"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą starość. Pokaż wszystkie posty
Powodzenia, Leo Grande /Good Luck to You, Leo Grande/ film 2022

Powodzenia, Leo Grande /Good Luck to You, Leo Grande/ film 2022

 "Nie liczę na orgazm, więc się nie spinaj."

Uwielbiam aktorstwo Emmy Thompson, a rola w tym filmie (moim zdaniem) wymagała nie lada odwagi. I choć niektóre sceny (także moim zdaniem) można byłoby z powodzeniem sobie darować, to jednak całość robi wrażenie.

O czym jest ta opowieść? 

O empirycznej seksualności? 

Może.

Przede wszystkim o życiu. Oczywiście widzianym przez pryzmat seksualności, ale także akceptacji.

"Moje ciało przestało byc truchłem ktore dźwigałam przez 30 lat."

Bardzo słodko-gorzka historia, chwilami przezabawna (szczególnie na początku), chwilami żenująca i zawstydzająca, chwilami urocza i wzruszająca!

"- Po co mnie wynajęłaś?

- Chwilowy obłęd."

Polecam bardzo, rasowe kino i rasowe aktorstwo - młody też dał radę!


MOJA OCENA: 8/10

ZOBACZ TRAILER! 

TU

***

Nancy Stokes (Emma Thompson), emerytowana nauczycielka religii i wdowa, przez całe życie miała tylko jednego partnera seksualnego – swojego męża. Zamknięta w świecie kompleksów i ukrywanych pragnień, postanawia przeżyć przygodę z młodym, przystojnym sex workerem Leo Grande (Daryl McCormack). W pokoju hotelowym poza miastem Nancy spotyka się z Leo, który okazuje się doskonałym uwodzicielem, o czarującym wyglądzie i niecodziennej erudycji. W tych nietypowych okolicznościach Nancy nieoczekiwanie pobiera lekcję akceptacji własnego ciała oraz rozkoszy, która może z tego płynąć.


TRZY KRÓLOWE Queen Bees (2021)

TRZY KRÓLOWE Queen Bees (2021)

Taki ciepły film, przeplatany słodko-gorzkimi scenami, z czego więcej jest tych zdecydowanie słodkich i romantycznych. 

Polecam, przyjemne kino, z uśmiechem na ustach obejrzane. Pośmiac też się można.

MOJA OCENA: 7/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Prace budowlane w domu Helen zmuszają ją do tymczasowej przeprowadzki. Gdy zatrzymuje się w domu spokojnej starości, nie spodziewa się, że za chwilę jej życie zostanie wywrócone do góry nogami. Ogromna ilość intryg, zagmatwanych koneksji i ekscentrycznych postaci to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Prawdziwym wyzwaniem okazuje się starcie z szajką zawadiackich seniorek. Tamtejszych atrakcji i życia towarzyskiego pozazdrościłby im nie jeden akademik. Przed Helen czas arcyzabawnych przygód i wzruszeń, gdyż trafiła do miejsca, gdzie zacieśniają się najpiękniejsze przyjaźnie i spełniają najskrytsze marzenia.


CDA


PLAYER


VOD

 

Przypadek? Nie sądzę! Michał Krawczyk

Przypadek? Nie sądzę! Michał Krawczyk

"Najbardziej straconym dla człowieka jest dzień, w którym się nie śmiał."

Już to motto wpadło mi w oko i choć szerokim łukiem omijam tego rodzaju literaturę, to tym razem nie wiem, co mnie skłoniło do podjęcia tego szaleńczego ryzyka i sięgnięcia po... toto!

Bardzo błyskotliwe toto.

Prawie każde zdanie to perełka, można śmiało zapożyczać teksty, ja chyba mam z milion na karteczce! Będę bezczelnie i bez oporów stosować je w każdej dyskusji, nie bojąc się pozwu o plagiat ("uwolniona z rozporka kończyna", dyskoteka dla seniorów "W rytmie arytmii").

Bawiłam się przerewelacyjnie, rechotałam i robiłam screeny każdej strony prawie!

Już Hotel z piekła rodem był niezły bardzo, ale nie tak zabawny!

Jestem psychofanką babci Marceli! 

"Mówi o sobie, że jest seksualna, niegrzeczna, symetryczno-liryczna, rozważna i romantyczna."

Istnieje gdzieś jej pierwowzór? Chcę poznać!

Dialogi perełki - zacytuję, bo opisać nie potrafię tak dobrze, jak brzmią:

"- ... przez ten krótki czas znajomości w uzdrowiskiu Antoni odmłodził mnie przynajmniej o dwadzieścia lat. Jest lepszy niż niejeden krem anty-aging.

- Póki co nie widać. Efekt placebo [...]"

Życiowe mądrości - perełki:

"Zmiany w życiu są dobre, brawo. Żaden facet nie jest na całe życie. Trzeba wymieniać egzemplarze na lepsze. Nie można długo jeździć na tym samym sprzęcie, bo się zużywa, a rynek oferuje wiele nowości i typów [...] Facet jest, jutro nie ma, a karuzela musi się kręcić. Trzeba przesiadać się na coś innego."

Oraz...

"... facet bez baby sobie poradzi, a baba bez faceta już nie. Przepoczwarza się. Wariuje. Nabiera życiowego szaleństwa, ale w negatywnym tego słowa znaczeniu [...] Psychocieje [...]" - tu padłam żywym trupem xd

I chyba jedno z najbardziej uwodzących zdań, jakie istnieją we Wszechświecie:

"Ja teraz będe się pryskać tylko twoim testosteronem [...]" - WOW! XD

Jedyne, nad czym się zastanawiam, po przeczytaniu tej historii wypełnionej endorfinami jest to, czy rozmowa z autorem byłaby tak samo fascynująca, jak jego dialogi w tej powieści?

Polecam, świetna odtrutka od tematów ważnych i za poważnych! Jeśli chcecie "hormon stresu zamienić na hormon szczęścia", to lektura dla Was!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

"Przypadek? Nie sądzę!” to lekka, zaskakująca, pełna niespodzianek i humoru komedia obyczajowa o poszukiwaniu szczęścia, a także o tym, że w życiu nie ma przypadków, a wszystko zdarza się po coś.

Agata Wierniewicz nieoczekiwanie została aktorką i musiała przeorganizować swoje życie. Jednak jej przygoda telewizyjnazakończyła się w nieprzyjemnych okolicznościach. Dodatkowo rozstała się z partnerem i tym samym przestała wierzyć w miłość. Pewna siebie postanawia znaleźć pomysł na dalszą część życia.

Rysiek Kociokwik to barista, romantyk, nieszczęśliwy dwudziestopięciolatek, odnoszący porażki na każdym polu. Marzy o wpisaniu szczęścia do swojego życiowego CV, ale codzienność kompletnie temu nie sprzyja. Chciałby zakończyć serię nieszczęśliwych wypadków i odnaleźć miłość. Najlepiej u boku kobiety, którą pokocha od pierwszego wejrzenia. Z wzajemnością rzecz jasna.

Obydwoje decydują się odwiedzić swoje babcie mieszkające w Żyworódce. Chcą odetchnąć od trudów, które ich spotkały, a przy okazji spojrzeć na swoje życie z dystansem, naładować się energią i otworzyć na nowe pomysły.

Czy Żyworódka okaże się dobrą przystanią? Czy da się odnaleźć szczęście tam, gdzie nie widać na to żadnej nadziei? Czy pobyt w Senioralnym Centrum Odnowy, Jogi i Medytacji „Regenerat”, do którego trafi Rysiek, wpłynie pozytywnie na jego samopoczucie? Jakie sekrety skrywa Fatima – babcia Agaty? A czym zaskoczy szalona osiemdziesięciolatka Marcela, wielbiąca życie, wolność, miłość, róż i mężczyzn? Czy staruszkom uda się umówić Ryśka na czacie randkowym i czym zakończy się senioralny dancing? Po co w Żyworódce pojawi się paparazzo? I czy koniec końców wszyscy odnajdą to, czego potrzebują?



AUTOR


Jednostka Ninni Holmqvist

Jednostka Ninni Holmqvist

Tematycznie powieść ta to 10/10.
Narracyjnie jest przeciętnie, ale może miało tak być.

Straszna wizja przyszłości.
STRASZNA.
Początkowo myślałam sobie - nie jest źle: prawie sanatorium dla osób po 50-ce, wszystko zapewnione, luksusowe warunki - taki dom bardzo wczesnej starości.
Ale potem...
Masakra jakaś...


Trafiamy wraz z bohaterką do Drugiej Jednostki Banku Rezerw Materiału Biologicznego.

Nie mogłam się skupić na treści, bo cały czas myślałam o tym pomyśle i tej strasznej rzeczywistości.
Mam nadzieję, że nikt nigdy nie wpadnie na taki pomysł w realu. Bardzo zmusza do refleksji, bardzo.

Polecam bardzo, ze względu na tematykę! Pisana z pełną, dojrzałą świadomością.


MOJA OCENA: 7/10

***

Bezdzietni nie są przydatni w starzejącym się społeczeństwie. W pewnym wieku stają się zbędni. Kiedy ten moment dla nich nastaje, trafiają do specjalnych ośrodków zwanych Jednostkami. W Jednostce bezdzietny staje się użyteczny: bierze udział w badaniach naukowych, służy testom medycznym. Stopniowo oddaje swoje organy osobom, które społeczeństwu są bardziej potrzebne. W zamian za to dożywa swoich dni w luksusowych warunkach. Znakomite jedzenie, świetna opieka, bogata oferta sportowa i kulturalna. A do tego można realizować swoje pasje, poszerzać zainteresowania i bezpłatnie korzystać ze wszystkich dóbr aż do dnia ostatecznej donacji. Czyż to nie znakomity układ dla bezdzietnych, którzy przecież są zbędni?

Gdy Dorrit przybywa do Jednostki, jest pogodzona ze swoim losem. Nie udało jej się założyć rodziny ani urodzić dzieci, straciła ukochanego psa i swój mały dom. Jej mężczyzna coś do niej czuł, ale postanowił, że nie będzie jej ratował. Pod koniec życia kobieta pragnie tylko odrobiny spokoju. Nic więcej jej nie zostało. Sytuacja zmienia się jednak, gdy niespodziewanie dla siebie Dorrit się zakochuje. Coś w niej ożywa. Chce dla siebie szczęścia. Postanawia więc dokonać zaskakującego wyboru...

To powieść o niedalekiej, pełnej okrucieństwa przyszłości. Wizja cywilizacji, w której każdy ma odegrać narzuconą sobie rolę aż do końca, wydaje się niepokojąco realistyczna. Jednostka to jedna z najbardziej przerażających powieści dystopijnych ostatnich lat. Czytając tę książkę, nie można oprzeć się wrażeniu, że opisane w niej rozwiązania ustrojowe wzięły swój początek ze współczesnych regulacji prawnych. Sprawia to, że niepokój i groza towarzyszą czytelnikom tej opowieści i rosną z każdą kolejną przeczytaną stroną.

A gdy władza uzna, że już się nie przydasz...






 




Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger