"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zjawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zjawa. Pokaż wszystkie posty
Zjawa Graham Masterton

Zjawa Graham Masterton

Nie jest to najlepsza powieść autora. Temat jest świetny, ale całość troszkę sztucznawa, jeśli chodzi o narrację, jakaś taka archaiczna (jak lektura Bronte) i bez odpowiedniego klimatu, jak dla mnie. Nie ma tego, co jest w najlepszych powieściach Mastertona. Może faktycznie miała to być ambitna opowieść, ale przez to stała się raczej taka bardziej mrocznie baśniowa raczej. 

Ma to swój urok, choć oczekiwania miałam inne.

Jest to horrorek weterana horroru, więc lektura obowiązkowa. Duży plus za nowe wydanie.


MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Intrygująca powieść o potędze ludzkiej wyobraźni. Książka, w której jawa miesza się ze snem. Ponadczasowa historia, wykraczająca daleko poza ramy horroru, stanowiąca wspaniałe połączenie grozy, dramatu i baśni.

Wszystko zaczyna się od tragicznego wypadku. Pewnego zimowego popołudnia tafla lodu załamuje się pod spacerującą po zamarzniętym basenie pięcioletnią Peggy Buchanan. Jej śmierć pogrąża w żalu dwie starsze siostry, Elizabeth i Laurę. Dziewczynki nie mogą jednak oprzeć się wrażeniu, że Peggy wcale nie odeszła w zaświaty, lecz jest tuż obok i czuwa nad ich losem. Trzy lata później miejscowy pastor, który molestował Laurę, zostaje znaleziony w stanie agonalnym na terenie plebanii, z poważnymi odmrożeniami całego ciała. Jest upalne lato, więc zdarzenie wymyka się wszelkim próbom racjonalnego wytłumaczenia. Kiedy nieprzyjemne przygody zaczynają spotykać każdego, kto w jakikolwiek sposób zbliży się do którejś z sióstr, Elizabeth uświadamia sobie, że nieżyjąca dziewczynka roztoczyła nad nimi rodzaj kłopotliwej i niezwykle groźnej kurateli… Chcąc ratować narzeczonego, będzie musiała zmierzyć się z Peggy na jej własnym polu: w świecie czystej wyobraźni, której wytwory przybierają czasem śmiertelnie realne kształty.

Każdy miłośnik świetnych, ambitnych, skomplikowanych i wielowarstwowych fabuł, doskonałego warsztatu pisarskiego i niezwykłego klimatu znajdzie coś dla siebie, sięgając po „Zjawę”. Piotr Pocztarek


Wiatr Jozef Karika

Wiatr Jozef Karika

"Śmierć jest wszędzie. Mogą nią być światła samochodu znajdującego się na odległym wzgórzu. Przez chwilę widoczne, potem znikające w ciemności, jakby zostały zmiecione. Po chwili pojawiające się na innym wzgórzu i znów znikające. To są światła na głowie śmierci. Śmierć wkłada je jak kapelusz, po czym rusza galopem. To są światła galopującej śmierci, doganiającej nas, zbliżającej się coraz bardziej. Śmierć nigdy się nie zatrzymuje. Czasem tylko wyłącza światła."


Opowieść o szaleństwie. 

Tak bym to nazwała jednym zdaniem.

A wiadomo, że między szaleństwem a zjawą jest cienka granica.

Więc może jest to opowieść o zjawie?

"Przecież była już we mnie, od dawna miałem ją w mózgu."

Wietrznicy?

"Staruszka, czy raczej jakaś zjawa krążąca w okolicy zalewu. Dziwactwo graniczące z pomieszaniem zmysłów [...] Według dziadków wyglądała jak staruszka w czarnej sukni [...] Pojawiała się, gdy wiał silny wiatr. [...]

Kiedy ujrzysz wietrznicę, mówili, za nic nie spoglądaj jej w twarz. Nigdy. Bo jeśli to zrobisz, to cię zabije."

Sami sobie ocenicie.

Historia z mega klimatem, studzonym nieco przez chwilami naprawdę dziecinne dialogi, ale może taki był zamiar autora, który chciał rozławdować atmosferę, gęstą i duszną?

Może.

Nie pobiła ona mojej czołówki, jaką jest Szczelina, ale i tak jest nieźle. 

Końcówka do własnej filozoficzno-egzystencjalnej analizy.

"Zagadka, paradoks, rozgrzewka dla zwojów mózgowych."

Osobiście wolałabym bardziej przystępne zakończenie.

"Tak działa sfera psychiczna: wszystko ożywia, personifikuje, tworzy jedną metaforę za drugą. jak w dziecięcych snach, w których każdy przedmiot: wieszak, szafa czy krzesło, zmieniają się w żywą istotę."

Polecam.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jozef Karika, słowacki mistrz grozy nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie!
Zabiera nas w szaleńczą jazdę. I to do Polski! Nie możecie tego przegapić!
Nudny sobotni wyjazd służbowy. Opuszczony parking przydrożny. A na nim… porzucona kamera samochodowa. Jakie tajemnice może skrywać?
Odcinek drogi, na którym dochodzi do wielu śmiertelnych wypadków.
Kobieta w czerni, chodząca wzdłuż szosy.
Szkolna miłość. Dorosłe rozczarowania. Tajemnice umysłu.
W tej książce znajdziecie wszystko, za co uwielbiacie Jozefa Karikę!




AUTOR




Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger