu. Aby dostać się do Spookademii, trzeba odwiedzić galerię duchów, przepłynąć tajemnicze Jezioro Bezimienne, a przede wszystkim: nie można być żywym.

Życie Filipy Bloom kończy się pewnego deszczowego popołudnia trzy dni po jej dwunastych urodzinach. I jest to zupełnie nowy początek… Filipa staje się duchem, poznaje niezwykłych przedstawicieli zaświata i trafia do Spookademii – szkoły duchów, w której będzie uczyć się unoszenia w powietrzu, historii ażywej i używania nowej, duchowej mocy.

Ale Spookademia ma też swoje mroczne tajemnice, a w najciemniejszych zakamarkach szkoły czyha śmiertelne niebezpieczeństwo. I to właśnie Filipa będzie musiała stawić mu czoła.

Adam Faber, autor serii „Kroniki Jaaru” i „Sagi Rodziny Bies”, jak nikt inny potrafi łączyć grozę z poczuciem humoru, dzięki czemu lektura tej książki to przygoda naprawdę nie z tego świata!

Cykl: Spookademia (tom 1)


Mroczne materie Philip Pullman

Mroczne materie Philip Pullman

"Akcja "Zorzy północnej" - pierwszego tomu trylogii "Mroczne materie" - rozgrywa się we wszechświecie podobnym do naszego, ale jednocześnie różniącym się od niego pod wieloma względami.

Akcja drugiego tomu dzieje się we wszechświecie, który znamy.

Tom trzeci to podróż między tymi wszechświatami."


Kończąc długi weekend przypomniałam sobie tą przerewelacyjnie napisaną opowieść o innych światach! A potem jeszcze cyknęłam serial, który serio uniósł całą historię z podniesionym czołem, przepiękną scenerią, klasą samą w sobie, świetnym aktorstwem o 100% oddanym klimatem magii!

Co dla mnie było nie do przejścia, zarówno w powieści, jak i ekranizacji, to drastyczny pomysł z oddzielaniem dajmonów... Moja wrażliwość nie unosiła tych scen łamiących serce.

Całość jest zajebiasta, a sam pomysł (moim zdaniem), jest przejawem geniuszu autora. Zaczyna się całkiem normalnie, coś jak HP troszkę, ale potem oczy otwierają się ze zdumienia na przeogrom wrażeń, motywów i cudownych bohaterów! Sam pomysł dajmonów - ludzkich dusz, chodzących sobie razem po świecie z człowiekiem, pod postacią zwierząt, która zależy od osobowości danej osoby - rewelacyjny! Każde Uniwersum prezdstawione w tej opowieści ma potencjał na osobną historię i wszystkie imponują cudownością i złożonością oraz magią!

I co bardzo ważne - między wierszami jest dużo uniwersalnych prawd, które są wydobywane dzięki magii opowieści właśnie.


Moją ulubienicą, która skradła cały Show jest Pani Coulter (serial) i Hester...


Ocena bardzo wysoka, bo jest to zaiście niewiarygodna opowieść! 

Polecam czytać albo w jednym tomie, alebo w trzytomowym pięknym wznowieniu tej niesamowitej przygody!

Cykl zawiera: 

1. Zorza Polarna

2. Delikatny nóż

3. Bursztynowa luneta


MOJA OCENA: 10/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

"Mroczne materie" to najsłynniejsza, obok "Władcy Pierścieni", trylogia fantastyczna XX wieku, zawierająca odniesienia do Raju utraconego Miltona, Odysei Homera i poezji Wiliama Blake'a. Akcja trzech tomów rozgrywa się w kilku światach równoległych. Nie ma tu Boga, ani Stwórcy, jest tylko Autorytet, pierwszy anioł skondensowany z tajemniczego, wirującego w powietrzu Pyłu, czyli uświadomionej materii. Przez te miejsca wędruje para bohaterów - Lyra, ,,nowa Ewa", która wdaje się w walkę z Kościołem zła, by uwolnić ludzkość od trwającego od wieków zniewolenia, oraz jej towarzysz Will chłopiec z ziemskiej Anglii, posiadacz magicznego noża. Wielką misję obalenia Królestwa Niebieskiego i zastąpienia go republiką, starają się udaremnić agenci religii, dla których zabicie Lyry to zadanie święte.







Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger