"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójca. Pokaż wszystkie posty
Migracje Charlotte McConaghy

Migracje Charlotte McConaghy

"Jakiś czas temu to właśnie ptaki dały początek dzikszej wersji mnie." 


Poprzednia powieść autorki: Dziki, mroczny brzeg - lekko rzecz ujmując - nie za bardzo mnie urzekła, ale tutaj było zdecydowanie lepiej.

ZDECYDOWANIE.

To jedna z tych głębszych powieści.

Esencja emocji, wewnętrza i walki, ale z bardzo przystępną, a co najważniejsze, nie nudną, narracją.

Chwilami była to naprawdę piękna opowieść.


"Zdaniem mamy na kartach powieści żyło jedyne prawdziwe piękno, jakie oferuje świat." 


Tak sobie od razu pomyślałam, jak to się ma do powieści Kinga /taka mała dygresja/😎

Ale wracając do sedna: tak, jest tu prawdziwe piękno.

Symbioza z naturą.

Zrozumienie.

Świadomość.

Trauma, dramat i własny sposób radzenia sobie z przeszłością.

Oraz obietnica, którą należy spełnić.

Babka, ktora pod przykrywką ratowania ostatniego gatunku ptaków, rozpaczliwie trzyma się swojego ukrytego celu, o którym dowiadujemy się w swoim czasie, a który gdzieś tam przemyka od początku w wątkach wcześniej.

Jaką trzeba miec traumę, żeby zaciagnąć się na statek poławiaczy ryb, bez żadnego doświadczenia? Jaką trzeba mieć determinację?

No właśnie.


"Świat strachu jest gorszy niż śmierć. Gorszy niż wszystko."


Pozory.

Bo w tej opowieści jest drugie dno, przykryte piękną kapą utkaną z miłości do fauny i flory. 


"Tępimy ja. Istoty, które nauczyły się zwalczać każdą przeciwność, co do jednej, z wyjątkiem nas."


Człowieczeństwo świadome. 

Symbioza i podziw.


" Wezmę ze sobą morze, głęboko w kościach, przypływy torujące sobie drogę w mojej duszy."


Przepiekna i wzruszająca, bardzo do mnie trafiła dzieki cudnie opisanej głębokiej miłości do ptaków, do natury, szacunku do niej i świadomosci jej istnienia. Cudny, niepowtarzalny, słony klimat dzikiego oceanu oraz przynależności do świata, która czasami jest jedynym ratunkiem dla duszy człowieka.

P.S. Mini opowieść o wronach cudna🥰


"... rytmy morskich pływów to jedyne, czego my, ludzie, jeszcze nie zniszczyliśmy."


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Franny Stone zawsze była wędrowczynią. Kiedy jej ukochana dzika przyroda zaczyna znikać Franny przybywa do odległej Grenlandii z jedną misją: znaleźć ostatnie na świecie stado rybitw popielatych i wyruszyć za nimi na ich ostatnią migrację. Przekonuje Ennisa Malone´a, kapitana statku Saghani, aby wziął ją na pokład i zjednuje sobie ekscentrycznych członków jego załogi obietnicą, że śledzone przez nią ptaki zaprowadzą ich do ryb.

W miarę jak Saghani zmierza na południe, nowi towarzysze Franny zaczynają rozumieć, że skrywa ona wiele mrocznych tajemnic: nocne lęki, niewysłane listy i obsesję, która nakazuje jej ścigać rybitwy za wszelką cenę. Kiedy historia jej przeszłości zaczyna się odsłaniać, Ennis z załogą muszą zadać sobie pytanie, za czym tak naprawdę podąża Franny… i przed czym ucieka.

Migracje są zarówno odą na cześć naszego zagrożonego świata, jak i zapierającą dech w piersiach, wciągającą opowieścią o tym, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć dla ludzi, których kochamy.



Przyjdę po ciebie nocą Heather Gudenkauf

Przyjdę po ciebie nocą Heather Gudenkauf

"Najczarniejsza ciemność przychodziła późną nocą."


Kolejny klimatyczny zimowy thrillerek, z klaustrofobiczną chatką pośrodku zaśnieżonego lasu, przyszłością i przeszłością, zazębiającą się małymi kroczkami, konsekwentnie dążąc to filmowego twista. 

Dwie narracje: wtedy i teraz, niezły amerykański farmerski klimacik zbrodni i tajemnicy.

Bardzo dobrze się samo czyta - rasowa opowieść, bez zmarnowanego czasu.


 MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***


Wylie Lark, autorka książek true crime, wyjeżdża do odosobnionego domu na wsi, by pracować nad swoją najnowszą powieścią. Potrzebuje spokoju, ma zapas jedzenia i opału, więc nie martwi jej zapowiadana burza śnieżna. Ani to, że spędzi ją w miejscu, w którym dwie dekady wcześniej zostały zamordowane dwie osoby i zaginęła dziewczynka, której nigdy nie odnaleziono.

Burza się nasila, a Wylie zostaje odcięta od reszty wsi, prądu i telefonu. Wtedy odkrywa na podwórku kilkuletniego, bliskiego zamarznięcia chłopca z urazem głowy. Po udzieleniu dziecku pomocy próbuje ustalić, co mu się przydarzyło, ale chłopiec nie mówi i sprawia wrażenie śmiertelnie przerażonego. W miarę upływu nocy sekrety związane ze zbrodnią sprzed lat wychodzą na jaw – Wylie zaś zdaje sobie sprawę, że jej dom nie jest tak odizolowany, jak sądziła, a ktoś z zewnątrz zrobi wszystko, by się do niego dostać.


Diabeł i Pani Davenport Paulette Kennedy

Diabeł i Pani Davenport Paulette Kennedy

"Oto czas, by dowiedzieć się, kim tak naprawdę była. Wskoczyć do chłodnej, otrzeźwiającej realności i wyjść na drugim brzegu jako inna kobieta. Kobieta, którą zawsze chciała zostać."


To nawet nie leży na tej samej półce, co powieści Shirley...

Kolejna powieść, która udaje tą, którą nie jest.

Nie znalazłam tam duchów w takiej postaci, w jakiej były zapowiadane.

Nie znalazłam tam gotyku.

Nie znalazłam nastrojowości.

Nie znalazłam przerażenia.

Co do aktualności, to owszem: teraz widzę jest na topie tematyka udręczonych kobiet w małżeństwie z toksycznymi przegrywami, których jedynym celem życia są oni sami.

Zaskoczenie?

Nie bardzo.

Jeśli kobieta uświadomi sobie, czym kieruje się w życiu facet, nigdy nie będzie ani zaskoczona, ani rozczarowana.

Ja jednak jestem rozczarowana tą powieścią. 

Papierowa narracjyjna klepaninka, zero klimatu, zero emocji: sztuczność i monotonia oraz bardzo drażniąca tematyka, której staram się unikać, przez wzgląd na stratę czasu. 

Nie wiem, skąd te zachwyty. U mnie ich brak na każdej płaszczyźnie.

Okładka jest taka, jak treść w środku...


MOJA OCENA: 4/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Nastrojowa, hipnotyzująca i niepokojąco aktualna opowieść o kobiecej sile, duchowości i wyzwoleniu.

„Diabeł i pani Davenport” to hołd dla Shirley Jackson – powieść, która wciąga i przeraża.

Missouri, rok 1955. Loretta Davenport to przykładna żona, oddana matka i kobieta, która wiedzie spokojne, ustabilizowane życie u boku męża – ambitnego asystenta wykładowcy na uczelni biblijnej. Ale kiedy jedna ze studentek umiera w tragicznych okolicznościach, Loretta zaczyna słyszeć głosy… głosy zmarłych.

W świecie zdominowanym przez religię, konwenanse i męskie autorytety takie doznania są czymś więcej niż osobliwością – są zagrożeniem. Pete, jej mąż, szybko uznaje to za przejaw opętania i zaczyna się od niej oddalać, przekonany, że jego żona padła ofiarą diabła. Zdesperowana i samotna Loretta szuka pomocy u parapsychologa, który potwierdza to, czego ona sama zaczyna się bać – jej dar jest prawdziwy.

Im bardziej rozwijają się jej zdolności, tym mocniej pęka fasada idealnego małżeństwa i przykładnego życia. Loretta zostaje rozdarta między lojalnością wobec rodziny, oczekiwaniami społecznymi a narastającą wewnętrzną siłą, której nie da się już ignorować.

W świecie, gdzie każda kobieta powinna znać swoje miejsce, ona musi wybrać między posłuszeństwem a prawdą – i być może zbawić nie tylko siebie, ale i dusze, które wciąż domagają się wysłuchania.

„Diabeł i pani Davenport” to gotycki dramat psychologiczny o tym, jak łatwo zamienić dar w przekleństwo – i jak trudno wydostać się z piekła, gdy tym piekłem jest własny dom.

Cykl Wiedźmin Andrzej Sapkowski/ Weidźmin serial Netflix

Cykl Wiedźmin Andrzej Sapkowski/ Weidźmin serial Netflix

No z racji świeżutkiej premiery drugiego sezonu netflix'owskiego Wiedźminka, wypadało by wrzucić całość, tak ku pamięci, bo chyba nie istnieje już nikt, kto nie wiedziałby, o jakiego pana tu chodzi.

Krótko (moim zdaniem).

Seria powieści kultowa i absolutnie fenomenalna!

Serial sezon 1 - dosyć dobry, ale przy sezonie 2 wymięka i pokazuje wcześniejsze niedociągnięcia.

Sezon 2 - wymiotka, z mroczną (chcąc nie chcąc Ciri), świetnym Jaskierkiem i bardzo dobrym Geraltem. Superaśne potwory, superaśne czarowania, dobrze poprowadzona historia, która (choć może nie za wiele ma wspólnego z powieścią w tym momencie, co w sumie mi tu nie przeszkadza) wciąga w coraz to bardziej mroczne odmęty tej tajemniczej historii Dziecka Starszej Krwi. 

Oczywiście polecam całość!


MOJA OCENA: 10/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

ZOBACZ TRAILER!

TU

***


***


EKRANIZACJA




***




AUTOR


WIRTUOZ. POJEDYNEK ZABÓJCÓW The Virtuoso film

WIRTUOZ. POJEDYNEK ZABÓJCÓW The Virtuoso film

Największym atutem tego filmu jest klimat, powolny i nieśpieszny. 

Największym minusem tego filmu jest tempo, powolne i niespieszne.

Ale warto obejrzeć, nawet przez wzgląd na przerewelacyjną może dziesięciominutową monologową opowieść Hopkinsa, który w tak krótkim czasie pokazuje swoją klasę!

MOJA OCENA: 6/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Jest opanowany, skrupulatny i działa zawsze z morderczą precyzją. Kiedy otrzyma na ciebie zlecenie, możesz być pewien: już nie żyjesz. Wirtuoz (Anson Mount), bo tak o sobie mówi, to bezimienny zabójca na zlecenie, który od swojego mentora (Anthony Hopkins) otrzymuje najtrudniejsze zadanie w dotychczasowej karierze. Musi wytropić i zabić zbuntowanego zabójcę, nie wie jednak, kto jest jego celem. Jedyne informacje, jakie posiada, to czas i miejsce, gdzie będzie mógł spotkać swoją przyszłą ofiarę. Co zrobi, kiedy na jego drodze stanie piękna kobieta (Abbie Cornish)? Czy odnajdzie swój cel i wykona zadanie? I, wreszcie, kto wygra pojedynek zabójców?

Polowanie na Annabelle Wendy Heard

Polowanie na Annabelle Wendy Heard

"Sądzę, że w głębi duszy zawsze wiedziałem, że będzie dla niej lepiej, jeśli jej nie znajdę."

Mr. Jekyll i Mr. Hyde. Wewnętrzna walka. Nie zawsze wygrana.

"Zaciskam pięści, żeby moje dłonie nie mogły jej skrzywdzić - ten ruch daje mi nadzieję. Nie chcę zrobić jej krzywdy. To znaczy, chcę, a zarazem w głębi duszy nie chcę." 

Trafiła mi się kolejna, po Błękitnookim chłopcu, powieść z tematyką synestezji.
I kolejna, dzięki której siedzę sobie w głowie psychopaty.

Główny bohater, koreańczyk Sean, widzi aury. Jest przekonany, że są one wynikiem jego choroby - schizofrenii.

Ale nie tylko to dolega Seanowi.

Sean jest artystą - ma ogromny talent: rysuje portrety.

"... co innego mi pozostało oprócz tej chwili chwytania wizerunków ludzi, którzy nigdy nie będą należeli do mnie ani ja nie będę należał do nich?"

Lecz przede wszystkim Sean jest drapieżcą.

"Nie jestem zdrowy. Nie jestem bezpieczny. Nie jestem lepszy. Terapia, której mnie poddali, nie zadziałała, podobnie jak lekarstwa, bo leczyli nie tę chorobę, co trzeba. Tego, co we mnie siedzi, nie da się wyleczyć. Bo taki już jestem. Jestem drapieżcą.
[...] Wychodzi na to, że na poziomie komórkowym po prostu pragnąłem zabijać kobiety."

Więcej nie napiszę, bo akurat w tym przypadku trudno jest nie spojlerować.

Troszkę zmarnowany potencjał. Wątek małego miasteczka Lone Herman, tamtejszych mieszkańców, Śmiercionośnej Annie i psychicznego szeryfa rewelacyjny - szkoda, że tak szybko urwany.
Świetny temat, ale akcja trochę taka poszarpana, jednakże całość bardzo mi się podobała - nieodkładalna.

Polecam

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Sean Suh skończył z zabijaniem. Po trzech latach spędzonych w więzieniu dla umysłowo chorych zamierza trzymać się z dala od pokus. Nie może jednak oprzeć się Annabelle – pięknej, pewnej siebie, olśniewającej Annabelle – i odsłania przed nią zarówno bestialską przeszłość, jak i drzemiące w nim człowieczeństwo. Człowieczeństwo, którego teraz tak kurczowo się trzyma.


Tymczasem Annabelle znika.

Sean nie jest pewien, czy została porwana – niby sam widział, jak ją uprowadzono – lecz policja jest przekonana, że to on sam, Sean, stoi za tą zbrodnią. A przecież musi przyznać, że zdarzały mu się wcześniej luki w pamięci – towarzyszki jego choroby. Co, jeśli wydarzyło się więcej, niż pamięta?

Przerażony świadomością, że może lepiej byłoby dla Annabelle, gdyby nigdy jej nie odnalazł, Sean jednocześnie nie może się pogodzić z jej utratą bez walki. Aby ją ocalić, skonfrontuje się nawet z własnymi demonami… Będzie musiał je uwolnić.



AUTOR
↓


Ziemiożerczyni Dolores Reyes

Ziemiożerczyni Dolores Reyes

"Jestem tutaj, Ziemiożerczyni, na dole. Kiedy przyjdziesz, żeby połknąć dla mnie ziemię?"

Realizm magiczny, ale bardziej realny, niż magiczny. T o dobrze, bo bardziej zrozumiały.
Surowy klimat narracji, osobisty. 
Kto jest narratorem?
Dziewczynka, która po śmierci matki, po zjedzeniu ziemi z jej grobu, odkrywa w sobie zdolność: wizje. Odnajduje osoby zaginione. Żywe lub martwe.
Czy ta umiejętność pomaga w życiu jej i jej brata?
Czy jest błogosławieństwem, czy przekleństwem?

Polecam, troszkę coś innego, ale z klimatem.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Magiczny realizm prosto z obrzeży Buenos Aires. Liryczna i brutalna powieść balansująca na granicy przerażającej rzeczywistości i ludowych wierzeń.


„Dlaczego ja, ziemio?”

Kiedy była małą dziewczynką, połknęła ziemię i doznała wizji, jak ojciec bije matkę na śmierć. Wtedy Ziemiożerczyni odkryła w sobie niezwykły dar, który wyznaczył jej życiu nową ścieżkę.

Wieść o lokalnej jasnowidzce roznosi się po okolicy. Kolejni krewni zaginionych osób stają przed nią z garstką ziemi i nadzieją na poznanie prawdy.

Jednak w miejscu, gdzie zaniedbanie i niesprawiedliwość względem kobiet wypływają z każdego zakątka, nie ma przyzwolenia na prawdę.





AUTOR
↓


O krok za daleko Harlan Coben

O krok za daleko Harlan Coben

"Simon siedział na ławce w Central Parku, a ściślej mówiąc, na terenie Strawberry Fields, i miał wrażenie, że serce mu pęknie. Nikt oczywiście o tym nie wiedział i nie mógł wiedzieć, dopóki nie padły ciosy i dwoje turystów z Finlandii – pomyślałby kto – nie zaczęło krzyczeć, a dziewięcioro innych spacerowiczów z najrozmaitszych krajów nie nagrało całego zdarzenia smartfonami.
Ale to miało nastąpić dopiero za godzinę."

Rozczarowanie.
Przekombinowana na maxa historia. Różne wątki, które same doskonale dałyby sobie radę w osobnych powieściach,na siłę zostały połączone i wyszło bardzo misz-maszowate nie wiadomo co.
Do narracji oczywiście się nie przyczepiam, bo jest na wysokim poziomie, ale do całej, przegadanej reszty tak.
Wolę serię z Myronem. Zdecydowanie.

MOJA OCENA: 5/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Sekrety nie umierają nigdy.



Simon Greene żyje na krawędzi obłędu. Od miesięcy szuka swojej córki, Paige. Kiedy wreszcie trafia na jej ślad – namierza ją w Central Parku, gdzie ćpuni grają dla pieniędzy przy pomniku Lennona – na jego drodze staje Aaron, człowiek, przez którego uciekła. A Paige znowu znika.

Tym razem jednak Simon nie zamierza odpuścić – za wszelką cenę chce sprowadzić córkę do domu. Ale sytuacja się komplikuje…

W mieszkaniu, w którym koczowała dziewczyna, zostają znalezione zwłoki Aarona. A kiedy żona Simona, do której ktoś strzelał, walczy o życie, on musi zadać sobie pytanie – w co wplątała się ich córka? I czy to ona zabiła?

Aby znaleźć odpowiedź, Simon posunie się nawet… o krok za daleko.







AUTOR
↓



Likwidator Un-su Kim

Likwidator Un-su Kim

Taki trochę Leon Zawodowiec?

:)

Są dobre momenty w tej książce. Są nudne momenty. Są też doskonałe.
Fragmenty rozważań usypiające. Fragmenty akcji - rewelacyjne.
Generalnie - mogło być lepiej /dla mnie/.


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Najnowsze dzieło autora okrzykniętego „koreańskim Henningiem Mankellem” to znakomity thriller, którego akcja rozgrywa się w alternatywnej rzeczywistości Seulu, gdzie gildie płatnych zabójców toczą bezwzględną walkę o dominację.


Za każdym morderstwem stoi anonimowy mocodawca – patron. Patroni potajemnie kierują poczynaniami najbardziej bezwzględnych zabójców w mieście, ale uchodzą za postacie z pogranicza fantazji. Kim tak naprawdę są? I co ważniejsze, do czego dążą?

Reseng jest zabójcą. Wychowany przez zrzędliwego likwidatora zwanego Starym Jenotem, dorastał w bibliotece pełniącej funkcję przestępczej centrali. Reseng nigdy nie kwestionował poleceń – dokąd ma się udać i kogo ma zabić. Nie zastanawiał się także, dlaczego jego dom jest pełen książek, których nikt nie czyta. Jednak pewnego dnia odrzuca zawodową dyscyplinę, doprowadzając do katastrofy starannie opracowany plan. A kiedy odkrywa niewiarygodną intrygę, za którą stoi trójka ekscentrycznych kobiet – ekspedientka ze sklepu spożywczego, jej przykuta do wózka inwalidzkiego siostra i zezowata bibliotekarka – musi podjąć decyzję, czy pozostanie pionkiem, czy przejmie kontrolę nad grą.






Indygo Michał Jan Chmielewski

Indygo Michał Jan Chmielewski

"Słyszał zmarłych tam, gdzie wciąż byli - martwi, pogrzebani w ziemi, zapomniani."

Niezły klimat.
Są dzieciaki. Jest psychol. Są MOCE.

Bardzo dobrze się czytało tą historię, choć pisana prosto była ona.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Dwoje nastoletnich przyjaciół.

Ona i on, połączeni przez wspólne tajemnice i tragedie. Muszą stawić czoła śmiertelnemu niebezpieczeństwu poszukując odpowiedzi na pytanie, dlaczego w Baskin giną dzieci.

Nieprzygotowani wkraczają w świat dorosłych. Walczą z demonami przeszłości, których głos jest silny i przerażający. Odnajdują prawdę, przyjaźni i miłość. Płacą za to cenę, być może zbyt wysoką.

Michał Chmielewski zabiera nas ponownie do Baskin Zachodniego. „Indygo” to zupełnie inna opowieść niż „Złe”, ale równie prawdziwa, mocna i warta przeczytania!




Las zły Grek (pseudonim)

Las zły Grek (pseudonim)

Byłoby nieźle, gdyby nie narracja, która i tak daje radę, biorąc pod uwagę fakt, że autor nie jest z zawodu pisarzem:)
Oparte na prawdziwych wydarzeniach - to dodaje smaczku.
Historia sama w sobie dość makabryczna...
Polecam miłośnikom krwawych jatek i psycholi.

Ocena głównie dotyczy tematyki, nie wykonania.
Okładka świetna.

MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Świat się zmienia, ale prawdziwe zło nie zmienia się nigdy.


Końcówka lat dziewięćdziesiątych na pograniczu polsko-niemieckim. Gangsterzy i przemytnicy czują się bezkarnie, policja działa nieudolnie, a społeczeństwo na dorobku interesuje się przede wszystkim zarabianiem pieniędzy, by jakoś wiązać koniec z końcem.

Pewnego dnia w tę rutynę wkracza on – zwyrodnialec, który porywa i ćwiartuje autostopowiczki, a ich zwłoki zakopuje w lesie. Nikt nie może go znaleźć. Do czasu...

Powieść inspirowana jest autentycznymi wydarzeniami, a autor – jako były gangster – aż za dobrze wie, o czym pisze. Bohaterów wzorował na prawdziwych kryminalistach, których spotkał w swoim życiu.

„Seryjni mordercy kojarzą nam się z amerykańskimi horrorami i bohaterami poczytnych kryminałów. Mało kto dopuszcza do siebie myśl, że takie osoby, mogą żyć także wokół nas, tu w Polsce. Jednak w policyjnych kartotekach co jakiś czas pojawiają się sprawy, w których ludzie przepadają bez śladu i mimo upływu lat nie dają żadnych oznak życia. Wyjechali? Uciekli? A może padli ofiarą zwyrodnialca, który skrzętnie ukrył zwłoki? Las zły to mroczna, momentami przerażająca opowieść o seryjnym zabójcy, gangsterach i policjantach.” – Filip Czerwiński, redaktor naczelny online-mafa.pl, najpopularniejszego serwisu o przestępczości zorganizowanej w Polsce





Czyż nie dobija się koni? Horace McCoy

Czyż nie dobija się koni? Horace McCoy

Moja ocena będzie niższa, ponieważ ponownie przeceniłam moje czytelniczo - odbiorcze siły przerobowe.
Hipnotyzujący początek zamienia się w historię "zgadnij co autor miał na myśli, pisząc tą prozaiczną opowiastkę o kretyńskim konkursie tańca i dziko zdołowanej panience...?"

Już pora dać sobie spokój z eksperymentami gatunkowymi i wrócić do swojej ulubionej literatury...


MOJA OCENA: 5/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Opowieść o czasach wielkiego kryzysu przepełniona tańcem i rozpaczą.


Hollywood, lata 30. XX wieku, rekordowo wysokie bezrobocie. Gigantyczny maraton taneczny przyciąga rzesze znęcone obietnicą darmowego wiktu i tysiąca dolarów dla zwycięzcy: bezrobotnych aktorów, łowców nagród i ludzi bez perspektyw. Rozpoczyna się dziwna pogoń spoconych par za kołem fortuny. Dla niektórych stawką jest życie.

Powieść "Czyż nie dobija się koni?" jest uznawana za pierwszą amerykańską powieść egzystencjalną; jej autora stawiano na równi z Hemingwayem i Faulknerem, a w 1969 roku Sydney Pollack dokonał słynnej ekranizacji tej powieści, w której główną rolę zagrała Jane Fonda.


EKRANIZACJA
/KLIKNIJ ZDJĘCIE/


TRAILER










Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger