"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów Will Storr

Nadprzyrodzone. Śledztwo w sprawie duchów Will Storr

 "... jeżeli przyjmę, że duchy istnieją, twarde mury mojego zdroworozsądkowego i racjonalnego świata runą jak olbrzymie domino rzeczywistości. Bo jeśli nie umieramy wtedy, kiedy umieramy, to nic nie jest takie, jakie się wydaje, i wszystko można zakwestionować. Cała logiczność znika [...] Muszę zatem znaleźć odpowiedzi. Bo na razie nawiedzają mnie pytania."

Demonolodzy w wersji amerykańskiej?

Zaskakująco dobre i zaskakujące działające na wyobraźnię toto było. Czytamy sobie o różnych przypadkach. Czytamy sobie o różnych podejściach. Czytamy sobie o różnych sytuacjach, które można sobie interpretować niezależnie od tego, co nam sugeruje autor.

Jest tutaj dużo takich nawet dosyć strasznych historii. Niektóre są naprawdę klimatyczne i dość działające na wyobraźnię. Szkoda tylko, że nadmienionych i nierozwiniętych, ale każdy może sobie doczytać w temacie, bo początek już ma.

Ja bym tego nie traktowała w kategoriach reportażu. Jeśli ktoś się nastawi, że to takie opowieści o duchach, będzie miał o wiele lepszy odbiór. Ale opowieści o duchach w stylu demonologów troszkę. 

Podobało mi się podejście autora, który wszedł w ten świat z nastawieniem: w nic nie wierzę. Udowodnijcie mi, że coś istnieje 😎

Czy się dowiedział i uwierzył?

...

Oczywiście, jak to z reportażami bywa, wkrada się pewna monotonia, ale każdy rozdział oferuje prawie inną historię i to też dodaje rumieńców. Przy niektórych historiach chce się zostać troszeczkę dłużej i dociekać więcej. Przy niektórych nie, ale generalnie pozycja warta przeczytania dla miłośników tematu i nie tylko.

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Kiedy Will Storr wyrusza do Filadelfii, by na zlecenie magazynu „Loaded” napisać artykuł o łowcy duchów, ma nadzieję trafić na fantastyczną historię amerykańskiego ekscentryka. Nie zdaje sobie sprawy, że właśnie zaczyna się przygoda jego życia, a następne kilka lat spędzi wśród badaczy zjawisk nadprzyrodzonych, duchoholików, demonologów, druidów, szamanów, parapsychologów i świadków opętań, że będzie poszukiwał demonów, widm, poltergeistów i zjaw kryzysowych, odwiedzał cmentarze i nawiedzone domy, a wreszcie – spierał się z watykańskimi egzorcystami, filozofami i psychiatrami.

Nie wie, że przyjdzie mu zakwestionować wszystko, w co do tej pory wierzył, a za każdym razem, kiedy wyda mu się, że odkrył prawdę, znów wydarzy się coś, co przyprawi jego racjonalne „ja” o duchowy zawrót głowy. Nie spodziewa się też, że najbardziej przerażające okaże się pytanie: czy to możliwe, że duch nie istnieje? Że jesteśmy tylko materią?


Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych Jon Billman

Urwany ślad. Zaginieni w amerykańskich parkach narodowych Jon Billman

"Świat najbliższych zaginionej osoby zawęża się do tych dwóch okropnych pojęć: zaginięcie i poszukiwanie. Większość szukających nie wie, co ma robić, nie wie, gdzie szukać. Dzikie tereny często przytłaczają ich w swoim ogromem."

Literatura faktu bardzo podobna do rewelacyjnej pozycji Zagubiony w Dolinie Śmierci.

Temat jest świetny. Pamiętam że jak parę lat temu w górach zaginął aktor Julian Sands. Śledziłam na bieżąco poszukiwania, chociaż i tak wiadomo było, że nie skończyłyby się one szczęśliwie i tak właśnie było, ale pomyślałam sobie wtedy, że naprawdę trzeba być bardzo ostrożnym, żeby mierzyć się z takim żywiołem, jak lasy i góry i człowiek tak naprawdę w tym temacie zawsze będzie ignorantem, bez pokory.

Natura pochłania.

Bardzo fajne jest to, że autor uczestniczył w poszukiwaniach głównego zaginionego i ze swojej perspektywy opisywał wszystko bardzo realnie, a przy okazji nadmieniał o wielu sprawach zaginięć, które nie zostały wyjaśnione, więc jeśli ktoś chce po tej lekturze sobie poszperać i poszukać innych zaginięć których jest mnóstwo to ma naprawdę dobry start dzięki tej lekturze.

Polecam, bardzo interesująco się to czytało. Czasami monotonnie, ale tak to bywa z reportażami. Jest też bardzo dużo emocji, ponieważ jest to przede wszystkim dramat rodzinny.

"To smutna wędrówka. Smutna, ale piękna."


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Parki narodowe w Stanach Zjednoczonych to miejsca o statusie niemal mitycznym – symbole wolności i obietnice przygody. Jednak mają też mroczniejszą stronę.

Na początku kwietnia 2017 roku Jacob Gray zatrzymał rower przy jednej z dróg prowadzących przez gęste lasy Parku Narodowego Olympic w stanie Waszyngton – i zniknął. Jakby rozpłynął się we mgle. Żadnych świadków, żadnego tropu. Jego historia nie jest wyjątkiem: co roku w amerykańskiej głuszy giną setki, może tysiące ludzi. Ile dokładnie? Nikt nie wie.

W poszukiwaniach pomagają helikoptery, psy tropiące i wolontariusze, ale równie często szczęśliwy traf. Mimo to wiele spraw nigdy nie znajduje rozwiązania. Wtedy pojawiają się teorie spiskowe: od porwania przez Wielką Stopę przez przejście do innego wymiaru do interwencji UFO.

Jon Billman tygodniami przemierzał bezdroża razem z rodziną Jacoba Graya, przede wszystkim z jego ojcem – ekscentrycznym surferem z Santa Cruz, który nie potrafi przestać szukać syna. Z tej podróży powstała opowieść o nadziei i rozpaczy oraz o rodzicielstwie, które nigdy się nie poddaje.


Wąż i tęcza. Voodoo, zombie i tajne stowarzyszenia na Haiti Davis Wade

Wąż i tęcza. Voodoo, zombie i tajne stowarzyszenia na Haiti Davis Wade

''Miałem pojechać na Haiti, odnaleźć czarowników zdolnych zmieniać ludzi w zombie i pozyskać próbki toksyny i antidotum, odkryć, jak przygotowuje się jedno i drugie, oraz, o ile to będzie możliwe, udokumentować przypadki obu związków.'

Strasznie ciężko było wbić się w narrację, która była nużąca monotonna i na pewno nie była skierowana na łatwy odbiór. Ale potem w w miarę czytania człowiek się jakoś przyzwyczaił i bardzo dobrze, ponieważ tego rodzaju temtyka jest bardzo rzadka.

To jest taki fabularyzowany reportaż, więc nie ma tam suchych faktów, jest wiele szokujących faktów i zwyczajów, całkowicie nam obcych. 

Jest też rzekoma magia, która...

No właśnie - czy istnieje magia voodoo? Czy to tylko parę toksycznych grzybków, korzonków, świecące żaby, smarki skorpiona i białe pyłki z porannej rosy?

Szczerze ekranizacja bardziej mnie porwała, ale w reportażu jest jak zawsze więcej szczegółów - dla dociekliwych.


MOJA OCENA: 6/10

 PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

W kwietniu 1982 roku Wade Davis, antropolog z Harvardu, wsiada do nocnego pociągu do Bostonu i otwiera kopertę. Wyciąga z niej plik pieniędzy, bilet lotniczy na Haiti i wyblakłą fotografię przedstawiającą ubogiego rolnika. To Clairvius Narcisse, człowiek-zombie, uznany za zmarłego i pogrzebany w latach sześćdziesiątych, lecz na powrót żyjący w haitańskiej społeczności.

Davis wyrusza na Haiti, by rozpocząć naukowe śledztwo, którego celem jest odkrycie toksyny zmieniającej człowieka w zombie. Po zagłębieniu się w kulturę vodoun i doświadczeniu mistycznych obrzędów wpada na trop dwóch trucizn pozyskiwanych z ryb i płazów. Pierwsza wywołuje stan zbliżony do śmierci klinicznej, druga odwraca ten proces, jednak trwale uszkadza mózg, pozbawiając daną osobę własnej woli i indywidualnej tożsamości. Co jednak najbardziej fascynujące – z obu chętnie korzystają władze wioski.

Wąż i tęcza to nie tylko zdumiewająca historia o procesie zombifikacji, ale przede wszystkim o podróży w najbardziej pierwotne zakątki ludzkiej duchowości. Autor doskonale kreśli fenomen krwawych rytuałów vodoun, które stają się punktem wyjścia do zrozumienia doświadczonej brutalnym kolonializmem historii Haiti.

Przypadek doktora Gilmera. Zbrodnia, medyczna zagadka i sprawiedliwość w Appalachach Benjamin Gilmer

Przypadek doktora Gilmera. Zbrodnia, medyczna zagadka i sprawiedliwość w Appalachach Benjamin Gilmer

"Czy Vince Gilmer [...] był wyrachowanym socjopatą? Czy też człowiekiem popchniętym na skraj szaleństwa w wyniku udaru mózgu i odstawienia leków przeciwdepresyjnych? [...] czy Vince był sympatycznym wiejskim lekarzem, czy brutalnym mordercą?"


Świetny reportaż, który początkowo czytało się jak prawdziwy thriller! Autor chyba nie zdawał sobie z tego sprawy, że ma też prawdziwy dar przekazywania opowieści - bardzo dobrze mu się to udało. Naprawdę chwilami czułam się tak, jak u Hitchcocka!

Historia oparta na faktach, mająca swoje zakończenie już po opublikowaniu całej historii doktora Vinca Gilmera.

Pokazanie żmudnej drogi do poznania prawdy, pomimo wyroku skazującego na dożywocie. Składanie puzzli przez dociekliwego następcy lekarza - przestępcy, które doprowadziło do odkrycia szokującej prawdy - zupełnie innej niż ta, o której wszyscy byli przekonani.

Tragedia, obojętność, znieczulica, niesprawny system - skąd my to znamy?

I tylko nieliczni mają to szczęście, że na ich drodze stają anioły.

POLECAM, naprawdę dobrze się czyta!


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Trudno sobie wyobrazić mniej fortunny zbieg okoliczności. Benjamin Gilmer przyjeżdża do Karoliny Północnej, by zatrudnić się w miejscowej przychodni. Wkrótce dowiaduje się, że jego poprzednik, Vince Gilmer, odsiaduje wyrok za brutalne morderstwo ojca. Mimo to pacjenci wciąż wspominają go z sympatią.


Benjamin, kierując się lekarską intuicją, pragnie zrozumieć, co skłoniło troskliwego doktora Gilmera do zbrodni. Po kilku spotkaniach w więzieniu pojmuje, że Vince’a najpierw zawiódł mózg, a potem wymiar sprawiedliwości. Badając wydarzenia z przeszłości, rozpoczyna walkę z systemem więziennictwa.


To skomplikowana, momentami przerażająca opowieść o uchybieniach amerykańskiego systemu sądowego oraz opieki zdrowotnej, która służy najbardziej uprzywilejowanym, a nie najbardziej potrzebującym.


REPORTAŻ DOKTOR GILMER I PAN HYDE


BOHATER _ AUTOR


Po tamtej stronie. Dlaczego zmarli powracają… Ewa Ornacka

Po tamtej stronie. Dlaczego zmarli powracają… Ewa Ornacka

"„Osoby, które widzą, sły­szą i odczu­wają wię­cej niż inni, trak­tu­jemy z nie­do­wie­rza­niem lub wręcz oskar­żamy je o cho­robę umy­słową. Tym­cza­sem ludzie ci żyją wśród nas, pró­bują prze­ka­zać nam swoje natu­ralne dla nich dozna­nia i spo­ty­kają się wtedy naj­czę­ściej z nie­zro­zu­mie­niem, a nawet z nie­chę­cią."

Super tematyka przedstawiona raczej w formie opowieści babuszki do poduszki. Niezbyt mi się to podobało, zdecydowanie bardziej wolę Demonologów. Jedna i druga pozycja to w sumie reportaże, ale tu zabrakło mi takiej sama nie wiem - powagi tematu? Ostrzeżenia? Życie po śmierci i tematyka duchów jest dość poważna i dość niebezpieczna, a tu czytam sobie takie opowieści o duchach babci Słaboniowej właściwie.

Nie mój typ przedstawienia tematu, troszkę jak niegroźna bajka, ale nie odradzam.


MOJA OCENA: 5/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Czy w można oswoić się ze zjawami? Prowadzić normalne życie, gdy one wciąż są w pobliżu? I jacy oni są, ci martwi? I dlaczego wracają do naszego świata zamiast leżeć w grobie?


Podobno wielu zupełnie zwyczajnych ludzi ma w sobie wrażliwość na sygnały „stamtąd”, tylko boją się rozwijać swoją wielowymiarową intuicję. Autorka, która jest dziennikarką śledczą od lat opisującą świat mafii, zdecydowanie do tych osób nie należy. Człowiek pragmatyczny, twardo stąpający po ziemi – a za kogoś takiego się uważa - nie wierzy w duchy. Tymczasem po śmierci krewnego, który został zamordowany, Ewa Ornacka stała się mimowolnym świadkiem niemożliwych do racjonalnego wytłumaczenia wydarzeń. Chwilowe zwątpienie we własne zmysły i początkowy niepokój ustąpiły miejsca zawodowej ciekawości. Autorka skupiła się na poszukiwaniu osób, które podobnych zdarzeń doświadczają na co dzień i potrafią je zdefiniować.

Autorka zdobyła zaufanie kilku takich osób i namówiła na szczerą rozmowę. Czy w ogóle można oswoić się ze zjawami? Prowadzić normalne życie, gdy one wciąż są w pobliżu? I jacy oni są, ci martwi: mają poczucie humoru, złoszczą się, martwią o swoich bliskich, tu na ziemi? Zaglądają do naszych domów, podglądają nas w łóżku, łazience? Dlaczego niektórzy są dobrzy, a inni straszą małe dzieci? A tak w ogóle to dlaczego zmarli wracają do naszego świata zamiast leżeć w grobie?


AUTOR

Nikomu ani słowa Gregg Olsen

Nikomu ani słowa Gregg Olsen

 "Siostrzana więź była jedyną rzeczą, na której siostry Knotek mogły polegać, i tak naprawdę tylko tego matka nie była im w stanie odebrać.

To dzięki tej więzi przetrwały."


Bardzo dobrze napisany reportaż, który w miarę czytania nieco się przejada - no bo ileż można znieść dziennie tortur psychicznych i fizycznych? 

Życie z psychopatą i sadystą to swoistego rodzaju pułapka umysłu...

Kontrowersyjna opowieść o uzależnieniu, bo tak naprawdę to historia rodzeństwa w pułapce... miłości? 

Straszne historie pisze życie czasami.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Zło jest bliżej niż myślisz…Prawdziwa historia zbrodni, rodzinnych sekretów i mocy siostrzanej miłości od mistrza gatunku true crime.

MATKA, ŻONA, PRZYJACIÓŁKA…

MANIPULANTKA, SADYSTKA, ZBRODNIARKA


Piękna kobieta, na pozór przykładna matka i żona, Michelle „Shelly” Knotek przez wiele lat poddawała trzy córki i bratanka psychicznej i fizycznej przemocy. Wybuchy niekontrolowanej złości, kary za najmniejsze przewinienie, zadawanie bólu i poniżanie były w jej domu przerażającą codziennością. Shelly nie krzywdziła jednak wyłącznie dzieci. Na liście jej ofiar znaleźli się także dorośli przyjaciele rodziny Knotków.


Siostry Nikki, Sami i Tori były niemymi świadkami okrucieństw matki i podporządkowanego jej ojca. Zmuszane latami do ukrywania prawdy zdobyły się na odwagę i przerwały milczenie. Ich zeznania doprowadziły do procesu i skazania zwyrodniałych rodziców.


Shelly i David Knotek zakończyli już odbywanie kary więzienia. On został zwolniony w roku 2015, ona wyszła na wolność w listopadzie 2022 roku. Córki boją się, że matka nadal jest skrajnie niebezpieczna.


AUTOR

Zagubiony w Dolinie Śmierci. Obsesja i groza w Himalajach Harley Rustad

Zagubiony w Dolinie Śmierci. Obsesja i groza w Himalajach Harley Rustad

"Na tej pielgrzymce nie ma przystanku, to ciągła podróż przez dzień i noc; przez dolinę i pustynię, przez łzy i uśmiechy, przez śmierć i narodziny, przez grób i łono. Kiedy droga się kończy i Cel zostaje osiągnięty, pielgrzym przekonuje się, że podróżował tylko od siebie do siebie..."

Niezły reportaż, sfokusowany na jednej postaci, Justinie Alexandrze Shelterze, backpackerze zaginionym w Dolinie Parwati, w Indiach. 

Gdzieś niedawno natknęłam się na artykuł w tym temacie i oczywiście zaciekawiła mnie historia licznych zaginięć w tym tajemniczym okręgu indyjskiego trójkąta bermudzkiego, pomyślałam sobie nawet, że super byłoby przeczytać coś więcej na ten temat.

I oto mamy coś więcej.

Oczywiście każdy wymieniony w tym reportażu przypadek zaginięcia wymagałby osobnej opowieści, ale wszystkie one potęgują tylko tajemnicę tego miejsca...

"Od początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku w Dolinie Parwati zniknęły bez śladu dziesiątki backpackerów z całego świata, średnio jedna osoba rocznie, przez co ten maleńki, odległy skrawek subkontynentu zyskał mroczne miano indyjskiego trójkąta bermudzkiego. Okoliczności każdego zaginięcia są inne - kraj pochodzenia turysty, odwiedzane wioski czy przebyta trasa, ostatnie znane miejsce pobytu - a jednak dziwnie do siebie podobne. Zawsze mamy pełnego werwy podróżnika, szukającego przygody poza utartym szlakiem, zbiór opowiadanych przez innych wędrowców anegdot dotyczących jego ostatnich dni, poszukiwania prowadzone przez udręczoną rodzinę oraz tysiące pytań bez odpowiedzi."

Wielkim minusem jest brak zdjęć, które aż wołają, żeby je zobaczyć, ale wielkim plusem są odniesienia do social media Justina, które (w odróżnieniu od jego bloga) nie zostały usunięte i tam można prześledzić wzrokowo jego historię, jednocześnie czytając relację Harleya.

Czy zaginięcie zostało wyjaśnione?

Nie potwiedzam nie zaprzeczam, bo zaraz będzie wielkie larum o spojlery...

Jeśli ktoś lubi tajemnicze historie z życia wzięte, jeśli ktoś chce wiedzieć, na czym polega syndrom indyjski, jeśli ktoś planuje taką wycieczkę do Indii w Dolinę Parwati - powinien zerknąć na karty tej opowieści.

"Śmierć nie jest wypaleniem się światła, lecz jedynie zgaszeniem lampy, ponieważ nastał świt."


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Dolina Parwati w odległym zakątku Indii jawi się jako idylliczny azyl w Himalajach. Ma też jednak ciemną stronę – zniknęły tam bez śladu dziesiątki turystów z całego świata, w większości młodych podróżników spragnionych wyzwań. Przyczyn do dziś nie udało się ustalić: czy padli ofiarą przestępstwa, nieszczęśliwego wypadku, czy postanowili zerwać z dotychczasowym życiem?


Jednym z zaginionych jest Justin Alexander, Amerykanin, który kilka lat wcześniej zrezygnował z pracy w korporacji i z plecakiem wyruszył w świat. Swoje przygody relacjonował w mediach społecznościowych, z czasem stając się zakładnikiem wykreowanego wizerunku obieżyświata. Spał po jaskiniach w poszukiwaniu sensu życia, ale jednocześnie rozpaczliwie szukał zasięgu, żeby wrzucać do sieci nie zawsze prawdziwe relacje. W jednym z postów napisał, że rusza ze swoim guru na pielgrzymkę w Himalaje, by uczyć się jogi i medytacji. Nigdy nie wrócił.


Zagubiony w Dolinie Śmierci to wciągająca opowieść o poszukiwaniu wolności, duchowości i próbie nadania życiu sensu. To także przejmująca historia Justina Alexandra i innych podróżników, którzy dotknięci „syndromem indyjskim” zatracili się w poszukiwaniu przygody.


INSTAGRAM JUSTINA


AUTOR

Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca Colin Dickey

Ghostland. Ameryka i jej nawiedzone miejsca Colin Dickey

"Jeśli domy mają dawać poczucie bezpieczeństwa, to najbardziej przerażająca jest myśl, że mogą się ciągnąć bez końca, tworząc bezkresny labirynt."

Ciężko jest napisać tego rodzaju w sumie reportaż, nie rozwijając głębiej tematu, bo każdy przedstawiony tu przypadek zasługiwałby na osobną powieść, ale autor daje nam wskazówki do dalszej penetracji w przypisach, dla chętnych oczywiście.
Tu mamy tylko bardziej lub mniej pełny zarys historii, a właściwie legend, plotek i rzekomych dowodów, przeplatanych bardzo gęsto historią. 

Bardzo gęsto.

Dlatego też nie jest to łatwa lektura, która sama się czyta. Czasami zanudza, czasami przyspiesza, często zaciekawia tematami, które gdzieś tam się przejawiły nie raz w literaturze (hotel ze Lśnienia Kinga, creepy hotel Cecil, Winchester House - 
Czerwona róża wg scenariusza Kinga i dom z Nawiedzonego domu na wzgórzu Shirley Jackson, Domu z liści Danielewskiego).

Czego brakuje?
Fotografii.

Dla historyków, niekoniecznie miłośników mocnych wrażeń. 
Podobna formą i treścią do Przeklętych przedmiotów, chociaż ta była ciekawsza nieco w swych treściach. 


Sympatię moją autor zyskał tym wyznaniem: "Dziękuję rodzicom za to, że zabrali mnie tyle razy na zwiedzanie domu pani Winchester, gdy byłem dzieckiem i za wspieranie mojej młodzieńczej obsesji na punkcie Stephena Kinga."

MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Kto straszy w najmroczniejszych domach Ameryki?

Niezwykła, reporterska podróż po nawiedzonych budynkach, parkach, szpitalach psychiatrycznych i nie tylko...

Duchy w starych hotelach, opuszczonych więzieniach i szpitalach – tego boimy się najbardziej. Ale dlaczego? Colin Dickey wyrusza w podróż po Stanach Zjednoczonych, aby rozszyfrować zagadkę i odkryć magię przyciągania tych miejsc. Z bezgraniczną ciekawością wywołuje zmarłych, skupiając się na tym, jak my, żyjący, radzimy sobie z opowieściami o nich. Jednocześnie przybliża historię Stanów Zjednoczonych przez pryzmat przywołanych opowieści, dając czytelnikom wnikliwy, reporterski obraz Ameryki na przestrzeni lat.

Urzekająca, przerażająca i niezwykle wnikliwa opowieść o tym, że nasze lęki, o których boimy się mówić w ciągu dnia, są tymi samymi historiami, które szepczemy w ciemności.



AUTOR


Egzorcysta. Historia prawdziwa Troy Taylor

Egzorcysta. Historia prawdziwa Troy Taylor

"A jeśli podczas lektury nie zapalicie wszystkich świateł w domu, to nie wiem, co mogłoby was do tego skłonić."

Świetny fabularyzowany reportaż dotyczący głośnego opętania, które posłużyło do nakręcenia jeszcze słynniejszego filmu Egzorcysta i powstania powieści Blatty'ego o tym samym tytule.

Choć już bardziej tematycznie bliżysza jest ekranizacja z Timothy Daltonem - Opętany.

Ta historia o wiele bardziej szczegółowo jest przedstawiona w historii Thomasa B. Allena: Opętany. Prawdziwa historia pewnego egzorcyzmu.

Tutaj też jest nieźle, a nawet bardzo dobrze! Prawdziwa historia jest poprzedzona kilkoma słynnymi innymi opętaniami, o których czyta się z dość dużym strachem i niedowierzaniem, ale najlepsza (z racji tego, że znałam już wcześniej całą historię) dla mnie była końcówka i doświadczenie samego autora, który prawie non stop przez cały czas trwania opowieści przekonywał czytelnika, że tak naprawdę nie wiadomo tak naprawdę, czy to, co się wydarzyło to opętania...

No takie podejście rozkłada mnie na łopatki: ludzie latają pod sufitami, a wszyscy mówią, że to choroba psychiczna...

Także sam autor przekonał się, jak to jest: "Nigdy nie twierdziłem, że posiadam jakieś zdolności parapsychiczne. W rzeczywistości z upodobaniem mówię ludziom, że pod tym względem "mam wrażliwość kamienia". Jednak tego dnia i w tym miejscu ogarnął mnie taki strach, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. To było zimne, obrzydliwe, prawie elektryczne uczucie, które zalało mnie jak fala. Nie wiem, skąd się to wzięło, ale mogłem to wyczuć - i zobaczyć."

Sam na końcu stwierdza: "Nadal nie mam jednoznacznej opinii na temat prawdziwości tego opętania, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że na świecie istnieje prawdziwe zło i że czasami zostają po nim fizyczne pozostałości."

Serio?

Bardzo dobra, mocna lektura, ciekawie napisana i przedstawiona, ze zdruzgotanym sceptycyzmem na końcówce. 

POLECAM!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Gdyby nie sprawa Rolanda Doe, nie powstałby najgłośniejszy horror wszech czasów – Egzorcysta. Najsłynniejszy przypadek opętania w historii Ameryki miał miejsce w St. Louis w 1949 roku i do dziś owiany jest tajemnicą.
Stworzona na kanwie wydarzeń w St. Louis powieść Williama Petera Blatty’ego i jej ekranizacja były fikcją. Natomiast Taylor wchodzi w głąb prawdy o tym, co wydarzyło się w 1949 roku. Śledzi kolejne kroki podejmowane przez rodzinę Robbiego zmagającą się z demonem. Opisuje trudną podróż do St. Louis, niesamowite zjawiska towarzyszące opętaniu i ostateczną walkę stoczoną przez egzorcystę.
Badając tę sprawę przez ponad dekadę, autor wnikliwie przeanalizował dostępne informacje i dokumenty, odwiedził miejsca zdarzeń, dotarł i rozmawiał z wciąż żyjącymi, ostatnimi świadkami. Opisując ją, nie narzuca własnej interpretacji faktów i pozostawia czytelnikowi swobodę oceny. Sam nie wątpi jednak, że te przerażające zdarzenia wywarły niezatarte piętno na osobowości wszystkich ich uczestników. Zapewne pozostawią także ślad w świadomości każdego, kto przeczyta tę książkę.


AUTOR

Zaginione dziewczyny John Glatt

Zaginione dziewczyny John Glatt

"Ludzie próbują zrobić ze mnie potwora [...] Nie jestem nim. Jestem chory."


Psychopata i brutal, o którym prawie wszyscy wiedzieli, że psychol.

I co?

I ...

Robił sobie co chciał, gdzie chciał i kiedy chciał. 

Opowieść kolejna z rodzaju tych, że wszyscy wiedzieli, ale nikt nie reagował - zadziwiające to jest, takie nie wtykanie nosa w "nie swoje sprawy", ale kiedy nie trzeba, to donosów pełno...

No cóż.

Reportaż fabularyzowany, narracja chwilkami chaotyczna, jak zwykle przez mnogość szczegółów i informacji. Cała historia do wygooglowania.

Przerażające traktowanie, aż nie do uwierzenia, że tyle lat to wszystko trwało... Syndrom Sztokholmski. Tortury psychiczne i fizyczne. I taka normalność w tym wszystkim.

Szoking.

Polecam fanom prawdziwych opowieści.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Prawdziwa historia porwania trzech kobiet przetrzymywanych w piwnicy domu w cleveland, które zostały uratowane o wiele za późno.
"Zaginione dziewczyny" to przejmująca opowieść o Amandzie Berry, Ginie DeJesus i Michelle Knight, które zostały porwane i uwięzione. Były przetrzymywane przez ponad 10 lat. W piwnicy domu kierowcy autobusu szkolnego Ariela Castro, potwora w ludzkiej skórze, przeżyły prawdziwy koszmar. Gdy związane i skute łańcuchami cierpiały, narzeczona Castro odwiedzała go w tym samym domu i wspólnie przygotowywali romantyczne kolacje. Z niczego nie zdawała sobie sprawy.
W maju 2013 r. dziewczynom udało się uciec. Historia porwania i dramatycznego ratunku trafiła na pierwsze strony gazet na całym świecie.
Jak to możliwe, że nikt nie zauważył niczego dziwnego w zachowaniu mężczyzny, który trzem kobietom zgotował prawdziwe piekło?
Tworzymy więź z osobą, która jest wobec nas agresywna.
To Syndrom Sztokholmski.





FILMIK


AUTOR

Rodzina z domu obok John Glatt

Rodzina z domu obok John Glatt

"Sąsiedzi wiedzieli, że ta rodzina jest dość nietypowa [...]"

Eufemizm roku.

Coś w stylu fabularyzowanego reportażu. Rzetelne, chwilami chaotyczne (przez nadmiar informacji) przedstawienie szokującej sprawy, pełnej kazirodczej przeszłości i sadystycznej teraźniejszości.

Troszkę nie moje klimaty, ale polecam tym, którzy kochają prawdziwe historie, w stylu: "To tacy mili ludzie byli..."

Zdecydowanie, jak na taki dokument, brakowało mi zdjęć, ale te i całą historię można sobie wygooglować bez problemu.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

14 stycznia 2018 roku siedemnastoletnia dziewczyna wyszła przez okno swojego domu w Perris w Kalifornii i drżącymi palcami wykręciła numer alarmowy 911. Trzęsącym się głosem powiedziała operatorce, że jej rodzeństwo w wieku od 2 do 29 lat od dawna maltretowane jest przez rodziców. Zapytana o adres, zawahała się. „Nigdy nie wychodziłam z domu” powiedziała.
Dla rodziny, sąsiadów i przyjaciół z internetu Louise i David Turpinowie byli obrazem prawdziwej domowej harmonii: ubierali trzynaścioro swoich dzieci w pasujące do siebie stroje i kupowali im drogie prezenty. Ale to, co odkryła policja w ich domu, przyćmiło najbardziej szokujące przypadki wykorzystywania dzieci.
Przez lata David i Louise przetrzymywali swoje dzieci w całkowitej izolacji znęcając się nad nimi i głodząc je.


PRAWDZIWA HISTORIA


***


AUTOR


UFO. Wojskowi, piloci i funkcjonariusze państwowi mówią o faktach Leslie Kean

UFO. Wojskowi, piloci i funkcjonariusze państwowi mówią o faktach Leslie Kean

 "Są trzy fazy ujawniania się prawdy. Najpierw prawda jest ośmieszana, potem spotyka się z gwałtownym oporem, a na koniec traktowana jest jako oczywistość."


Dużo specjalistycznego słownictwa. Dużo majorów, poruczników, oficerów. Dużo monotonii.

Ale są też ciekawe fragmenty. Są zniknięcia niewyjaśnione. Są obiekty na niebie niezidentyfikowane. Są rysunki. Są zdjęcia. Jest mnóstwo przypisów i źródeł - dla dociekliwych. 

Jednakże.

Jest to przede wszystkim literatura faktu, reportaż. A takie formy trzeba lubić. 


"Mam nadzieję, że może to uczynić wyczerpująca książka, która przedstawi obfitujące w szczegóły wypowiedzi z najlepszych źródeł na świecie, adekwatnie przekazując złożoną materię zagadnienia. Wierzę, że niniejsza publikacja i przytoczone w niej mówiące same za siebie świadectwa mają szansę przekonać laika o istnieniu niezidentyfikowanych obiektów latających."

MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Przełomowe dziennikarskie śledztwo w sprawie UFO, które oddziela prawdę od fikcji.

Wiarygodne świadectwa spotkań z UFO potwierdzone rządowymi i wojskowymi raportami.

Książka, która przedstawia nie tylko fakty, ale też próby ich ukrycia przez władze.

Piloci i wojskowi na całym świecie co jakiś czas spotykają niezidentyfikowane obiekty latające – UFO. Poruszają się z prędkością i zwrotnością, jakiej nie są w stanie osiągnąć maszyny stworzone przez człowieka. Choć przybysze nie zachowują się wrogo, ich obecność w pobliżu samolotów może powodować zagrożenie, a zainteresowanie instalacjami wojskowymi i atomowymi rodzi niepokój. Dlaczego więc wiarygodne relacje potwierdzone przez niezależnych świadków są utajniane przez władze cywilne i wojskowe? Czemu celowo ukrywa się je przed opinią publiczną, a kiedy wyciekną, ośmiesza i bagatelizuje? Czy zagrożenie jest do tego stopnia realne, że amerykańscy wojskowi wolą ukrywać przed światem prawdę o istnieniu pozaziemskich cywilizacji?

Dziennikarka Leslie Kean nie boi się trudnych pytań i bezlitośnie punktuje przypadki tuszowania faktów. W jej książce znalazły się relacje pilotów, żołnierzy i urzędników państwowych, którzy nie boją się powiedzieć prawdy o swoich spotkaniach z UFO.

CZY ODWAŻYSZ SIĘ IM UWIERZYĆ?

„W końcu poważna i przemyślana książka na ten kontrowersyjny temat. Zarówno sceptycy, jak i przekonani znajdą tu zbiór wnikliwych i otwierających oczy informacji”.
Michio Kaku







AUTOR

Reflections: An Oral History of Twin Peaks Brad Dukes

Reflections: An Oral History of Twin Peaks Brad Dukes

"The world of Twin Peaks is full of different people doing different things. Nearly one hundred individual voices are documented in the following text, and it may be challenging to keep it all straight. A brief description of the interviewee’s role is included before their first quote, and at the author’s discretion. If you require further assistance, please reference the Census of all interview participants at the conclusion of this book."

Po rewelacyjnych creepy czytadłach: Sekretny dziennik Laury Palmer i Sekrety Twin Peaks ten reportaż nie powala.

Największą gratką tu są zdjęcia.
Całość działa na zasadzie wspomnień, tak więc jest prawdziwym rarytasem dla tych, którzy uczestniczyli w całej produkcji serialu.

Dla nas, zwykłych czytelników?
Nie bardzo jest to nostalgiczny powrót do źródeł...

To tak, jakbyśmy słuchali rozmowy naszych rodziców na rocznicowym balu absolwentów: 
- A pamiętasz, jak...?
- Nie, to było trochę inaczej...?
- Pamiętam tą rozmowę...
- Pamiętam, że wtedy...

No właśnie.

Rozmowy, wspomnienia aktorów, członków ekipy, twórców, autora cudnej muzyki. Tak wygląda całość, która broni się też klimatem, jakże przeze mnie kochanym)

Jednakże nie wiem, czy warto kupić ten album, no chyba że ktoś jest kolekcjonerem - wtedy warto zawsze.
Jeśli kiedykolwiek doczeka się on wydania polskiego, chyba się nie skuszę na zakup.

Czy wyjaśniony zostaje tu fenomen serialu?
Jest tak rozdział, próbujący rozgryźć ten temat.

Czy udaje się go wyjaśnić?

...

Czy trzeba go wyjaśniać?

...

MOJA OCENA: 5/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

AUTHOR’S NOTE

I will always remember a quiet summer night in August of 1990. I was nine years old, playing alone in the upstairs family room with my collection of action figures. I went downstairs for a Coke and noticed my mother was on the edge of her seat, as if she was about to be metaphysically absorbed by the tiny television set on the kitchen counter.

As I inched closer to the screen, I saw a dark figure moving through the woods at night and asked my mom what she was watching. Without taking her eyes off the television, she whispered, “A girl has been killed and they are trying to find the murderer.” I didn’t dare leave the kitchen until the credits rolled.

In the following weeks, every new episode of Twin Peaks enchanted me with conflicted feelings of fear and fascination. I began hiding under the covers as I went to sleep every night, yet at school I covered my journal with drawings of ghostly giants, “Have You Seen This Man?” fliers, and a bespectacled lady cradling a log.

Almost twenty-five years later, Twin Peaks continues to fill me with wonder. I am compelled to document and preserve this brief chapter of television history that is unlike any other, before or since. It is my wish that this book brings you a little deeper into the world of Twin Peaks, a place that is both wonderful and strange.

INTRODUCTION

Countless television series have come and gone over the last sixty-five years, but few have managed to lead a profound and perplexing life as Twin Peaks. Six months before premiering on the American Broadcasting Company (ABC) in April of 1990, Twin Peaks was hyped as “the series that may change it all” on the cover of Connoisseur Magazine and a rogue wave of publicity was born.

Defying skeptical ABC executives, thirty-five million viewers tuned in for Twin Peaks’ broadcast debut. The tale of an enigmatic federal agent investigating the slaying of a small-town homecoming queen bewitched audiences and propelled the catchphrase “Who killed Laura Palmer?” into the national conversation.

A rabid cult of fans was born and a media circus stretched throughout the summer as stars of the show appeared on magazine covers and late-night talk shows with Johnny Carson and David Letterman. The frenzy became intoxicating as Twin Peaks received record-breaking Emmy nominations, won three Golden Globes, and spawned a book on the New York Times Best Seller list.

More than a routine crime procedural, Twin Peaks was capable of being melodramatic, hilarious, and downright terrifying within the span of minutes. Coffee, doughnuts, and cherry pie were consumed in mass quantities. A middle-aged woman with an eye patch was obsessed with inventing silent drape runners. A ponytailed truck driver attacked his wife with a bar of soap stuffed in a sock. Twin Peaks was unclassifiable and undefined, yet still engrossing to both viewers and critics yearning for the next generation of distinguished television.

BREAKING GROUND

This oral history begins in a nameless café in Los Angeles, California, where David Lynch and Mark Frost first met. The two cocreators of Twin Peaks were first paired in the mid-1980s to collaborate on a film adaptation of Goddess, a Marilyn Monroe biography by author Anthony Summers. Lynch was a film director regarded for his midnight-cinema mainstay Eraserhead (1977) and his feature adaptations of The Elephant Man (1980) and Dune (1984). Frost was a seasoned screenwriter who had honed his craft working with television trailblazer Steven Bochco on the lauded police drama Hill Street Blues.

Mark Frost (series cocreator and executive producer): David and I were introduced by one of our mutual agents at CAA [Creative Artists Agency]; I believe it was in 1985. I remember it being at a coffee shop or a restaurant in Westwood, but David remembers it as somewhere else. My first impression of him was that he was a guy I felt completely in tune with. He was remarkably easy to get along with and it turned out we just had very compatible sensibilities.

Ken Scherer (former chief operating officer, Lynch/Frost Productions): Mark is a storyteller and David is an artist, that’s really how I saw them perform. Whether it is David’s photography, his art, or his films – he’s very visual; he’s very experiential. He makes you experience things you would not choose necessarily to experience. He sees the world in a very different way than most minds and Mark is a classic storyteller who chose film, TV, and novels to tell his stories. So, the two of them were a perfect combination. David had this vision that Mark could grab a hold of.

Jules Haimovitz (former president and chief operating officer, Spelling Entertainment): David and Mark are two of the greatest, most talented guys I’ve met in this business. Their intelligence level is phenomenal. They were not spoiled Hollywood types in any way, shape, or form. This would be a whole different industry if everyone had their demeanor.

David was just a very creative sort who lets things roll off his back; he wasn’t temperamental at all. He lives within his own mind and is just an interesting guy. Mark was more of like a college professor. He was very academic, a strong writer with strong story and character.

Mark Frost: I think the dynamic that David and I established early on is the one we’ve always had where we learned we could just sit in a room and start talking and things start to bubble up. It’s just like making music, a jam session you could say, and it’s just a tremendous amount of fun. A lot of hard work and a lot of laughs and it’s been the same ever since [...]

***
Reflections: An Oral History of Twin Peaks examines David Lynch and Mark Frost’s legendary television series that aired on the ABC network from 1990-91. As the mystery of “Who Killed Laura Palmer?” played out on television sets across the world, another compelling drama was unfolding in the everyday lives of the show’s cast and crew. Twenty-five years later, Reflections goes behind the curtain of Twin Peaks and documents the series’ unlikely beginnings, widespread success, and peculiar collapse. Featuring first-hand accounts from series cocreator Mark Frost and cast members including Kyle MacLachlan, Joan Chen, Sherilyn Fenn, Piper Laurie, Michael Ontkean, Ray Wise, Billy Zane, and many more – Reflections explores the magic and mystique of a true television phenomenon, Twin Peaks.


KEN SCHERER ON SET WITH DAVID LYNCH, 1991


DANA ASHBROOK AND MÄDCHEN AMICK


JOAN CHEN AND DAVID LYNCH


JACK NANCE AS PETE MARTELL


MÄDCHEN AMICK AND CHRIS MULKEY ON THE SET OF THE DOUBLE R DINER


RICHARD BEYMER WITH LESLI LINKA GLATTER AS THE ONE EYED JACK’S SERVANT


KYLE MACLACHLAN AS AGENT DALE COOPER


MICHAEL HORSE, MICHAEL ONTKEAN AND KYLE MACLACHLAN


ANNETTE FABRIZI-COCCARELLI AND DAVID PATRICK KELLY


RAY WISE, GRACE ZABRISKIE AND RICHARD BEYMER


MICHAEL HORSE, KYLE MACLACHLAN, WENDY ROBIE AND EVERETT MCGILL


WARREN FROST AS DR. WILL HAYWARD


THE PACKARD SAW MILL


MARK FROST, KYLE MACLACHLAN, CARLA FABRIZI


CATHERINE COULSON AS THE LOG LADY


SHERYL LEE ATTENDS THE 1990 PRIME TIME EMMY AWARDS


JAMES MARSHALL ATTENDS THE 1990 PRIME TIME EMMY AWARDS


FRANK SILVA


PIPER LAURIE AS CATHERINE MARTELL


DAVID DUCHOVNY AS AGENT BRYSON


KIMMY ROBERTSON AS LUCY MORAN


WENDY ROBIE AS NADINE HURLEY


JOAN CHEN AND JACK NANCE


THE MISS TWIN PEAKS PAGEANT


THE GIANT SERVES AGENT COOPER A CUP OF WARM JOE


FRANK SILVA AND KYLE MACLACHLAN






AUTOR



Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger