"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocean. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ocean. Pokaż wszystkie posty
Migracje Charlotte McConaghy

Migracje Charlotte McConaghy

"Jakiś czas temu to właśnie ptaki dały początek dzikszej wersji mnie." 


Poprzednia powieść autorki: Dziki, mroczny brzeg - lekko rzecz ujmując - nie za bardzo mnie urzekła, ale tutaj było zdecydowanie lepiej.

ZDECYDOWANIE.

To jedna z tych głębszych powieści.

Esencja emocji, wewnętrza i walki, ale z bardzo przystępną, a co najważniejsze, nie nudną, narracją.

Chwilami była to naprawdę piękna opowieść.


"Zdaniem mamy na kartach powieści żyło jedyne prawdziwe piękno, jakie oferuje świat." 


Tak sobie od razu pomyślałam, jak to się ma do powieści Kinga /taka mała dygresja/😎

Ale wracając do sedna: tak, jest tu prawdziwe piękno.

Symbioza z naturą.

Zrozumienie.

Świadomość.

Trauma, dramat i własny sposób radzenia sobie z przeszłością.

Oraz obietnica, którą należy spełnić.

Babka, ktora pod przykrywką ratowania ostatniego gatunku ptaków, rozpaczliwie trzyma się swojego ukrytego celu, o którym dowiadujemy się w swoim czasie, a który gdzieś tam przemyka od początku w wątkach wcześniej.

Jaką trzeba miec traumę, żeby zaciagnąć się na statek poławiaczy ryb, bez żadnego doświadczenia? Jaką trzeba mieć determinację?

No właśnie.


"Świat strachu jest gorszy niż śmierć. Gorszy niż wszystko."


Pozory.

Bo w tej opowieści jest drugie dno, przykryte piękną kapą utkaną z miłości do fauny i flory. 


"Tępimy ja. Istoty, które nauczyły się zwalczać każdą przeciwność, co do jednej, z wyjątkiem nas."


Człowieczeństwo świadome. 

Symbioza i podziw.


" Wezmę ze sobą morze, głęboko w kościach, przypływy torujące sobie drogę w mojej duszy."


Przepiekna i wzruszająca, bardzo do mnie trafiła dzieki cudnie opisanej głębokiej miłości do ptaków, do natury, szacunku do niej i świadomosci jej istnienia. Cudny, niepowtarzalny, słony klimat dzikiego oceanu oraz przynależności do świata, która czasami jest jedynym ratunkiem dla duszy człowieka.

P.S. Mini opowieść o wronach cudna🥰


"... rytmy morskich pływów to jedyne, czego my, ludzie, jeszcze nie zniszczyliśmy."


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Franny Stone zawsze była wędrowczynią. Kiedy jej ukochana dzika przyroda zaczyna znikać Franny przybywa do odległej Grenlandii z jedną misją: znaleźć ostatnie na świecie stado rybitw popielatych i wyruszyć za nimi na ich ostatnią migrację. Przekonuje Ennisa Malone´a, kapitana statku Saghani, aby wziął ją na pokład i zjednuje sobie ekscentrycznych członków jego załogi obietnicą, że śledzone przez nią ptaki zaprowadzą ich do ryb.

W miarę jak Saghani zmierza na południe, nowi towarzysze Franny zaczynają rozumieć, że skrywa ona wiele mrocznych tajemnic: nocne lęki, niewysłane listy i obsesję, która nakazuje jej ścigać rybitwy za wszelką cenę. Kiedy historia jej przeszłości zaczyna się odsłaniać, Ennis z załogą muszą zadać sobie pytanie, za czym tak naprawdę podąża Franny… i przed czym ucieka.

Migracje są zarówno odą na cześć naszego zagrożonego świata, jak i zapierającą dech w piersiach, wciągającą opowieścią o tym, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć dla ludzi, których kochamy.



Haar David Sodergren

Haar David Sodergren

"Chciałabym pana przedstawić mojemu mężowi, panie Grant."

Haar 😎

Nie ukrywam, że kuszace byłoby posiadanie takiego zwierzątka pożytecznego w domu... Bardzo kuszące.

Dlaczego?

"Bo na świecie jest wielu złych ludzi."

To właśnie w takiej sytuacji, kiedy pradawna istota pojawia się w Twoim życiu, możesz sobie pozwolić na komfort zapraszania wrogów do swojego domu.

Z szeroko otwartymi ramionami.

MEGA mi się podobał pomysł i wykonanie.

Ocena wysoka, przez wzgląd na sentyment do starych dobrych czasów i starych dobrych powieści grozy, a także dzięki rewelacyjnej atmosferze i tematyce potwora z głębin, która mnie zawsze fascynowała i nigdy nie przestanie.

Czuć pyszny klimacik lat 80-tych, starych pulpowych powieści grozy i horrorów z kaset VHS.

Hermetyczna oceaniczna miejscowość na wymarciu, grupka staruszków, walczących o swoje prawa, jedna wytrwała stasza dama, tęskniąca za swoim mężem oraz czarna strona mocy.

Potwór?

Nie.

Ludzie. Źli ludzie.

I walka, jaką lubię, kiedy to sprawiedliwość jest wymierzana sprawiedliwie, a potwory nie są potworami.

Świetnie się bawiłam, nasiąknęłam krwią, słoną wodą, pierwotną plazmą, miłością, radosnym oczekiwaniem, psychopatycznym zadowoleniem, satysfakcją i sprawiedliwością. Było SUPER!

Polecam nie tylko geriatycznym czytelnikom! Tak się kiedyś pisało prostą, uczciwą grozunię.

MOJA OCENA: 9/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Muriel Margaret McAuley ma osiemdziesiąt cztery lata. Całe życie spędziła w nadmorskiej wiosce Witchaven. Tu się urodziła, tu mieszkała, tu zamierza umrzeć. W ciszy, spokoju i samotności. Dwanaście lat temu straciła męża. Billy jak zwykle wypłynął w morze swoją rybacką łodzią, ale tym razem nie wrócił. Muriel nie może się doczekać, kiedy do niego dołączy. Codziennie budzi się z nadzieją, że to będzie właśnie dzisiaj. Ale kiedy ten dzień wreszcie nadchodzi, wygląda zupełnie inaczej, niż Muriel sobie wyobrażała. Niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić. Znad morza nadciąga Haar. Tajemnicza, nieprzenikniona, zagadkowa mgła. Spowija wszystko i wszystkich, ale każdemu przynosi coś innego. Lęk. Nadzieję. Śmierć.

Góra pod morzem Ray Nayler

Góra pod morzem Ray Nayler

"Jestem przekonana, że pierwszych obcych, których spotkamy, znajdziemy w morzu."

Jest to dojrzale bardzo dobre. Już nie wspominam nawet o tym, jak bardzo brakuje tego rodzaju tematyki w literaturze (chodzi o to, co się dzieje w morskich głębinach, choć tego chyba raczej dobrze nie wiedzieć?), ale całość ze średnim początkiem, przez który polecam przebrnąć, robi się ze strony na stronę coraz bardziej fascynująca, tajemnicza i niesamowita.

Coś czego nie znamy.

Coś, co uważamy za bezrozumne zwierzę, głupsze od nas samych.

Coś, co okazuje się większym osiągnięciem ewolucji od przereklamowanego człowieka.

"Dla ośmiornic jesteśmy potworami: łowcami, niszczycielami, którzy zabijają ich krewnych i pustoszą ich świat. A one są potworami dla nas. Ich motywacje są niezrozumiałe, a umysły całkowicie obce."

Ale tak naprawdę to nie jest opowieść o potworach z głębin.

To jest opowieść o umysłach.

O sztucznej inteligencji.

O Ewolucji.

O Evrim.

"- Jaki właściwie jest sens tworzenia Androida? Po co zadawać sobie tyle trudu, by uczynić go ludzkim, podczas gdy ludzi można produkować prawie za darmo?

...

Prawdziwa osobliwość. Nie urodzona, lecz zbudowana. Nie potrzebuję oddychać, jeść ani spać. Jest niebinarna. Jak można nazwać taką istotę, jeśli nie bogiem?"

Jest to jedna z tych powieści, o których się długo myśli, choć przekaz nie jest jakiś popularno-przyswajalny, ale chęć czytania i zaintrygowanie zdecydowanie tu wygrywa. 

"Na świecie nadal są cuda, pomimo wszystkiego, co mu uczyniliśmy."

Ocena za świadomość i wielowarstwowość.

"Ludzie mają to do siebie, że uważają, że to oni są odpowiedzialni za wszelkie wydarzenia. Myślimy, że wszystko, co się dzieje, jest skutkiem naszych poczynań. Ja również ulegam takim złudzeniem. Myliłam się jednak."


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

KSIĄŻKA UHONOROWANA NAGRODĄ LOCUSA W ROKU 2023 ZA NAJLEPSZY DEBIUT. NOMINOWANA DO NEBULI ORAZ THE LOS ANGELES TIMES RAY BRADBURY PRIZE


Ludzkość wreszcie odkryła obcą inteligencję – gatunek ośmiornic mający własny język oraz kulturę. Zaczyna się globalna rywalizacja o kontrolę nad nimi. Stawki są bardzo wysokie.


Międzynarodowa technokorporacja DIANIMA zamknęła dostęp do archipelagu Con Dao, na którym odkryto gatunek ośmiornic mogący posiadać własny język oraz kulturę. Specjalistka od biologii morskiej, doktor Ha Nguyen, która poświęciła całe życie na badania nad inteligencją głowonogów, jest gotowa na wszystko, by otrzymać szansę pracy nad tym odkryciem. Udaje się na wyspy, by dołączyć do ekipy DIANIMA, na którą składają się naznaczona bliznami pracownica ochrony oraz pierwszy (i być może ostatni) android na świecie.


Ośmiornice mogą stać się kluczem prowadzącym do przełomy w badaniach nad pozaludzką inteligencją. Gdy doktor Nguyen próbuje nawiązać kontakt z nowo odkrytym gatunkiem, siły potężniejsze niż DIANIMA próbują zagarnąć ośmiornice dla siebie.


Ale nikt nie pytał ich, co na ten temat sądzą. Ani co mogą w tej sprawie zrobić.


Futurystyczny thriller, medytacja nad naturą świadomości, ostrzeżenie przed katastrofą ekologiczną – olśniewający debiut Raya Naylera, Góra pod morzem, jest tym wszystkim jednocześnie.



Nasze podmorskie żony Julia Armfield

Nasze podmorskie żony Julia Armfield

"Podmorska głębina to nawiedzony dom: miejsce, gdzie rzeczy, które nie powinny istnieć, poruszają się w ciemnościach."

Dobra.

To było dziwne.

Ale chyba bardzo oddziałujące na podświadomość.

Dlatego jednak muszę stwierdzić, że bardzo dobre.

Realizm magiczny jest zawsze trudny w odbiorze, a tutaj jest go całkiem sporo. I kiedy podczas lekturki uświadamiałam sobie, że właściwie nie wiem, o czym ja tu czytam, to gdzieś tam niepokój już drapał w ścianki mojej podświadomości właśnie.

Kurdę, pierwsza moja myśl po przeczytaniu: mega klimat bardzo BARDZO podobny do Kuli, którą UBÓSTWIAM! Szkoda tylko, że jedynie w opowieści Leah, która jest creepy i robi się coraz bardziej CREEPY - za nią normalnie 10/10. Kocham takie klimaty zapierające dech w piersiach swoją niespieszną, ale nieodwracalną grozą!

Cała reszta, czyli opowieść Miri bardzo przynudnawa głównie, zwyczajna i irytująca  w porównaniu z przeżyciami Leah, a sama końcówka jest bardziej smutna i tajemnicza, ale chyba świadoma, niż straszna. 

Naturalna konsekwencja ingerowania w świat, który dla człowieka nie jest przeznaczony.

"...pierwsze istoty żywe wyłoniły się z morza, ale to przecież nie znaczy, że nic nie postaowiło w nim zostać."

Opowieść dość trudna i nie każdy będzie nią zachwycony, ale to troszkę inny poziom percepcji i ja o niej będę długo jeszcze myślała, szczególnie o tym, co przeżyła Leah...

Bardzo mało jest takich historii o dnach oceanów - może dlatego są one takie przerażające i fascynujące?

Polecam, ale nie namawiam, choć bardzo warto przeczytać, nawet ze względu na opowieść tylko jednej z bohaterek!


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Hipnotyzujące połączenie romansu z horrorem.

Leah pracuje jako biolożka morska i właśnie wróciła z supertajnej misji, która zakończyła się katastrofą. Cokolwiek wydarzyło się podczas ekspedycji, Leah nie chce o tym mówić, a jednocześnie z dnia na dzień jej ciało zmienia się w sposób, za którym umysł nie nadąża. Po sześciu miesiącach spędzonych na dnie oceanu jest zupełnie inną osobą, co szybko zauważa jej żona – Miri. Czy Leah zabrała część podwodnego świata na powierzchnię, zakłócając tym samym panujący tam status quo?

Miri wie, że wspólne życie z Leah bezpowrotnie minęło. I choć ukochana wciąż jest fizycznie obok niej, to czuje, że wymyka się z jej objęć, bo ktoś lub coś się o nią upomina…

To przepiękna historia o miłości, stracie i życiu, które toczy się wszędzie. Nawet na dnie oceanu.


Głębia strachu/Underwater film

Głębia strachu/Underwater film

Największym atutem tego filmu (dla mnie) była moja wyobraźnia.

Podwodna stacja badawcza, kilkadziesiąt kilometrów POD WODĄ... to jest mega blowmind. Siedzisz sobie w takiej stacji, która w porównaniu z ogromem otaczającej jej wody i nieznanego jest jak zbudowana z zapałek... 

Już nawet Przedwieczni - przynajmniej tak wyglądali - nie byli tacy przerażający jak atmosfera i poczucie osaczenia. To taki troszkę podwodny Obcy, nie ta klasa, ale i tak oglądało mi się świetnie!

Do obejrzenia na HBO GO, Cinemax i online.

MOJA OCENA: 8/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Grupa naukowców usiłuje wydostać się ze zniszczonej przez trzęsienie ziemi podwodnej stacji badawczej.




Piekielna głębina Lindsay Galvin

Piekielna głębina Lindsay Galvin

"W moich żyłach płynie słona woda. Morze, które oddycha."

Był to dobrze spędzony czas.
Tematyka bardzo ciekawa i oryginalny pomysł.

Wykonanie troszkę spłaszczone i takie 'szybkie:' szybka akcja, szybko następujące po sobie wydarzenia, troszkę nielogiczności, podczas czytania których pytałam samą siebie: serio? I nie dotyczą one treści, bo wiadomo, że historia ta mieści się w kategorii fantastyka/fantasy, ale chodzi mi tu bardziej o zachowania bohaterów, szczególnie tych dorosłych. Pseudo dorosłych.


Gdyby nie to, byłoby oczko wyżej w mojej ocenie, ale zaznaczę, że to tylko moje odczucie. Inni czytelnicy może i nawet nie zwrócą na ten fakt uwagi. Albo nie będzie im przeszkadzał. Plusem tej sytuacji może być to, iż czytało się tą historię błyskawicznie. 


Powieść skierowana jest głównie do "pokolenia przyszłości naszej" i sądzę, że czytelnikom z tej grupy wiekowej - young adult - będzie się ona podobała. O dziwo, brak tu jakiegoś wyraźnego wątku fascynacji miłosnej, jak to zazwyczaj bywa w młodzieżówkach, jest za to miłość siostrzana.


Co jeszcze tu można znaleźć?


Przede wszystkim TAJEMNICĘ, ale też i troskę, strach, niepewność, zdumienie, zaufanie, jego brak, szok, euforię, nadzieję, rozpacz. 

Jest też śmierć. Ale i miłość.

Głównym problemem, który napędził tą całą historię jest chęć czynienia dobra. Chęć pokonania raka. Chęć wyleczenia osób, które na niego chorują, a le też chęć zapobiegania chorobie u tych, którzy posiadają markery rakowe; osoby, które straciły swoich najbliższych właśnie w wyniku raka.

Dobrymi chęciami piekło wybrukowano.

No właśnie.

Robi się z tego niezła, fantastyczna /dla czytelnika/, creepy niebezpieczna /dla bohaterów/ historia.
Zapewnienia o bezpiecznej terapii, poczucie przynależności do nowej rodziny pęka jak bańka mydlana, kiedy to dorosłe osoby, darzone przez dzieciaki 100% zaufaniem, robią nagle coś niewytłumaczalnego. Coś, co zagraża życiu młodej grupy uczestników eksperymentu w osadzie Wildhaven.

Osadzie, o której nikt nie wie.

Czy rodzina tak naprawdę może być niebezpieczna?
Albo niespełna rozumu?

...

I mały spojlerek: ten kto kocha Aquamena, znajdzie tu prawdziwe emocje!


"Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl"

MOJA OCENA : 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Ekscytująca, pełna tajemnic fabuła. Niezwykle oryginalna powieść, łącząca elementy thrillera o walce o przetrwanie, realistycznej opowieści o eksperymentach genetycznych i fantastyki.



Kiedy Aster budzi się w samotności na tropikalnej wyspie, nie ma pojęcia, gdzie jest, jak się tutaj znalazła ani gdzie szukać swojej młodszej siostry Poppy. W tym sam czasie Sam, chłopak, z którym obie dziewczyny zawarły znajomość kilka dni wcześniej w samolocie, powiązuje ich niespodziewane zaginięcie z podejrzanymi wydarzeniami następującymi w jego życiu. Trójkę nastolatków łączy jedno – choroba nowotworowa dotknęła kogoś z ich najbliższej rodziny. Odpowiedzi, których szukają, okażą się spoczywać w tajemniczym podwodnym świecie – otoczonym bezludnymi wyspami, a mimo to zamieszkanym przez niezwykłe istoty…








AUTOR



Pieśń syreny Alexandra Christo

Pieśń syreny Alexandra Christo

"Serca oznaczają władzę, a istoty mojego rodzaju pragną jej bardziej od oceanu."

Jedna z lepszych syrenich fantasy, z jakimi się zetknęłam. Już sam początek wciągnął mnie skutecznie w wir tej historii.
Może to i młodzieżówka, ale zdecydowanie z tych bardziej ambitnych, mrocznych, na wet bardzo i krwawych.
Świetny scenariusz zabiera nas nie tylko do królestwa syren, ale także królestw ludzi, zarówno tych nadmorskich, jak i daleko położonych, niedostępnych, skrytych w lodowych okowach, skrywających niejedną tajemnicę na Górze Obłoków.

Jest dużo mroku. Nie ma za dużo mdłości nastoletniej miłości. Humor i sarkazm na poziomie. 
A przede wszystkim jest stymulująca wyobraźnię, bardzo barwna opowieść, nie tylko różnych twarzach miłości, ale także o lojalności, przyjaźni, zemście i rodzinie.

Narracje są dwie: syreny Liry - Postrachu Książąt , córki Królowej Mórz i księcia Eliana.

Polecam!

MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Księżniczka Lira to najskuteczniejsza morska morderczyni. Serca siedemnastu lądowych książąt to trofea, dzięki którym zdobyła respekt w głębinach. Jednak kiedy niefortunnie zabija jedną z syren, jej matka nie ma dla niej litości. Królowa Mórz zmienia ją w istotę, którą gardzi najbardziej na świecie – człowieka. Lira ma teraz tylko jeden cel – odzyskać dawną, syrenią postać. Żeby to osiągnąć musi dostarczyć królowej serca księcia Eliana.


Dziedzic lądowego królestwa, Książę Elian, to najskuteczniejszy i bezwzględny pogromca syren.
Kiedy na środku oceanu ratuje tonącą kobietę, nie ma pojęcia, że właśnie pomógł komuś, na kogo poluje. Skuszony obietnicą pomocy w wyplenieniu syreniego rodu, dobija niebezpiecznego targu z nieznajomą. Czy jednak powinien jej ufać? Który z dwóch największych zabójców wygra tę ryzykowną grę?

Mocna mieszanka disneyowskiej historii i morskiego thrillera, która wciąga w niebezpieczne głębiny od pierwszych stron!

„Co roku zabieram jedno serce. Zagrzebałam siedemnaście w piasku, na dnie mojej sypialni. Czasami rozgarniam kamyki, żeby sprawdzić czy nadal tam są. Głęboko ukryte, krwawiące. Liczę je, aby mieć pewność, że nocą nie skradziono żadnego. To zrozumiały lęk. Serca oznaczają władzę, a istoty mojego rodzaju pragną jej bardziej od oceanu”.



AUTOR


Tragedia Lusitanii Erik Larson

Tragedia Lusitanii Erik Larson

"A zatem przedstawiam wam historię „Lu­si­ta­nii” oraz uka­zu­ję siły, wielkie i bardzo małe, które do­pro­wa­dzi­ły do tej potwornej tragedii. Rozegrała się ona na morzu w pogodny majowy dzień 1915 roku. Prawdziwy charakter i znaczenie tych wydarzeń przez długi czas ukrywała mgła historii."

Bardzo poruszająca literatura faktu, z wyczerpująco wyjaśnionym tłem historycznym, wyjaśniającym bardzo wiele spraw, które w założeniu miały pozostać tajemnicą. Wplecione wątki fabularne "zmiękczają" nieco historię, dzięki czemu świetnie się ją czyta.

Poznajemy dwie strony medalu: sytuację "ofiary" - Lusitanii oraz "kata" - niemieckiego U-boota. Poznajemy warunki i nastroje, panujące zarówno na statku, jak i w łodzi podwodnej (masakra, tak na marginesie...)
Poznajemy ludzkie oblicza w konfrontacji z tragedią.

Polecam.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Fascynująca opowieść o zatopieniu „Lusitanii” pióra mistrza literatury faktu i autora bestsellerów „New York Times”.

1 maja 1915 roku, w dziesiątym miesiącu pierwszej wojny światowej, „Lusitania”, luksusowy liniowiec oceaniczny, którego bogaty wystrój przywodził na myśl angielską posiadłość wiejską, wypłynął z Nowego Jorku, kierując się do Liverpoolu. Na pokładzie znalazła się rekordowa liczba dzieci. Pasażerowie wykazywali zaskakującą niefrasobliwość, choć zdawali sobie sprawę, że Niemcy ogłosiły wody wokół Wielkiej Brytanii strefą wojny, a niemieckie U-booty od miesięcy polują na statki na Północnym Atlantyku. „Lusitania” była jednym z wielkich transatlantyków tej ery – i najszybszym wówczas liniowcem – a jej kapitan, William Thomas Turner, wierzył głęboko w dżentelmeńskie zasady prowadzenia wojny, które przez ostatni wiek chroniły przed atakami cywilne statki.
Jednakże Niemcy postanowili zmienić reguły gry, a Walther Schwieger, kapitan Unterseeboot-20 był gotów do czynu. A choć supertajna brytyjska jednostka wywiadowcza wyśledziła jego U-boota, nie poinformowała o tym fakcie nikogo. Gdy U-20 i „Lusitania” zmierzały do Liverpoolu, wiele czynników wielkich i całkiem drobnych – takich jak buta, przelotna mgła, czy pilnie strzeżona tajemnica – doprowadziło wspólnie do jednego z największych nieszczęść w historii wojny na morzu.
Ta opowieść wydaje się dobrze znana, ale Erik Larson udowadnia jak bardzo się mylimy, sądząc, że wiemy na ten temat wszystko. Narracja, prowadzona na przemian z punktu widzenia myśliwego i zwierzyny, odmalowuje portret Ameryki u szczytu Ery Postępowej i przypomina wiele barwnych postaci takich jak sławny bostoński księgarz Charles Lauriat, Theodorate Pope, pionierka wśród kobiet-architektów, czy pogrążony w żałobie prezydent Woodrawa Wilsona, który obawiał się rozszerzenia światowego konfliktu na Stany Zjednoczone a równocześnie upajał się perspektywą nowej miłości.







AUTOR


Titanic. Pamiętna noc Walter Lord

Titanic. Pamiętna noc Walter Lord

"W tę kwietniową noc [...] Przepadł największy liniowiec świata, cały jego ładunek, dobiegło końca życie tysiąca pięciuset dwóch osób."

Akurat tak wyszło, że ostatnią opowieścią, przeczytana w tym roku jest... Titanic.
Nie doszukujmy się ukrytych znaczeń... :)

Specyficzna literatura faktu, fabularyzowana - takie lubię najbardziej. Spokojna, stonowana i mrożąca krew w żyłach. Porusza wyobraźnię właśnie tą cichą narracją.

Daje do myślenia też fakt, że ten "niezatapialny" kolos jednak zatonął, mimo zapewnień, iż "Nawet Bóg nie zdoła zatopić tego statku, madame"...:/

Pełny obraz ówczesnego społeczeństwa, galanteria, perfekcyjne maniery, klasa vs. jej brak. Różnorodne ludzkie postawy w obliczu śmierci: od naiwności, niedowierzania, poprzez rozpacz, do spokoju i wyciszenia.

Polecam.

MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Najważniejsza książka poświęcona tragedii Titanica, bez której nie byłoby słynnego filmu Jamesa Camerona, po raz pierwszy w polskim wydaniu.

Walter Lord przenosi nas na pokład tonącego statku, opisując minuta po minucie poruszającą historię walki o przetrwanie ponad dwóch tysięcy pasażerów.

Opowiada przebieg dramatycznej nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku z perspektywy mostku kapitańskiego, salonów pierwszej klasy i kajut pasażerów tłoczących się na najniższych pokładach.

Autor towarzyszy ofiarom katastrofy od chwili zderzenia statku z górą lodową aż do ich śmierci lub szczęśliwego ocalenia w szalupach ratunkowych, pokazuje akty heroicznej odwagi i tchórzostwa. Pełna emocji opowieść pozwala czytelnikowi poczuć się jednym z pasażerów legendarnego transatlantyku, który miał być niezatapialny.






AUTOR


Necrolotum Jan Maszczyszyn

Necrolotum Jan Maszczyszyn

"Nie od dziś wiadomo, że otacza nas ogrom wód nieogarniony i niesłychany, stanowią one siedemdziesiąt procent planety i tyleż złóż milczenia. Są tam w głębi niezmierzone mroki, a w nich organizmy sprawiające wrażenie machin fantasmagorycznych i w koncepcji unikalnych."

Jestem zachwycona i zaskoczona tą powieścią!

Któż z nas nie zastanawiał się nie raz, nie dwa, nad potęgą i nieskończonością oceanów? Co kryją te niezbadane głębiny, których oko ludzkie nigdy nie pozna?

"Badania, które wykonałem, udając się przed rokiem w najdalsze głębiny, sugerują istnienie wielkiego imperium przyrody o wprost niepohamowanej koślawej inwencji twórczej. Jest owo środowisko zwierzęce tak agresywne i dynamiczne gatunkowo, że nawet nasza przeszłość z dinozaurami jawi się sielanką."

Nie spodziewałam się, że narracją, stylizowaną na klasyczną, można posługiwać się tak swobodnie i perfekcyjnie, przekazując jednocześnie niesamowite i FASCYNUJĄCE  treści, które pochłaniają może nie od pierwszej strony, ale od piętnastej już na pewno.

Czegóż tu nie ma!

W skrócie - jest to 20 000 mil podmorskiej żeglugi w wydaniu podrasowanym.
To morska wersji Wyspy doktora Moreau:)
To Kosmiczna Atlantyda.

 Jest ewolucjonizm. Jest ekologia. 

"Zaledwie gościmy na powierzchniowych wodach, a już rabujemy z czystości głębie, zsyłając tam najgorsze nasze wybroczyny i olejowe ścieki. Bo o ile zadbamy o grządkę na lądzie, o tyle w morzu jej nawet nie posprzątamy, a owoc nam się podoba i wybornie smakuje."

Jest genetyka. I jest przede wszystkim przygoda - podmorska, mrożąca krew w żyłach i rozpalająca wyobraźnię. Są potwory (Ningeny: ludzie - wieloryby), ale nie tylko morskie (Gluory... brrr)

"Pełno w oceanie niewyjaśnionych tajemnic, zagadek i sekretów zatopionych przez starożytne potęgi."

Są wyspy fantomowe, wybuchy wulkaniczne, stanowiące drogę do gwiazd. Są nieziemskie teorie.

"...człowiek lądowy był błędem ewolucji.Tylko morska jego odmiana może podbić wszechświat, a najlepiej jeszcze zgrabnie przystosowana do obu środowisk."

"Z badań naszych wynika, że cześć wody oceanicznej nie pochodzi z Ziemi, a wpada tu pod wpływem chwilowego przepływu przez wielokierunkowe naturalne zawory Necrolotum."

I tu tkwi tajemnica, zawarta w tytule.

A wszystko to podane na tacy, okraszonej przecudną narracją, pokazującą piękno naszego języka i konwersacji - to dawne piękno...

"Masz już czterdzieści sześć lat. Myślałam, że biologicznie postarzały, psychicznie też się ustatkujesz (...)"

Wyczerpujące i w niczym nieustępujące fabule przypisy, nakazujące wręcz szperanie w necie, odsłaniają wiedzę o takich tajemniczych cudach świata, jak Jaskinia Krubera albo Jaskinia Mamucia i wielu innych.

"Środowisko przyrodnicze w najgłębszej pieczarze odznacza się dużą specyfiką własną. Mocno ją wspiera stały mikroklimat. Zwyczajny brak wahań temperatury i duża wilgotność sprzyja życiu swoistemu i zupełnie wyjątkowemu. Być może pochodzącemu z innych światów. Nie tylko w miejscach przy otworach, gdzie wy, uczeni uniwersyteccy, dajecie mu szansę na wodę i słoneczne światło."

Nie napiszę więcej, żeby nie spojlerować.

Polecam gorąco, choć wiem, że nie każdy będzie piał z zachwytu, jak ja - a szkoda.

MOJA OCENA: 9/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Australia, początek XX wieku. Wiktoriański dżentelmen Jack de Waay zrywa ze swoją narzeczoną Abelią, by wraz z szalonym naukowcem wyruszyć na niezwykłą wyprawę do podwodnego świata… a może i poza Ziemię. Poddaje ciało przedziwnej transformacji i wraz z towarzyszami dostaje się w odmęty Necrolotum, transoceanicznej sieci łączącej planety i księżyce Układu Słonecznego. Cudowne dziwności tego świata poprowadzą go przez niezliczone przygody aż do prawdy o ułomności ewolucji i słabości ludzkiej cywilizacji.



Proza Jana Maszczyszyna jest jedyna w swoim rodzaju, absolutnie nie do podrobienia. Ma indywidualne piętno i absolutnie niepodrabialny styl.


AUTOR





Morski ogień Natalie C. Parker

Morski ogień Natalie C. Parker

Chyba nie miałam teraz ochoty na młodzieżówkę, ale jakoś się skusiłam, ze względu na morskie klimaty.
No i klimat był. Dobre babskie fantasy, z pirackimi zapędami w tle. Nieco przegadane i dość emocjonalne.
Intrygująca końcówka, kusząca do dalszej lektury.


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

 TU

***

Morski ogień to zapierająca dech w piersi opowieść łącząca kobiecą siłę Wonder Woman z wybuchową akcją Mad Maxa: na drodze gniewu.


Gdy jej załoga ginie z rąk krwiożerczych żołnierzy nikczemnego Arica Athaira, zwanych Pociskami, Caledonia Styx musi sama znaleźć swój kurs pośród śmiertelnie niebezpiecznych wód. Dowodzi statkiem „Mors Navis”, którego załoga składa się z podobnych do niej dziewczyn i kobiet, które straciły rodziny i domy przez Arica. Wspólnie starają się nie tylko przeżyć, ale i pozbawić Arica jego floty uzbrojonych po zęby okrętów.

Gdy jednak najlepsza przyjaciółka Caledonii cudem przeżywa atak dzięki jednemu z Pocisków, który wraz z nią próbuje uciec, przywódczyni staje przed dylematem – czy pozwolić mu dołączyć do załogi? Czy chłopak jest kluczem do zniszczenia Arica raz na zawsze... czy też stanowi zagrożenie dla wszystkiego, co zbudowały kobiety z „Mors Navis”?

Wciągający i pełen wartkiej akcji Morski ogień przypomina o potrzebie siostrzanej solidarności i jedności w obliczu ucisku i tyranii.

„Jedna z najbardziej fascynujących powieści przygodowych roku. Piractwo kobiet w najlepszym wydaniu”. - „San Francisco Chronicle”

„Ekscytująca, porywająca akcja. Ta opowieść ani przez chwilę nie traci tempa”. - „Publishers Weekly”

„Jedna z najbardziej oczekiwanych powieści fantasy roku”. - „Entertainment Weekly”

„To spotkanie Mad Maxa i Davy’ego Jonesa. Pasjonująca historia o grupie doświadczonych przez los dziewczyn, które znajdują wsparcie w sobie nawzajem”. - „Booklist”


Cykl: Seafire (tom 1)




AUTOR


Świat po powodzi Kassandra Montag

Świat po powodzi Kassandra Montag

"Świat stał się archipelagiem gór wśród bezmiaru wód."

Tytuł średni.
Okładka średnia.
A treść bardzo bardzo dobra.

Post apo. Ale zupełnie inne, niż te, które czytałam do tej pory z tej kategorii.


"W okresie, kiedy się urodziłam, woda zatopiła już wybrzeża na całym świecie. Wiele krajów utraciło wskutek tego połowę swoich terytoriów. Migranci uciekali w głąb lądów, nagle Nebraska stała się gwarnym, zatłoczonym obszarem. 
Nikt jednak nie wiedział, że najgorsze miało dopiero nadejść - wielka powódź, trwająca sześć lat.
Poziom wody podniósł się wyżej, niż ktokolwiek mógłby przewidzieć, zmieniając całe kraje w dno oceanu, a każde ich miasto w nową Atlantydę."

Wszystko dzieje się praktycznie na statku, więc może dlatego historia ta klimatem i otoczeniem bardzo przypominała mi Terrror Simmonsa, choć nie ma tu zupełnie paranormalnych sytuacji.

Jest dramat. I miłość. I nadzieja.


Narracja raczej statyczna, spokojna, ale akcja już nie:)

Polecam bardzo!
I coś tam tliło się w końcówce na tom 2 - mam nadzieję.


MOJA OCENA:8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Zapierająca dech w piersiach walka o przetrwanie w postapokaliptycznym świecie. W wyniku zmian klimatycznych świat uległ całkowitemu przeobrażeniu. Po latach powolnego podnoszenia się wód oceanicznych nadszedł straszliwy potop. Zachował się jedynie archipelag kolonii, utworzony ze szczytów górskich i otoczony bezkresną przestrzenią otwartej wody. Twarda i niezależna Myra mieszka z córką na niewielkiej łodzi. Na ląd schodzi tylko po to, żeby wymieniać się zapasami i informacjami. Jest gotowa zabić każdego, kto zagraża życiu jej i córki. Przedwcześnie dojrzała, zadziorna Pearl stanowi dla Myry jedyny powód do życia. Pomaga jej też zagłuszać bolesne wspomnienia o starszej zaginionej córce. Row zniknęła, gdy uderzył przerażający przypływ, zmiatając ich dom z powierzchni ziemi. Pewnego dnia Myra odkrywa, że Row żyje: jest przetrzymywana przez brutalny gang na dalekiej północy, w miejscu, które pozostało po dawnej Grenlandii. Myra wyrusza w niebezpieczną podróż do lodowych mórz, by uratować dziecko. W tej porywające, pełnej akcji, ale też czułości i zadumy opowieści mroczna, rozpacz łączy się z rosnącą nadzieją. Prawdziwie „nieodkładalna” książka.



AUTOR






Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger