"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla młodzieży. Pokaż wszystkie posty
Hazelthorn C.G. Drews

Hazelthorn C.G. Drews

 "Dawno, dawno temu drzwi zostały otwarte i z wieży z kości słoniowej wyśliznął się potwór. Ogród nie wszedł w niego, ale raczej się z niego wydostał."


Rozwalił mnie już sam początek: posłowie od autorki... Czekaj, cofinj... Nie od autorki: OD OSOBY AUTORSKIEJ...🙈

Niestety/?/, ja napiszę recenzję jako czytelnik/czka, a nie osoba czytelnicza...💩 Dobrze, że w środku powieści nie było osób zdefiniowanych dziwnie, tylko jednak "osoba autorska" posłużyła się tradycyjną formą narracyjną. 

Widzę tu pewną niekonsekwencję...

Ale ja nie o tym.

...

Sama powieść?

Jeśli chodzi o tematykę i o mroczność, to jest lepsza w tych klimatach, niż jej poprzedniczka.

Jeśli chodzi o wykonanie, jest dokładnie taka sama.

Czyli jaka?

Taka: Nie wpuszczaj lasu.

...

Mroczna baśń.

Chłopiec i ogród.

"Chłopak ulepiony z odmienności, zielonych patyków i okrutnego głodu."

Chłopiec Ogród.

Czy jest jakaś różnica?

Będzie to wiedział każdy, kto wejdzie w świat tej powieści.

Jest bardzo dużo mroku, jest na pewno świetny pomysł: ciężki, duszny, osaczający i baśniowy. Akurat właśnie ten rodzaj opowieści nazwałabym eco horrorem bardziej, niż reklamowaną w tej kategorii średnią powieść o burakach, Beta Vulgaris...

Ale i tak znowu jest trochę ZA BARDZO, jeśli chodzi o słowa i o sugestie. Ale to chyba już taki styl tej "osoby autorskiej"...🙈. Jest na pewno bardziej dojrzale, niż w poprzedniej powieści, chociaż tutaj też jest młodzież, ale już sama opowieść może niekoniecznie jest dla młodszej młodzieży.

"Cała posiadłość Hazelthorn ulega rozkładowi. A on wraz z nią gnije w jej wnętrzach."

Tą powieść polecam zdecydowanie bardziej, jeśli ktoś chce popływać sobie w klimacie grozy i nieoczywistości, brudnej, mokrej, czarnej ziemi, bluszczu i kolców ostrokrzewu, będzie bardzo zadowolony.

"Poniekąd zawsze wiedział, że za murami Hazelthorn kryje się potwór, sekret zarośnięty bluszczem, cykutą i ostrymi końcówkami liści ostrokrzewu."


MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Coś jest nie tak z ogrodem…

Evander od dziecka żyje jak cień w odosobnionej posiadłości Hazelthorn pod opieką miliardera Byrona Lennox-Halla. Obowiązują go trzy zasady: nie opuszczać rezydencji, nie wchodzić do ogrodu i unikać Lauriego – wnuka Byrona, który siedem lat temu próbował go zabić, a mimo to pozostaje obiektem fascynacji chłopaka.

Po nagłej śmierci opiekuna Evander wprawdzie dziedziczy majątek, lecz… podejrzewa, że Byron został zamordowany. Laurie może być jedyną osobą, która pomoże mu odkryć prawdę, zanim nowy właściciel Hazelthorn stanie się ofiarą kolejnej zbrodni.

Tymczasem tajemnicza, mroczna przyroda zaczyna wdzierać się do wnętrza rezydencji. Wraz z ujawnianiem rodzinnych sekretów narasta groza… Niebawem ogród upomni się, by go nakarmić.

Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie. 35 historii o tym, jak pielęgnować poczucie własnej wartości Alex Rovira Celma, Francesc Miralles Contijoch

Opowieści dla dzieci, które chcą uwierzyć w siebie. 35 historii o tym, jak pielęgnować poczucie własnej wartości Alex Rovira Celma, Francesc Miralles Contijoch

"Wszystkim matkom i ojcom, którzy przy pomocy opowiadań pielęgnują w dzieciach marzenia i otwierają im oczy."

Bardzo ważne przesłanie zawiera ten cytat, który zapowiada bardzo ważne treści, przekazane w przystępny i ładny sposób. To są właściwie króciutkie przypowieści, okraszone klimatycznymi, lekkimi rysunkami, które nadają kolorytu każdej bajce, zakończonej morałem, który zrozumie każdy- nawet dorosły 😎

A jeśli jednak by nie zrozumiał: każda bajka w zakończeniu ujawnia swoje psychologiczne i jasne wytlumaczenie, podane na tacy, nazwane Przemysl to oraz Klucze, którymi można się posiłkować, w ramach stuprocentowego zrozumienia intencji morału.

Bardzo mądra pozycja na rynku czytelniczym, nie tylko dla młodszych, która powinna znaleźć się w kanonie lektur. I byłaby to bardzo przyjemna lektura.

TUTAJ można sprawdzić pozostałe proponowane pozycje serii Opowieści dla dzieci.
 

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Poczucie wartości to potężne narzędzie pozwalające spokojnie iść przez życie.

Oto 35 inspirujących opowiadań, które stanowią drogowskaz pokazujący dzieciom, jak być pewnymi siebie, niezależnymi i pełnymi szacunku dla siebie i innych. Historie uczą, jak pielęgnować w sobie poczucie wartości od najmłodszych lat. Dodatkowo pobudzają wyobraźnię i poczucie humoru, zwiększają wytrzymałość, miłość i akceptację dla samego siebie – takiego, jakim się jest.

Książka skierowana jest do dziewczynek i chłopców w każdym wieku. Dzięki niej staną się osobami, które umieją kochać innych, dlatego że nauczyły się kochać samych siebie.

To nie moje imię Megan Lally

To nie moje imię Megan Lally

"Pytasz osobę, która niczego nie pamięta, czy ma pytania... W kwestii życia, którego nie pamięta?


Ciekawie zaczynająca się opowieść, która ma swoją niespieszną, ale klimatyczną akcję. 

Od razu widzi się ekranizację i choć jest to historia chyba bardziej dla młodzieży, to jednak zalatuje tu tajemnicą, poczuciem zagrożenia, niepokojem, małomiasteczkowością, lasami i psychopatą.

To właściwie jest bardzo lekki thrillerek, przez co czyta się dosyć przyjemnie, a przede wszystkim bardzo szybko. Plusik za dość nieoczekiwany twist. Można zerknąć na jedno oko.


MOJA OCENA: 6/10



PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Poznajcie Moondrive Shadows – linię młodzieżowych thrillerów, które wciągają, zaskakują i nie pozwalają o sobie zapomnieć. Odważycie się po nie sięgnąć? Jednak pamiętajcie – to, co straszne, zawsze kryje się w cieniu…
NIE POWINNA BYŁA MU UFAĆ.
Dziewczyna budzi się na poboczu drogi – samotna, przemarznięta, obolała. Nie pamięta, kim jest ani jak się tam znalazła. Kiedy trafia na komisariat, pojawia się zaniepokojony mężczyzna, który twierdzi, że jest jej ojcem. Ma jej dokumenty, rodzinne zdjęcia, zna każdy szczegół jej życia. Mówi, że dziewczyna nazywa się Mary. Mówi, że jest już bezpieczna.
Ale jeśli to prawda, dlaczego instynkt każe jej uciekać?
W tym samym czasie Drew gorączkowo szuka swojej dziewczyny Loli, która po kłótni wysiadła z jego auta i nigdy nie wróciła. Całe miasteczko, policja i rodzina Loli obwiniają Drew za to, co się stało. Nikt nie zamierza dochodzić prawdy. Nikt poza nim.
Dziewczyna, której tożsamość jest tajemnicą. Chłopak, który rozpaczliwie próbuje odkryć prawdę – zanim będzie za późno… Ten mroczny thriller budzi niepokój, od jakiego nie da się uwolnić. Idealny dla fanów „Przewodnika po zbrodni według grzecznej dziewczynki” i książek Natashy Preston.

Zapadły pałac Marta Kisiel

Zapadły pałac Marta Kisiel

"Dokąd dotrze tą dziwną drogę, przez ten dziwny las?" 


Dziwna szkoła. Za dziwną bramą. W dziwnym lesie.

Trzynaścioro dzieciaków trafia do bardzo specyficznego edukacyjnego Escape Roomu?

W założeniu edukacyjnego - raczej bardziej magicznego, z magicznymi podchodami w magicznym lesie

Zero elektryki. Zero internetu. Nawiedzony pałac jak w gotyckiej powieści. Albo jak w Wednesday.

Pałac kompatybilny z lasem a las kompatybilny z Pałacem.

Zadania, które każdy musi wykonać żeby...

No właśnie - żeby co?

Ale te zadania nie są zwykłe, są magiczne.

PRÓBY.

Baśniowe próby.

BEZWZGLĘDNE PRÓBY.


"Pałac nie chce nas skrzywdzić."


Czy aby na pewno?

Czy to są baśnie Andersena, czy może Braci Grimm?

I kim jest kobieta o kocim oku?

Nie wszystkie trzynaście osób dowie się, czym jest Trupia Główka...

Bo to SZKOŁA wybiera.

...

Świetne ilustracje w środku.

Dobra rozrywka dla dzieciaków: bardzo klimatyczna i bardzo rozgadana dzięki Ofi :)

Nie za bardzo cokolwiek wyjaśnia się w części pierwszej, więc czekam na kolejną część.


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Szkolny obóz, który zapamiętasz na długo…

Emka Jaroszewska nie dostała się do liceum. Dwa razy. Jej ostatnią deską ratunku jest tajemnicza placówka, która organizuje pięciodniowy obóz rekrutacyjny dla swoich kandydatów. Wydaje się, że wszystko się w końcu ułoży…

Kiedy dziewczyna jest już prawie na miejscu, nagle znika jej mama wraz z samochodem, telefon przestaje działać, czas się zatrzymuje, a Emka orientuje się, że utknęła w środku lasu z grupą innych nastolatków (i jedną dziesięciolatką). Towarzyszy im jedynie stary zapadły pałac.

I gdyby tak przymknąć oko na morderczą grę w ciuciubabkę, dziewczynki zamieniające się w baranki, żaby mogące połknąć człowieka i parę innych, raczej niespotykanych zjawisk, to można by stwierdzić, że to zupełnie normalna wycieczka szkolna. Pytanie tylko, czy uda im się ją przeżyć.

Jak to mówią: do trzech razy sztuka!

Cykl: Trupia Główka (tom 1)

Nie wpuszczaj lasu C.G. Drews

Nie wpuszczaj lasu C.G. Drews

"Ostatecznie tym właśnie byli: chłopcami z pustymi i wklęsłymi żołądkami, czekającymi, aż wypełni je Wickwood, las i zgnilizna."


Jeden chłopak, który pisze opowiadania. Okrutne opowiadania.

Drugi chłopak, który rysuje obrazki. Okrutne obrazki. 

"Rysował tak, bo Andrew tak pisał. Nieustannie karmili się sobą nawzajem, a ich gorączkowe sny krwawiły w ich oczach jeszcze długo po przebudzeniu."

Dwa odludki w elitarnej szkole obsesja jednego na punkcie drugiego.

"Przyjaciele, najlepsi razem. Byli dla siebie wszystkimi i to im wystarczało. Tak było, odkąd zapisali się do Wickwood."

A obsesja to niebezpieczna sprawa.

"Dawno, dawno temu Andrew wyciął swoje serce, by podarować je temu chłopcu, i był pewien, że Thomas nie miał pojęcia, że Andrew zrobiłby dla niego wszystko. Ochronił go. Kłamał dla niego. 

Zabił dla niego."

Halucynacje czy rzeczywistość? 

Rozhisteryzowany nastolatek z ukrytymi żądzami czy prawdziwe potwory z lasu?

"... wszystko mnie przeraża. Cały czas się boję, bez powodu, po prostu mój mózg imploduje sam z siebie. Ale potwory są czymś, co możemy zabić, i chyba mi się to podoba."

Rysunki, które ożywają? Chłopak, który tworzy potwory?

Potwory na zewnątrz czy wewnątrz? 

"Jesteś koszmarem, jesteś Bogiem potwornych miejsc, możliwe, że aby powstrzymać twój horror, musimy powstrzymać ciebie..."

Ja wiem o co chodziło w autorce w założeniu tej powieści. I generalnie rozumiem porównania do przerewelacyjnej i mojej ulubionej powieści Dom sióstr marnotrawnych, ale niestety: tu wszystko było ZA BARDZO - jedna wielka hiperbola, bez sensownego ładu i składu.

Oczywiście, po czasie można się zorientować w czytaniu między wierszami, o co tak naprawdę chodzi, ale danie, które tu zostało podane tu na tacy, jest ciężkostrawne. Nie wiem, czy to dlatego, że to historia przeznaczona głównie dla młodzieży,  ale właściwie nie powinno to mieć wpływu na hiperbole różnego rodzaju, które tutaj są wstawiane w częśtotliwości 10/10. Wszystko jest takie WOW! Emocje, stylistyka, zawieszanie "głosu", niedopowiedzenia...  Przebąbkowane to wszystko było, zaczynając od narracji kończąc na wszystkim innym. Przewrażliwienie głównego bohatera, który dla mnie osobiście było NIE DO PRZEJŚCIA. Drugim minusem były liczne i przeliczne podteksty homo, czego nie szukam w powieściach. Nie mój klimat nie moje zachwyty.Może dzieciakom nabuzowanym hormonami to się będzie podobało, ale to kompletnie nie moja opowieść.

Przeskok z dramatu do horroru był kompletnie nieoczywisty i wziął się z niczego, moim zdaniem. Tak jakby były połączone dwa wątki zupełnie innej bajki, wciśnięte na siłę, żeby niby podkręcić nastrój. Ale słabą niteczką to było pozszywane. Sugestia, żebyśmy czytali między wierszami pozostaje tak bardzo sugestywna, że nie pozostaje już potem nic innego, niż tylko "między wierszami"...

Sztucznie napompowany balonik z emocjami podkręconymi czymś niepasującym. 

A zakończenie?

"Kiedyś był pustym chłopcem, niemożliwym do wypełnienia.

Teraz był pełen potworów."

Generalnie nie radzę nastawiać się na coś spektakularnego. Można przeczytać z ciekawości, bo pomysł jest ciekawy - choć niezby oryginalny, gdzieś już coś takiego było - ale szału w wykonaniu nie ma. Może ja już jestem za stara na takie hiperbole, ale lubię autentyczność w fantasy 😋

Świetna okładka i świetne ilustracje w środku.


MOJA OCENA: 5/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Mroczna, intensywna i hipnotyzująca opowieść o obsesji, uzależniających relacjach i koszmarach, które nosimy w sobie.

Więź między uczniami Akademii Wickwood: Thomasem a bliźniakami Andrew i Dove zawsze wymykała się definicjom, a po wakacjach wszystko się komplikuje. Dove dystansuje się od brata, a Andrew ucieka w mroczne baśnie pisane wyłącznie dla Thomasa – chłopca z dłońmi wiecznie ubrudzonymi atramentem, którym szkicuje przerażające potwory. Tymczasem rodzice Thomasa znikają, a on wraca do szkoły z krwią na rękawie i porzuca swoje obsesyjne szkice.

Gdy Andrew śledzi go i wchodzi do zakazanego lasu, odkrywa, że potwory z rysunków ożywają. Od tej chwili obaj walczą nocami z koszmarami, a granica między jawą a snem się zaciera. Potwory rosną w siłę – podobnie jak więź chłopców. Niestety, Andrew przeczuwa, że aby zakończyć ten koszmar, będzie musiał stawić czoło nie tylko bestiom, lecz także Thomasowi, bez którego nie wyobraża sobie życia...

Finalistka plebiscytu Goodreads Choice Awards w kategorii YA Fantasy!

Okładka i ilustracje: JanaHeidersdorf





Jutro już było Marta Bijan

Jutro już było Marta Bijan

 "Tak właśnie czworo zagubionych siedemnastolatków, z mrocznymi sekretami i demonami, które na co dzień musieli chować przed całą resztą, poznała się i zdecydowała, że na zawsze będzie trzymać się razem.

Aż do końca świata."


Już zaczynając czytać tą powieść wiedziałąm, że nie będzie tym, czym się wydawała na początku.

Tak jest zawsze z powieściami tej autorki, dlatego uwielbiam z nią podróżować w nieznane.

Opowieść z drugim dnem.

"Nie wiem, czy dzisiaj umrzemy(...) ale na pewno nie przeżyjemy."

Bardzo podobna do przecudnej i niesamowitej historii Zakochaliśmy się w nadziei. I oczywiście Niewidzialne życie Iwana Isajenki!

Polecam jedną i drugą: opowieść o smutku, nadziei i decyzjach. O odwadze albo zmęczeniu.

O Końcu Świata.

"Dzień końca świata jest dobrym dniem, żeby zacząć, prawda?"

Oczywiście jak zawsze dodana playlista podkręca atmosferę, więc można ją chłonąć wszystkimi zmysłami.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jak koniec świata to tylko z Martą Bijan! Sięgnij po “Jutro już było” i zastanów się - co byś zrobiłx, gdyby świat się jutro skończył?

Nawet “Muchomory w cukrze” nie przygotowały Was na to zakończenie! Kiedy ostatni dzień to moment, w którym przestajesz się bać i zaczynasz żyć. Noe nie wierzy w przypadki. Tymon uważa, że śmierć to nic strasznego, samo życie jest trudne. Klara mówi głośno, żeby nikt nie usłyszał, jak bardzo się boi. Sebastian zna odpowiedź na każde pytanie - oprócz jednego.


To naprawdę ostatni dzień świata - tak mówią media, tak mówią przepowiednie, tak mówi intuicja. A skoro wszystko ma się skończyć, czemu nie doświadczyć tego w najbardziej absurdalnym miejscu z możliwych - w pełnym krzyków, neonów i waty cukrowej Wesołym Miasteczku? Czwórka siedemnastolatków spędza ostatni dzień życia po swojemu: łamiąc zasady, kradnąc chwilę po chwili, śmiejąc się z rzeczy, z których nie wypada się śmiać. W ich planie na apokalipsę nie ma miejsca na strach.


Jest tylko Plan, który jak stary diabelski młyn, nigdy nie chce się zatrzymać. A pod śmiechem kryje się mroczna prawda, od której nie można uciec. Co zostanie, gdy wszystko inne się skończy?

Ta książka zostanie z Wami na długo. Nawet po końcu świata.

Traumaland Josh Silver

Traumaland Josh Silver

"Zapomniałem, co uczucia z nami robią. Ciągle się zastanawiam, czy nie było jednak lepiej, kiedy byłem otępiały. Ale teraz mam prawdę. W końcu wszystko jest prawdziwe. Tyle że nie jest takie, jakie miało być. 

Witaj w swoim najgorszym koszmarze."


Napiszę tak - jaka to była nuuuda... Przewidywalna, z naciąganą tajemnicą, przedłużaną i przewidywalną. Nastolatek z pokolenia Z z niby traumą i ADHD, ojej, ojej, jaka go szkoda...

Nuda jakich wiele.

Dopóki nie trafiamy z nim do TraumaLand.

"Mam 17 lat i pokazałem prawo jazdy brata, żeby dostać się do TraumaLand, bo chciałem poczuć, że żyję. Taki był sens i tego chciałem. W zeszłym roku miałem wypadek samochodowy, ale go nie pamiętam. Nie pamiętam dwóch miesięcy ze swojego życia i od tamtej pory mój mózg nie działa prawidłowo. Czułem się otępiały, pusty, aż do dziś."

I tu się zaczyna...

...zarąbiasty pomysł na granicy dziwacznie realistycznego Escape Room, mega podrasowanego. Akcja nagle przestaje być mamrocząca i nudna, chłopak nagle przestaje być przewidywalnie nieszczęśliwy, a wszystko w zawrotnym tempie zbliża się do rozwiązania pozbawionego naiwności i złudzeń.

Na bank trzeba przebrnąć ten bardzo zwykły początek na rzecz bardzo oryginalnego scenariuszu, który potem na nas czeka!

Polecam.

Coś innego.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

WITAMY W TRAUMALAND! TWOJA HISTORIA ZACZNIE SIĘ ZA 3. . . 2. . . 1. . .

Eli przeżył groźny wypadek, po którym stracił pamięć i nie odczuwa żadnych emocji. Według jego terapeutki cierpi na Przytłaczającą Pustkę.
Zdesperowany, by znów doświadczać uczuć, trafia do TraumaLand — podziemnego klubu, gdzie tłumy emocjonalnie otępiałych imprezowiczów szukają mocnych wrażeń. Dzięki hiperrealistycznym symulacjom VR doświadczają koszmarów, które przydarzyły się innym ludziom. Kiedy Eli zanurza się w historię Jacka, zaczyna podejrzewać, że klub skrywa o wiele mroczniejszą — i bardziej niebezpieczną — prawdę...

TraumaLand to wstrząsająca wyprawa w głąb ludzkich lęków i pragnień — porwie Was jak sen, z którego trudno się wybudzić!


Duszan Antonina Todorović

Duszan Antonina Todorović

Nie mam pojęcia dlaczego to krótkie właściwie opowiadanie ma takie wysokie oceny?

Czytałam o wiele bajdziej fascynujące i emocjonujące bajki z przesłaniem.

Jak dla mnie za bardzo stonowana, statyczna i filozoficzna - jak dla dzieci. 

A dla starszych?

Za nudnawa.

Można przeczytać, bo jest krótka i ma piękną oprawę.


MOJA OCENA: 5/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

„Nazywam się Duszan. Jeśli czytasz te słowa, to znaczy, że otworzyłeś Kapsułę Czasu, którą zakopaliśmy razem z moim bratem Jankiem pod kasztanem, tuż za miodowym domem naszej babci. To mój pamiętnik. Opisałem w nim wszystkie nasze przygody podczas pobytu w Zalesiu”


Przepiękna, mądra opowieść o sile dziecięcej wyobraźni, mocy braterskiej więzi i potędze rodzicielskiej wiary w dziecko. Książka nagrodzona w konkursie Wielokropek 2016.

Diabelski młyn Kristina Ohlsson

Diabelski młyn Kristina Ohlsson

"Gdy karuzela się kręci, jakieś dziecko płonie."

Świetnie zapowiadająca się trylogia grozy dla dzieciaków i młodzieży.

Bardzo lekka narracja, prosta i przystępna, ale nie kosztem treści i klimaciku dreszczyku i czasami naprawdę strasząca grozowymi fragmentami.

Opowieść bardzo kojarzyła z atmosferą kingusiowego Sklepiku z marzeniami w wersji young, sama nie wiem dlaczego: może dzięki postaci Billa, uśmiechniętego jegomościa, z którym jednak ewidentnie jest coś nie halo?

Polecam bardzo, super spędzony czas, idealna lektura na takie deszczowo-śniegowe wieczory, jak dziś.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

W nowym domu Heidi dzieją się dziwne rzeczy. Robotnik zburzył jedną ze ścian jej sypialni, a pod podłogą znalazł stary dziecięcy bucik i zabawkę. Co noc szaleje straszliwa burza, a w tym samym czasie Heidi słyszy, jak ktoś skrada się do pokoju obok niej, kiedy śpi.


Na szczęście latem do miasteczka Hovenäset przyjechał diabelski młyn. Właścicielem koła jest miły Bill, który wprowadza się do pokoju gościnnego w domu Heidi. Ale coś jest nie tak. Ciężarna dziewczyna taty jest coraz bardziej zmęczona, a zdezorientowana babcia Heidi wydaje się przerażona diabelskim młynem i chce, aby zarówno koło, jak i Bill zniknęli. Wkrótce Heidi zdaje sobie sprawę, że w domu, w którym mieszka, wydarzyło się coś przerażającego. Coś, co może się zdarzyć ponownie.


„Diabelski młyn” to pierwsza niezależna książka z trylogii. O przyjaciołach Heidi, Alvie i Harrym - oraz o wakacjach pełnych mrocznych tajemnic i okrutnych wydarzeń z przeszłości.



Stacja Straszydło Anne Elvedal

Stacja Straszydło Anne Elvedal

To było nadspodziewanie świetne.

Nie mogę za wiele tu napisać, bo naprawdę prawie wszystko, co bym chciała ujawnić, okaże się spojlerem... Nie mogę napisać, czy była bardzo straszna, czy była bardzo smutna... Na pewno była BARDZO świadoma.

Piękna, ciepła, WZRUSZAJĄCA, pomimo, a może właśnie dzięki tematyce, ale UWAGA!- dość straszna opowieść ze scenami, których nie powstydziłby się horror dla starszych odbiorów. 

Pięne ilustracje, bardzo dobra atmosfera, pomimo prostej narracji i historia, która naprawdę jest mądra i wartościowa.

POLECAM MOCNO!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Odkryj tajemnicę ukrytą na starej stacji...


Billie i jej rodzina przeprowadzają się z dużego miasta do budynku opuszczonej stacji kolejowej w małej miejscowości Helgrenda. Zamieszkują w starym domu z duszą – tak mówi mama Billie. Ale co to oznacza? Nie mija dużo czasu, zanim Billie odkrywa kilka tajemniczych i dziwnych rzeczy. Co to za dźwięki z parteru w nocy? Dlaczego las przy stacji nazywa się Lasem Smutku? I kto napisał ostrzeżenie na ścianie? Razem ze swoim nowym kolegą z klasy Rasmusem Billie zaczyna badać, co tak naprawdę dzieje się na stacji. Okazuje się, że nic nie jest takie, jak myśleli…


„Stacja Straszydło” to wciągająca i trzymająca w napięciu historia z „dreszczykiem” dla młodszej młodzieży.


Aveline Jones i przeklęty kurchan Hickes Phil

Aveline Jones i przeklęty kurchan Hickes Phil

"Kiedy pozostaną po tobie zaledwie kości i proch, my wciąż tu będziemy."

To jest jedna z nielicznych serii, którą kontynuuję, a wiadomo, że z tym bywa trudno.

Tym razem nawiedzony dom, tajemniczy kurhan, zaginiony wujek i ... elfy. Ale nie takie, jak Legolas z Władcy Pierścieni, o nieeee...

Dużo czarnej magii, zagadek, mrocznych klimacików i świetnej atmosfery.

Polecam jak zawsze.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Aveline Jones na tropie tajemniczego zaginięcia!


Nie tak miały wyglądać ferie świąteczne Aveline Jones… Zamiast beztrosko spędzać czas na jedzeniu czekoladek i oglądaniu filmów, dziewczyna musi rozwiązać kolejną tajemniczą sprawę…


Tym razem Aveline wsiada do pociągu i udaje się do Scarbury – wioski, na terenie której ponad dziesięć lat temu zaginął wujek Rowan. Czy te wszystkie plotki o tajemniczych zjawiskach w wiosce są prawdziwe? Jaki związek mają ze zniknięciem członka rodziny Jones?


Aveline, z pomocą swojego przyjaciela Harolda, stara się rozwikłać zagadkę zaginięcia swojego wujka, który pewnego grudniowego wieczoru wyszedł z domu i już nigdy nie wrócił. W trakcie poszukiwań dziewczyna odkrywa dziwne zjawiska i poznaje lokalne legendy, które zdają się ściśle powiązane ze zniknięciem mężczyzny. Aveline próbuje połączyć fakty i rozwiązać zagadkę, dużo bardziej skomplikowaną i niebezpieczną, niż mogłoby się wydawać…


Trzecia część intrygującej serii autorstwa Phila Hickesa zabiera czytelników do świata pełnego tajemnic, mrocznych zagadek i zimowych krajobrazów. Autor w mistrzowski sposób łączy elementy thrillera, grozy i nadprzyrodzonych wątków, tworząc atmosferę pełną napięcia i niepewności. Prawdziwa uczta dla wszystkich, którzy lubią się bać!

Szkoła duchów Adam Faber

Szkoła duchów Adam Faber

Przyjemna to była lekturka, z fajnym pomysłem, ze sporym potencjałem, ale troszkę zabrakło tu duszy. Czyta się niby dobrze, ale nie ma takiej głębi, jaka jest w innych tego typu opowieściach. A szkoda, bo mogło się to czytać z zapartym tchem, a czyta się z uśmiechem powierzchownym.

Dlatego to jest chyba jednak opowieść bardziej dla dzieci niż młodzieży, choć główna bohaterka na 12 lat. 

Więcej tam magii i fantastyki, niż strachu, co też jest na plus dla dzieciaków.

Polecam dzieciom właśnie, bardzo ładne wydanie.

MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Tak niezwykłej szkoły nie było od czasów Hogwartu. Aby dostać się do Spookademii, trzeba odwiedzić galerię duchów, przepłynąć tajemnicze Jezioro Bezimienne, a przede wszystkim: nie można być żywym.

Życie Filipy Bloom kończy się pewnego deszczowego popołudnia trzy dni po jej dwunastych urodzinach. I jest to zupełnie nowy początek… Filipa staje się duchem, poznaje niezwykłych przedstawicieli zaświata i trafia do Spookademii – szkoły duchów, w której będzie uczyć się unoszenia w powietrzu, historii ażywej i używania nowej, duchowej mocy.

Ale Spookademia ma też swoje mroczne tajemnice, a w najciemniejszych zakamarkach szkoły czyha śmiertelne niebezpieczeństwo. I to właśnie Filipa będzie musiała stawić mu czoła.

Adam Faber, autor serii „Kroniki Jaaru” i „Sagi Rodziny Bies”, jak nikt inny potrafi łączyć grozę z poczuciem humoru, dzięki czemu lektura tej książki to przygoda naprawdę nie z tego świata!

Cykl: Spookademia (tom 1)


Tajemnica Dworu Helmersbruk Eva Frantz

Tajemnica Dworu Helmersbruk Eva Frantz

Opowieść z potencjałem, bardziej ciepła niż straszna. Nastrój też się gdzieś rozmywał - jakby się chciało mocno, ale coś nie wychodziło. W tej tematyce u mnie o wiele bardziej sprawdziły się opowieści z serii Aveline Jones.

Jednakże.

Sama historia bardzo rozwinięta, spokojna, łagodna, z bardzo śladową nutką niepokoju - bardziej nastrojowa niż strasząca.

Dla dzieci wydaje mi się dość małych i tych starszych, przez wzgląd na brak mocniejszych treści.

I w sumie w założeniu idealna na święta i zimę, choć klimatu zimy i świąt tam też nie poczułam.

Polecam na długie wieczory, może na dwa.

Piękne wydanie i ilustracje w środku - na plus. bardzo dobry pomysł na udany prezent.

Polecam ekranizację!


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

*** 

Flora Winter przybywa z mamą do małego nadmorskiego miasteczka Helmersbruk. Zamieszkują w domku portiera znajdującym się na terenie opuszczonej posiadłości rodziny von Hiems. Jest początek grudnia 1975 roku.

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, ale nic nie jest takie jak dawniej. Nie ma taty, mama jest zajęta pracą, więc Flora jest zdana sama na siebie. W wolnym czasie zwiedza teren wokół starego dworu. Bardzo szybko przekonuje się, że rezydencja ma swoje tajemnice… Czy naprawdę słyszała muzykę, dochodzącą z pokoju w wieżyczce, czy to wyobraźnia spłatała jej figla? Kto podrzuca jej figurki ze starej szopki? Dlaczego w nocy słychać stukot kopyt? I kim jest chłopiec, który pojawia się i znika, zanim Flora zdąży się odezwać. Stary dwór nie wydaje się tak opuszczony, jak wszyscy myślą.

Książka składa się z dwudziestu czterech rozdziałów – po jednym na każdy dzień od pierwszego grudnia aż do Wigilii – i każdy zbliża Florę do odkrycia prawdy o posiadłości von Hiemsów oraz o niej samej.


Książka wydana w ramach projektu KSIĄŻKI NIOSĄCE NADZIEJĘ.



Upadek / Przez zielone pola  Seanan McGuire

Upadek / Przez zielone pola Seanan McGuire

"Dom Eleanor West dla Zbłąkanych Dzieci był wyspą osobliwości, miejscem niedokończonych historii i załamanych wędrowców, którzy potrafili strzelać z łuku i oprawić jelenia, ale już nie pamiętali, co to są domowe wygody. Co ważniejsze, stanowił również azyl dla bohatrów. Czymkolwiek stali się uczniowie tej szkoły, kiedy wyrzucono ich z wybranych domów, kiedyś byli bohaterami, każdy na swój sposób. I o tym nie zapomnieli."

Ja jednak uwielbiam tą serię!

Super wielki plus za wydawanie dwóch opowieści w jednym tomi, w pięknym wydaniu!

Czekam nieodparcie na ekranizację, ale tylko Tima Burtona, albo jego potomków!

Tym razem powracamy wraz z demonicznymi siostrami bliźniaczkami do Wrzososwisk w pierwszej części.

W drugiej zaś trafiamy razem z Regan do Kopytolandii - pełnej centaurów, kelpie, jednorożców i świata zwierząt: cudo!

"Zauważyłaś, że drzwi pojawiają się, kiedy jesteśmy na tyle młodzi, by uważać, że wiemy wszystko, i wyrzucają nas, gdy dorastamy na tyle, żeby nabrać wątpliwości? Nie potrafię się zdecydować, czy to nieskończona dobroć, czy niewiarygodne okrucieństwo."

Nieodparte pokłady możliwości dla podsycanej wyobraźni, mega przyswajalna narracja, na wysokim, ale nie nadmuchanym poziomie, zabawne dialogi i sytuacje - całość baśniowa, lekka, mroczna i po prostu obrazowa!

Czekam na kolejna dwa - chyba już ostatnie tomy?

P.S. Jestem psychofanką Sumi 💪 I nadal nie mogę się zdecydować, który świat jest moim ulubionym...


POLECAM CAŁOŚĆ!


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Młoda dziewczyna odkrywa portal prowadzący do krainy centaurów i jednorożców, do świata, który oczekuje, że jego goście podejmą wyzwanie i zostaną bohaterami. Kiedy Jack wraca do szkoły, staje się jasne, że coś się jej przydarzyło. Coś strasznego. W przezwyciężeniu skutków tej traumy mogą jej pomóc wyłącznie przyjaciele.


Pod cukrowym niebem. W nieobecnym śnie Seanan McGuire

Pod cukrowym niebem. W nieobecnym śnie Seanan McGuire

"Dzieciństwo się kończy, zasady wypierają porywy fantazji.Tornada zabijają ludzi, a nie przenoszą ich do magicznych światów. Gadające lisy są objawem gorączki, a nie wysłannikami oznaczającymi początek wielkiej przygody.

Lecz dzieci, ach dzieci ... One podążają za lisami, otwierają szafy, zaglądają pod mosty. Dzieci wspinają się na mury, wpadają do studni i balansują na krawędzi możliwości, aż czasami - tylko czasami - to co możliwe poddaje się i pokazuje im drogę do domu."


Tym razem mroczna baśń może i pozostaje mroczna, ale to troszkę tak, jakby Barbie wkroczyła do świata mroku 😁 To dotyczy części pierwszej, po której mnie troszkę zemdliło, ale pozytywnie (?) 

Druga natomiast - W nieobecnym świecie - wraca do podstaw, co mnie chyba ucieszyło. Jest atmosferka, jest tajemnica, troszkę samotności i duuużo magii. Oraz drzwi, które prowadzą do przeznaczenia...

Zdedydowanie bardziej darknesowa była część 1, co nie znaczy, że lepsza - raczej inaczej klimatyczna.

Świetnie jest czytać wszystkie te opowieści za jednym zamachem.

Czekam na kolejne odsłony, które (mam nadzieję), będą odkrywać kolejne światy za kolejnymi drzwiami...

Mega wielki plus za wyobraźnię! 


MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***



Dołączcie do uczniów Eleanor i przejdźcie przez drzwi do światów niebezpiecznych i zarazem niezwykłych.

Dzieci zawsze znikają w sprzyjających okolicznościach: wślizgują się w mrok panujący pod łóżkiem albo w głębi szafy, wpadają do króliczych nor albo do starych studni i wychodzą z nich... gdzieś indziej.

Ale magiczne krainy nie potrzebują nadmiaru cudownych dzieci.


Poznajcie Sumi i jej niemożliwą córkę Rini oraz Lundy, bardzo poważną młodą dziewczynę, która wolałaby studiować i marzyć zamiast spełniać oczekiwania świata.



Aveline Jones i Wiedźmi Krąg Phil Hickes

Aveline Jones i Wiedźmi Krąg Phil Hickes


Tym razem też się nie zawiodłam, chociaż ta część była mniej ponura i straszna niż część 1, ale klimatu nie zabrakło. Super, że ciągle powstają nowe opowieści dla dzieciaków, które poruszają wyobraźnię i wnoszą pozytywne i ważne priorytety, bez zbędnej dziecinady.

Kolejna piękna okładka, kolejna dobra historia (ponownie smutna nieco) - czekam na więcej!

Polecam - z czystym sumieniem można robić takie prezenty młodszym i troszkę starszym.

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Odkryj tajemnice Wiedźmiego Kręgu i dowiedz się, czy czarownice istnieją naprawdę!


Aveline Jones to prawdziwa łowczyni przygód! Żadna opowieść o duchach, upiorne miejsce oraz podejrzani mieszkańcy nie umkną jej uwadze. Dlatego gdy jej mama wynajmuje letni domek w Norton Wick – wiosce, która słynie z tajemniczej kamiennej konstrukcji, nazywanej Wiedźmim Kręgiem, musi się o niej koniecznie dowiedzieć czegoś więcej! W jakim celu powstał krąg i co ma wspólnego z wiedźmami? Czy było to miejsce odprawiania magicznych rytuałów? Aveline zaczyna bliżej przyglądać się tej zagadkowej budowli.


W tym czasie poznaje Hazel, intrygującą miejscową dziewczynę, która zaskakująco dużo wie na temat wiedźm, kamiennego kręgu oraz… magii. Dziewczyny wspólnie badają Wiedźmi Krąg i spędzają razem czas. Aveline jednak zaczyna dostrzegać, że jej nowa koleżanka znacznie różni się od innych osób, które do tej pory poznała. Jej tajemniczość wzbudza w dziewczynie coraz większy niepokój. Kim tak naprawdę jest Hazel i jakie skrywa sekrety? Co ma wspólnego z Wiedźmim Kręgiem?


Daj się wciągnąć w niezwykłą przygodę i odkryj tajemnice skrywane od tysięcy lat. Sprawdź, co się wydarzy, gdy nieoczekiwanie prawda zacznie wychodzić na jaw!


Seria o Aveline Jones to przepełnione upiornym klimatem opowieści dla wszystkich młodych czytelników, którzy podczas lektury uwielbiają czuć dreszczyk emocji! Poznaj również pierwszy tom: „Aveline Jones i duch z Malmouth”.


Biały dym Tiffany D. Jackson

Biały dym Tiffany D. Jackson

"To jest mój dom. Nieważne, ile razy przemalują ściany i wymienią podłogi... To zawsze będzie mój dom."

No i tak lubię.

Miało być strasznie - strasznie było.

Rodzina. Przeprowadzka. Nowe życie. Nowy dom.

Nawiedzony.

Kto nie kocha takich począteczków?

Świetna głowna bohaterka, zresztą wszyscy tam są świetni, nawet ta mała gnojówka, irytująca prawie do samego końca.

Super historia, obrazowa, jedna z tych gotowców na scenariusz - nie zdziwi mnie ekranizacja.

Coś, co się wydaje tylko legendą, nagle ożywa w odnowionych (ale nie nowych) ścianach.

Coś, co ukrywa się w piwnicy...

Mega polecam, nie ma nudy, jest akcja, jest reakcja, rewelacyjny klimat, dialogi błysk, zero mdłości i blazerstwa, bardzo pozytywne nierozczarowanie.

Jest horror, jest napięcie, jest dramat, są emocje.


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Marigold ucieka przed duchami. Widma jej dawnego życia wciąż ją prześladują, ale przeprowadzka z rodziną, w zupełnie inne otoczenie, może być dla niej nowym początkiem. Jej mama przyjęła nową pracę, która zapewnia bezpłatne zakwaterowanie, a Marigold musi teraz dzielić przestrzeń ze swoją nową rodziną, w tym nieznośną, dziesięcioletnią przyrodnią siostrą Piper.


Odnowiony, piękny dom, położony w mieście pełnym ruin, ma swoje sekrety. Przedmioty znikają, drzwi otwierają się same, a w pomieszczeniach unosi się nieprzyjemny zapach, który zdaje się zauważać tylko Marigold. Co gorsza, Piper ciągle mówi o nowej przyjaciółce, która nie chce w posiadłości nowych lokatorów, a w szczególności Marigold.


Mari dowiaduje się, że zagrożenie nie ogranicza się do ulicy, przy której teraz mieszka. Miasteczko też ma swoje tajemnice. A one zawsze wyjdą na jaw. Nawet przez najmniejsze szczeliny.

Ale „uciekać przed duchami” to tylko metafora, prawda?




Nocne godziny Marta Bijan

Nocne godziny Marta Bijan

 "To będzie najpiękniejszy horror na świecie."

Ja tam sobie łykam wszystko, co autorka przelewa na papier, więc tym razem nie mogło być inaczej. Playlista jak zwykle nie zawodzi, wprowadzając w nastrój odpowiedni do czytania.

Warto zacząć od przeczytania wstępu autorki, żeby zdecydować, czy chce się brnąć w tę opowieść.

Czy Nocne godziny mogą leżeć na tej samej półce co Domy i inne duchy i Muchomory w cukrze?

Oczywiście, że tak (jest nawet malutkie nawiązanie do Mùchmorków😎), chociaż sam pomysł nie zachwycił mnie tak bardzo, jak poprzednio.

Świetna sceneria: opuszczone zamczysko, bagniste tereny, Jezioro Śmierci i niepełnoletni aktorzy, którzy mają grać swoje role.

Zuzanna, Natalia i Wiktor w filmie Nocne godziny mają grać osierocone rodzeństwo mieszkające samotnie w wielkim zamczysku, świeżo po tragicznej śmierci obojga rodziców. Zamek oczywiście okazuje się nawiedzony, cmentarz przed nim pełen duchów, a oni bez niczyjej pomocy muszą się nauczyć samodzielnego życia. Wszystko to sprawia, że odkrywają, co jest najważniejsze – przecież mają siebie.
Idealny zamek znaleziono w deszczowej, mglistej Szkocji.
 Mają spędzić tu na planie dwa miesiące, z nielicznymi dniami wolnymi, ale bez powrotu do ojczyzny; na to nie przewidziano środków, chociaż producentem jest jedna z największych platform streamingowych.

Fajnie, co? 😎
Poczatek całkiem przypomina scenariusz Nawiedzonego, w założeniu: nieznajomi, dziwna sceneria, dziwna pani reżyser, ukryte zamiary...
A co, jeśli scenariusz okaże się prawdą, a ich role są jak najbardziej życiowe?

Eksperyment?

Bez scenariusza.
Bez standardów.
Bez planu.
Czysta improwizacja.
Jaki jest jej cel? 

Czy znasz wszystkie swoje grzechy?

Polecam, choć ta historia nie pobiła poprzednich.
Okładka super.

MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT! 

TU

***

To miał być najpiękniejszy horror na świecie…


Salla, Lamia i Kail są rodzeństwem i zupełnie nagle stracili rodziców. Ich dom to zamek na klifie, owiany mgłą, otoczony mokradłami i wrzosowiskami, przytulony do cmentarza oraz Jeziora Śmierci. Teraz sieroty muszą nauczyć się przetrwania, jako że zostali w tym upiornym miejscu zupełnie sami… A przynajmniej tak im się wydaje.


Tak mógłby brzmieć opis tej historii, gdyby była prawdziwa. To jednak tylko scenariusz horroru „Nocne godziny”, w którym główne role otrzymuje troje młodych aktorów. Podekscytowani nastolatkowie lecą do wymarzonej lokacji – pradawnego zamku w deszczowej Szkocji – aby spędzić dwa jesienne miesiące na planie filmowym, w samym sercu gotyckiej historii.


Na potrzeby produkcji od razu wcielają się w swoje role, odcinając się od współczesnego świata. Nie spodziewają się jednak, że tajemnicza reżyserka ma własny pomysł na tę fabułę, a granice między światem rzeczywistym a filmem coraz bardziej się zacierają.


Poznaj kolejną książkę autorki bestsellerowego thrillera młodzieżowego – „Muchomorów w cukrze”. Marta Bijan sprawi, że będziesz rozmyślać o „Nocnych godzinach” jeszcze długo po lekturze. Zakochasz się w tej historii, jeśli uwielbiasz mroczny klimat nawiedzonych zamków i opowieści o duchach.


AUTOR






Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger