"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Mój dom Tomasz Sablik

"To wszystko źle się skończy. Nic nie widzisz, nic nie słyszysz... nic nie czujesz." 


Byłam ZAKOCHANA w tej powieści do pewnego momentu, a dokładnie do końca części pierwszej.

ZAKOCHANA.

Nie wiem, dlaczego wcześniej omijałam ją szerokim łukiem: może z powodu okładki, która sugerowała jakieś krwawe i zbędne klimaty, których nie lubię... Może z powodu tego, że poprzednia powieść którą przeczyta, Próba sił jakoś nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, delikatnie rzecz ujmując.

A tym razem co dostałam?

Piękny początek, już od pierwszych słów.

Wszystko to, co KOCHAM w powieściach, okraszone CUDOWNYM i MAGICZNYM pieknie świadomym słownictwem, opisującym dzieciństwo na wsi.

Panie Autor, dziękuję. To, jak Pan opisał przecudnie atmosferę, magię i ulotność oraz niewinność i radość to jest moje osobiste mistrzostwo i jedno z lepszych przeżyć czytelniczych!

Piękny teleport do świata, który każdy chyba kocha i pamięta, o ile miał taką okazję i szczęście przeżyć choć chwile na wsi, u dziadków. 

Czy jest coś bardziej niepowtarzalnego?

I jeszcze to wszystko połączone z tajemnicą, godną Danielewskiego i Kinga - CUDO!

Niesamowicie umiejętnie prowadzony klimat do samego końca, podsycany epizodami, które w wyobraźni rozpalały ogień domysłów! Zagrożenie pod pozorem zaufania, ciekawość vs strach. Poczucie bezpieczeństwa kontra osiągnięcie własnych celów. Miłość czy wyrachowanie?

Dziecinna ufność i ślepa wiara oraz zauroczenie wraz z narastającym poczuciem zagrożenia...

Czad!

I jak dla mnie, historia mogłaby sie zakończyć na tym pieknym etapie pierwszego nieświadomego rozdziału...

...ale poszła dalej i urok się rozmył, jak to z urokiem dziecinstwa bywa. Dalej już było dobrze, tak  "po polskiemu" rzekłabym, ale już płynęłam na fali zachwytu z rozpędu, więc oczywiście poznałam zakończenie, choć cały klimat prawdziwej magii zanikał wraz z tajemniczością dziadka - swoją drogą jedna z najlepszych dziadkowych postaci, o jakich czytałam!

W generalnym rozrachunku ocena byłaby 10/10, gdybym nie weszła w dorosłość wraz z głównym bohaterem.

I tak bardzo polecam!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Duchy istnieją. Mieszkają w budynkach takich jak ten. Są ,,prawdziwe. Dam Wam niejeden powód, byście w nie uwierzyli.

Nazywam się Edward, a moje ciało owiewa wiatr z wielu szczelin, które powstały na przestrzeni dekad. Wiatr ten uparcie dmucha w mury, odkąd tu dotarłem z Emilią. Pamiętam, że maszerowałem z nią w dokładnie tak samo nieprzyjemną noc jak ta. I ten sam halny wiał, próbując mnie powstrzymać, bym nie dobrnął choćby do furtki. I nawet teraz, gdy już jesteśmy wewnątrz, stara się zdmuchnąć ten dom. Mój dom”.

Powieść zabiera nas w głąb ludzkiego umysłu, pełnego tajemnic, czarnej magii i prób odnalezienia pytań, na które tak często nie ma dobrych odpowiedzi. To podróż przez mrok i lęk, które z każdą kolejną stroną gęstnieją i hipnotyzują czytelnika.

Jest to też historia pełna emocji i bólu, wzlotów i upadków - sentymentalna podróż człowieka, który nie może pogodzić się z własnym losem i który posunie się do wszystkiego, byle tylko ten los odwrócić.


Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger