"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ilustracje. Pokaż wszystkie posty
Drakula. Ilustrowana klasyka literatury Bram Stoker

Drakula. Ilustrowana klasyka literatury Bram Stoker

"Książka ta jest powieścią epistolarną, co oznacza, że napisano ją w formie listów, dzienników i wycinków z gazet, tworzonych i gromadzonych przez główne postacie. Ciekawe, czy uda Wam się domyślić intrygi szybciej niż bohaterom! Drakula – Ilustrowana klasyka literatury to skrócone wydanie klasycznej powieści Stokera, przeznaczone specjalnie dla dzieci. Kiedy będziecie już na to gotowi, koniecznie musicie przeczytać wersję oryginalną – o ile starczy Wam odwagi!"

Bardzo fajna propozycja, aby zapoznać dzieciaki w przyjemny sposób z nieprzyjemnym gatunkiem, jakim jest prawdziwa groza!
Klimatyczne rysunki, króciutkie rozdziały sprzyjają dziecięcej percepcji, bardzo przyjemnie się przez to przeczytało 😎

Polecam szczególnie na jesienne wieczory!

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Ilustrowana adaptacja klasycznej powieści Brama Stokera o historii przerażającego Drakuli – idealna dla poczatkujących wielbicieli literatury z dreszczykiem!


Tajemniczy hrabia Drakula od lat terroryzuje Transylwanię ze swego wielkiego gotyckiego zamczyska. Gdy jednak Jonathanowi Harkerowi – jego ostatniej ofierze – udaje się stamtąd uciec, długowieczny wampir wreszcie będzie musiał się zmierzyć z godnymi przeciwnikami! Historia Drakuli, opowiedziana z perspektywy różnych postaci – w tym łowcy wampirów Van Helsinga, pięknej nauczycielki Miny Harker, a nawet samego strasznego Drakuli – jeszcze nigdy nie została zaprezentowana w tak przyjaznej dla dzieci formie.


Poznajcie „Drakulę“ – edycję stworzoną specjalnie z myślą o młodych czytelnikach i jednocześnie wierną oryginałowi. Tej książki nie sposób odłożyć na półkę!


Maité Schmitt urodziła się w małym miasteczku niedaleko francuskiego Strasburga, przy granicy z Niemcami. Zamiłowanie do starych kreskówek zainspirowało ją do kształcenia się w kierunku ilustracji i animacji. Zilustrowała wiele książek i stworzyła krótkometrażowy film A priori łączący jej dwie wielkie pasje: książki oraz nietoperze.


Margaret McGuire Novak jest redaktorką i autorką wielu książek. Po studiach w Kenyon College szybko odnalazła się w świecie wydawniczym. Mieszka z rodziną w Charlottesville, w stanie Wirginia.








AUTOR








Potwory. Bestiariusz Dell Christopher

Potwory. Bestiariusz Dell Christopher

Pozycja, którą warto mieć w swojej biblioteczce grozy ;-) Ale nie tylko w takiej.
Album, bardzo ładnie wydany. Przepiękne ilustracje i ryciny znanych artystów. 
A w środeczku?
Znajdziemy rodowody.

Rodowody potworów.

Potwory spokrewnione z bogami. Cyklopy, diabły, demony, giganci, sam szatan.
Potwory magiczne. Golemy, jednorożce, potwory troskliwe - tak, są takie;-)
Potwory latające. Smoki i ich różne rodzaje.
Potwory wodne. Syreny, meduzy i inne legendarne stwory.
Potwory - hybrydy. Potwory zmiennokształtne. Zjawy i ghule. Wilkołaki, zombie, minotaury. 

Są też bohaterowie, którzy walczyli z potworami. Herakles, Tezeusz, św. Jerzy, Odyseusz.

Są porady, jak poradzić sobie z potworami - jak się obronić przed nimi ;-) Ot tak, na wszelki wypadek ;-)

Polecam - idealny prezent, jak to /nie/ wszystkie albumy mają to do siebie ;-)

Historia, kultura i sztuka w pigułce.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

NIEDOSTĘPNY

***
"Potwory. Bestiariusz" Christophera Della to przygotowane w formie albumu kompendium wiedzy na temat potworów z różnych epok i kultur. Znakomite ilustracje wzbogacone są ciekawymi informacjami z takich dziedzin jak: antropologia, historia sztuki, filozofia i biologia. Przerażająca kolekcja najdziwniejszych i najbardziej niezwykłych bestii jakie zna ludzka wyobraźnia.






AUTOR
↓

Niezłe ziółko Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak

Niezłe ziółko Barbara Kosmowska, Emilia Dziubak

"Zawsze cię odnajdę. A jak będziesz daleko, to sobie włączę jakieś wspomnienie. Mówiłaś, że można zatrzymać czas, więc znajdę ten guziczek do wspomnień i znowu będziemy razem."

Przecudna opowieść i przecudownymi ilustracjami!
Ciepła i rodzinna historia wielkiej miłości - a, co najważniejsze - wielkiej przyjaźni Babci Malutkiej i jej wnuka.
Przezwyciężanie codziennych trudności, powolne wchodzenie w dorosłość, przy ciągłej asyście babci, której NIC nie powstrzyma.

Polecam bardzo - przepiękne wydanie.


MOJA OCENA: 9/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Eryk, choć z Babcią Malutką spędził niewiele czasu, jest szczęśliwy, że starsza pani zatrzyma się na dłużej w jego domu. Nikt tak jak Babcia Malutka nie potrafi wysłuchać chłopca i opowiadać o dalekich podróżach. A co jeszcze ważniejsze ‒ nikt tak dobrze Eryka nie rozumie.


Nie zawsze jednak wszystko układa się tak, jak tego pragniemy. Kiedy świat Eryka nagle pustoszeje, to, co cieszyło najbardziej, staje się udręką, przed którą nie da się uciec nawet do domku na drzewie. Ale czy Eryk musi uciekać? Czy dar mądrości, jaki otrzymał w prezencie od babci, wystarczy, by odkryć swoją wartość, nowych przyjaciół i jasne strony dorastania?

To piękna historia o szukaniu i znalezieniu tego, co jest prawdziwym dziecięcym skarbem ‒ wiary w siebie i szacunku dla innych.




AUTOR
↓


ILUSTRACJE
↓



Lodowy smok George R.R. Martin

Lodowy smok George R.R. Martin

"Lodowy smok przynosił na świat śmierć. Śmierć, spokój i zimno. Adara się jednak nie bała. Była zimowym dzieckiem i smok był jej sekretem."

Największą zaletą tego opowiadania są ilustracje. Bardzo prosta treść, skierowana chyba raczej do dzieci, tych młodszych. Bardziej w klimatach baśniowych pozostaje ta opowieść.

MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Niezapomniana opowieść o odwadze, miłości i poświęceniu, stworzona przez najsławniejszego pisarza fantasy na świecie i ozdobiona pięknymi rysunkami sławnego hiszpańskiego artysty Luisa Royo.


Lodowy smok był przerażającą, legendarną istotą. Nikomu dotąd nie udało się oswoić takiego smoka. Tam, gdzie przeleciał, zostawiał za sobą zimne pustkowie i zamarzniętą ziemię. Ale Adara nie czuła strachu, była bowiem zimowym dzieckiem, urodzonym podczas mrozów tak srogich, że nawet najstarsi takich nie pamiętali. Adara nie przypominała sobie, kiedy po raz pierwszy ujrzała lodowego smoka. Zdawało jej się, że zawsze był obecny w jej życiu. Dostrzegała go w oddali, bawiąc się w lodowatym śniegu, gdy inne dzieci dawno już uciekły do domu przed zimnem. W czwartym roku życia dotknęła go, a w piątym po raz pierwszy poleciała na jego szerokim mroźnym grzbiecie. Potem, w siódmym roku jej życia, na spokojne gospodarstwo rolne, w którym żyła Adara, opadły ogniste smoki z północy. Tylko zimowe dziecko i lodowy smok, który je kochał, mogły ocalić świat Adary przed całkowitym zniszczeniem…

Lodowy smok jest jedyną książką dla dzieci w dorobku George’a R.R. Martina, zdobywcy wielu nagród i autora bestsellerowej sagi „Pieśń Lodu i Ognia”.

„Lodowy smok wypełnia się magią i pięknem aksamitnie bogatej prozy Martina już od pierwszego zdania. Czytelników w każdym wieku oczaruje ta fantastyczna opowieść o bohaterach i smokach, sile rodziny i dojrzewaniu wyjątkowej dziewczyny. Absolutnie obowiązkowa lektura dla każdego miłośnika fantasy”.








AUTOR
↓




Świat według Żunia Iga Zakrzewska-Morawek

Świat według Żunia Iga Zakrzewska-Morawek

"A ja BOSO lubię.
O pięcie nagiej i o palcu luźnym.
Od skarpety niezawisłym.
Wolnym."

Bardzo subiektywna moja ocena - jestem ZAKOCHANA w narracji i języku Żunia!
Po przeczytaniu tego cudu, przez dwa dni mówiłam jego składnią:)
I myślałam nią też:)


Polecam - bardzo specyficzna, ale jakże intuicyjna i mądra książeczka!

Kim jest ŻUŃ? To "alter ego Dominika :)


"Żuń to PAN DZIECKO. Kreacja literacka chłopca o wnikliwym spojrzeniu i analitycznym umyśle, rozkładającym rzeczywistość na czynniki pierwsze, który jak INNY ma swoje preferencje i osobisty stosunek do świata."
Jego świat - cudowny, prosty, opisywany cudnym językiem, a pojmowanie rzeczywistości magiczne!

"I poczułem, jak duszę mą zalewa bojaźń, a w serce wkrada się popłoch. Więc rozkazałem ciału UNIK. I w odwrót nagły ruszyłem. W dezercję. Nie złapiesz mnie, mamo! - pomyślałem sobie, dając pod łóżeczko nura.
Dzisiaj, mamo, w dolnych partiach mego ciała wiatr wolności wieje. I swobody mojej rajtuzą żadną nie spętasz."

MOJA OCENA: 10/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Świat według Żunia to krótkie, ale bardzo trafne obserwacje rzeczywistości przez tytułowego bohatera. Poznajemy Żunia w wielu, z pozoru błahych, codziennych sytuacjach. Powoli wchodzimy w świat widziany jego oczami. Z czasem świat ten staje się również naszym, smakujemy go… 

Oczarowani, z fascynacją przyglądamy się źdźbłu trawy falującemu na wietrze, a słońce tak pięknie podkreśla tę zieleń…



Jeśli myślisz, że jesteś INNY niż wszyscy… Sięgnij. Otwórz. Zanurz. Odmierzaj. Zacznij. Usiądź. Poczekaj. Połóż. Poczuj. Przejedź. Przyłóż. Przebiegnij. Zmruż. Razy sto. Wtedy zobaczysz więcej. Pełen refleksji i absurdu zbiór kadrów z życia Pana Dziecko – dorosłego umysłu zamkniętego w ciele dziecka. Książka zacierająca granice między tym, co niezwykłe, a tym co całkiem typowe, pozwalająca cieszyć się drobiazgami i dostrzegać piękno w prozaicznych z pozoru czynnościach. INNA od ogółu do szczegółu. I całkiem na wskroś.








Miasteczko Darkmord - Shane Hegarty

Miasteczko Darkmord - Shane Hegarty

7/10 za ilustracje, które zawsze uwielbiam w książkach:)
Super opowieść z pogranicza fantasy/horrorek story dla dzieci, młodzieży i nie tylko.
Czyta się lekko i przyjemnie, także dzięki owym właśnie ilustracjom, bardzo klimatycznym - polecam całym rodzinkom, nie tylko Adamsów :)

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!
Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo niewielu ludzi chce je znaleźć. Nawet jeśli już na którejś zostanie zaznaczone, jego lokalizacja zawsze jest błędna. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe, trochę zbyt na prawo albo na lewo. Trochę nie tak.
Zawsze.
Oznacza to, że turyści nieodmiennie trafiają do Darkmord przez pomyłkę – skręcili nie tam, gdzie trzeba, i szybko stwierdzają, że na pewno są w drodze donikąd. Jadą pod baldachimem drzew, których gałęzie splatają się u góry. Z każdym kilometrem drzewa robią się coraz gęstsze. W końcu światło filtrowane przez liście zostaje zupełnie stłumione i trasa, nawet w najbardziej słoneczny dzień, robi się całkiem ciemna. A kiedy gałęzie niemal zdzierają lakier z karoserii i wydaje się, że drzewa zaraz pochłoną szosę, przyjezdni pokonują krótki tunel i nagle znajdują się na rondzie pełnym kwitnących kwiatów, wśród których stoi znak z napisem:
WITAMY W DARKMORD
Na murku wzdłuż drogi ktoś namalował jaskrawe graffiti. Twórca ograniczył się do jednego słowa:
POTWORY!
Tyle że z ramienia igreka wyłania się wąż z szeroko rozwartą paszczą i ostrymi kłami. Przyjezdni wpatrują się w napis i myślą: „Czy to....? Czyżby on...?”.
Tak, wąż na graffiti rzeczywiście pożera małe dziecko.
Turyści – na tym etapie już nieco zdesperowani – dotarli w końcu do Darkmord. I niemal natychmiast chcą z niego uciekać.
Okrążają więc rondo i wracają, skąd przyjechali. A szkoda, bo gdyby zdecydowali się zostać, odkryliby, że Darkmord to właściwie całkiem przyjemna mieścinka. Można tam znaleźć kolorową małą lodziarnię portową, ustawione wzdłuż plaży ławki, stoły piknikowe i drabinki dla maluchów.
Poza tym potwory już od dłuższego czasu nikogo nie pożarły.
Właściwie to wcale nie są potwory. Choć wyglądają potwornie, a lokalni mieszkańcy mówią o nich „potwory”, ściśle rzecz biorąc, są to Legendy. Mity. Baśnie. Dawno temu mieszkały na Ziemi razem z ludźmi, ale z czasem zrobiły się zaborcze, a potem tak brutalne, że w zakażonych wioskach przez wiele wieków toczyła się wojna.
Teraz jedyną zakażoną wioską, która się ostała, jest właśnie Darkmord. A Legendy pojawiają się w niej tylko sporadycznie.
Tak się składa, że tego ranka doszło do takiego właśnie incydentu.

***

UWAGA! Wchodzisz na własną odpowiedzialność!

Miasteczko Darkmord nie pojawia się na wielu mapach, bo nikt nie chce go znaleźć. Leży trochę za bardzo na północ, nieco za daleko na południe. W tajemniczych okolicznościach znikają kolejni mieszkańcy. Pozostali chcą uciekać...
W każdym zakątku miasta czają się Legendy…
SŁYSZYSZ?
NADCHODZI!
CORAZ BLIŻEJ!
MOŻESZ ZACZĄĆ SIĘ BAĆ!
Finn wolałby mieć normalne życie: szkoła, dom, koledzy. Ale zgodnie z przeznaczeniem powinien zostać Łowcą Legend, pogromcą potworów. Niestety w ogóle się do tego nie nadaje. Czy odkryje w sobie bohatera? Czy uda mu się obronić miasteczko?


Cykl: Darkmouth (tom 1)






Opowieści tajemnicze i szalone - Edgar Allan Poe, Gris Grimly

Opowieści tajemnicze i szalone - Edgar Allan Poe, Gris Grimly

M I S T R Z O S T W O !!!!!!!!
Gris Grimly jest jednym z moich ulubionych "rysowników", szkoda, że u nas w kraju jest tak niewiele książek z jego rysunkami...

Świetna przygoda. Lektura idealnie nadająca się na pierwsze spotkanie dziecka z HORRRRRRRORRRRREM! :)

MAJSTERSZTYK! POLECAM!


MOJA OCENA: 10/10

***

Uroczy kotek doprowadza swego pana do szaleństwa... 

Ponura śmierć zwana zarazą zjawia się na balu maskowym w szkarłatnym kostiumie... 

Karzeł mści się okrutnie na swoich prześladowcach... 

Siostra wzywa brata-bliźniaka zza grobu....

Przygotuj się na mocne przeżycia! Wkraczasz w świat, który cię zaszokuje, przerazi, ale także - chociaż może ze strachu nie od razu zechcesz się do tego przyznać - przyprawi o dreszczyk emocji. Przed tobą cztery opowieści - CZARNY KOT, MASKA CZERWONEJ ŚMIERCI, ŻABOSKOCZEK i UPADEK DOMU USHERÓW - autorstwa mistrza makabry, Edgara Allana Poego. Ich oryginalne wersje zostały tu nieznacznie nastrojone. Poe, znawca wszelkiej deformacji, na pewno by nam to wybaczył. I z szatańską uciechą obejrzałby zdobiące każdą stronę upiornie wspaniałe ilustracje Grisa Grimly’ego. A więc przygotuj się. I nie gaś światła.
ZOBACZ CAŁE JEDNO OPOWIADANIE - MOJE UKOCHANE!!!!


































KONIEC...
***
EDGAR ALLAN POE
GRIS GRIMLY

Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger