"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanibal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanibal. Pokaż wszystkie posty
Jagnię Lucy Rose

Jagnię Lucy Rose

"Jesteśmy tym co jemy."

Zaskoczenie, jakie lubię. Spodziewałam się jakiegoś beznadziejnego slashera, o kompletnie zbędnej tematyce, za którą nie przepadam, a dostałam nad wyraz głęboki oniryczny i baśniowy prawie dramat, widziany oczyma dziecka.

PORUSZAJĄCY.

I smutny.

Cudownie wewnętrzny i rozdzierający w swojej prostocie. Takie przekazy bardzo cenię, ponieważ jest bardzo mało takich książek, dlatego trzeba je doceniać podwójnie (na przykład przerewelacyjna moja ulubiona opowieść Pierwszy dzień wiosny).

W jednym zdaniu? 

Jedna z bardziej skomplikowanych i chorych opowieści o depresji poporodowych, o jakich przyszło mi czytać...🙈

A tak naprawdę: psycholi nie brakuje. I psychole mają dzieci. Nie każdy rodzic musi kochać swoje dziecko, ale taka forma pseudo akceptacji, która tu została pokazana, to już jest hardcore.

Bardzo polecam, tutaj to, co najbardziej szokujące, jest tylko tłem dla tego, co jest rzeczywiście przerażające.


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Współczesna baśń ludowa. Horror. Romans. Zauroczenie.

Margot mieszka z mamą na skraju lasu, odkąd tylko pamięta. Po szkole spędza czas w zaciszu swojej chatki i czeka, aż kolejny nieznajomy zapuka do drzwi. Zbłąkani – jak nazywa ich mama – to ci, którzy zeszli ze szlaku i zabłądzili. Mama uwielbia zbłąkanych; częstuje ich winem i otacza troską. A potem zaspokaja nimi swój nienasycony głód, rozdzierając ich ciała na strzępy.

Jednak czasem pożądanie mamy jest silniejsze niż jej niepohamowany apetyt, więc gdy w zamieci śnieżnej na progu ich domu pojawia się Eden – piękna zbłąkana o śnieżnobiałym uśmiechu – Margot musi stawić czoła zmianom.

W tej wyrafinowanej opowieści o dorastaniu debiutantka Lucy Rose zgłębia, jak kobiety tłumią gniew, pragnienia i pierwotne instynkty – a przy tym wydobywa z relacji między matką a córką dosłownie wszystko, aż do ostatniej kropli krwi.

Do ostatniej kości Camille De Angelis/film 2022

Do ostatniej kości Camille De Angelis/film 2022

"... są dwa rodzaje głodu. Ten pierwszy mogę bezpiecznie zaspokoić cheeseburgerami i mlekiem z czekoladą, ale jest jeszcze ten drugi - część mnie samej, która tylko czeka na właściwy moment. Może tak trwać miesiącami, a nawet latami, ale prędzej czy później będę musiała mu ulec."


Są takie książki, przez które (przynajmniej na początku) trzeba przebijać się dosłownie waląc głową w mur. I nie zwsze przynosi to efekt satysfakcjonujący. Albo jakikolwiek efekt, że nie wspomnę o końcowym.

Tu całe szczęście tak nie jest - już pierwsza szokująca scena wkręca, a historia z obozem wakacyjnym, mega obrazowo napisana, ukazuje wszystko nad wyraz sugestywnie, dodatkowo grając na emocjach (mi).

Soczyście i od razu poczułam duszę tej historii - fajne to uczucie jest.

I choć z końcówką absolutnie się nie zgadzam, poczułam się jednocześnie rozczarowana, zawiedziona i zszokowana, to całość czyta się sama.

To nie jest love story.

Młodzieżówka, ale nie tylko dla młodzieży.

Elementy horroru? 

Są, choć niewiele. Opisane bardziej na sucho, więc może dlatego tak się o nich pamięta? Bardziej creepy jest niewiadoma postaci i powoli narastające napięcie.

To bardziej dramat, choć trailer ekranizacji sugeruje miłosną historię, której tu raczej nie znalazłam... Bardziej przyjaźń.

Świetne jest też to, że w tej opowieści czuć fascynację do książek, można naprawdę podpatrzeć parę dobrych tytułów, jakie czyta główna bohaterka ;-)

Z pewnością obejrzę film, pod tym samym tytułem, mega chwalony - premiera w Polsce 25 listopada w kinach.

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

A czego Ty pragniesz? I czego się boisz?
Maren Yearly nie tylko łamie serca, ona je pożera. Do ostatniej kości to horror, który prowokuje, wstrząsa, pochłania. To jednak przede wszystkim historia o głodzie miłości i akceptacji. Love story na miarę XXI wieku.


Porzucona przez rodzinę nastoletnia kanibalka Maren wyrusza w podróż po Ameryce. Zabiera ze sobą trochę pieniędzy i kilka książek, ale też dręczące wspomnienia i swój nienasycony głód.
W drodze poznaje chłopaka. Pociągający i tajemniczy Lee widzi Maren taką, jaka jest. Bo i on jest kimś takim jak ona. Przy nim Maren nie czuje się już tak bardzo samotna i przerażona. Dalej jadą razem, para wyrzutków skazanych na ukrywanie się przed ludźmi i… ich zjadanie. We dwójkę Maren i Lee są silni i nietykalni. Ale czy ta więź i bezwarunkowa miłość ocali ich przed samymi sobą i światem, do którego nie należą?


Do ostatniej kości to oryginalny horror i inteligentnie poprowadzona powieść grozy, która jest jednocześnie wspaniałą opowieścią o dojrzewaniu, poszukiwaniu miłości i akceptacji. Nic dziwnego, że historią młodych kanibali szybko zainteresowało się kino.
Adaptacja filmowa książki Camille DeAngelis w reżyserii Luki Guadagnina była sensacją Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji i otrzymała nagrody za reżyserię i debiut aktorski. W głównych bohaterów wcielili się Taylor Russell i Timothée Chalamet, z którym reżyser spotkał się wcześniej na planie filmu Tamte dni, tamte noce (nakręconego na podstawie powieści André Acimana).



EKRANIZACJA


TRAILER



AUTOR




Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger