Rozległy świat Erin E. Craig
"Ta Kraina miała w sobie coś osobliwego; niesamowitą czujność powodującą, że włoski na karku stawały dęba. To nie był ląd, który można było zdobyć, wbrew temu, co obiecywał odkrywca. Był to ląd, którego Należało się bać."
Bardzo fajnie czyta się powieści tej autorki, a ta opowieść jest chyba bardziej mroczna niż Drobne przysługi.
Dwie narracje. Wcześniejsza, opisująca jak powstała cała Osada i jak to wszystko się zaczęł i oczywiście teraźniejszość. A żeby wiedzieć, jaka będzie przyszłość to trzeba doczytać do końca tą bardzo dobrą opowieść.
Początek - czułam się tak jakbym wpłynęła na wyspę King Konga. Bardzo dobra atmosfera jest już wyczuwalna od pierwszych stron.
"Ta ziemia, ze wszystkimi jej darami I obietnicami, nie może zostać zawłaszczona.
Konsekwencje dalszych wypraw okazują się zbyt wysokim ryzykiem.
Według wszelkich relacji przekazywanych przez wędrowców, zarówno rodzimych jak i obcych, ta ziemia została wzgardzona, choć czy przez Boga, czy przez diabła, tego nie wiem.
Nigdy nie powinienem był stawiać stóp na jej przeklętych brzegach."
Redcap. Drzewo, dla którego przypłynęło tutaj wielu. Wyprawą jak u Krzysztofa Kolumba. Nie wszyscy przeżyli, a ci którzy dopłynęli na nieznany ląd, zostali tutaj już na zawsze. I tak właśnie powstała osada Mistaken: przeklęta wioska, strzeżona przed potworami z lasu przez dziwny krąg kamieni.
Kamienie Strażnicze - prezent od Łaskawych, chroniący przed Jasnookimi, którzyprzybywali zawsze nocą i spadali z nieba, "uderzali szybko przynosząc krzyki i pozostawiając ciszę."
Kamienie strażnicze wyznaczają granice bezpieczeństwa. Tylko co w przypadku, kiedy te granice zaczynają się zawężać, a Kamienie przemieszczać?
Czy można wydostać się spod ich wpływu bez narażania życia?
Czy można uciec z Mistaken?
Jeśli tak, to kto może to robić i dlaczego ma taką moc? I co mieszka poza Kamieniami, w gęstym lesie?
Kim albo czym są tak naprawdę Jasnoocy?
Kim są Łaskawcy?
I kim jest Greer?
Mnóstwo tajemnic, mnóstwo tropów, a wszystko to w gęstej głuszy leśnej, pośrodku dzikiej zimowej przyrody, pełnej potworów, które mają podwójne oblicza.
Nie każdy potwór z definicji okazuje się potworem.
Super samo się przeczytało, jak młodzieżówka, chociaż to młodzieżówka nie jest, czyli było lekko było intrygująco, mrocznie, fantastycznie, baśniowo, obrazowo i mega działająco na wyobraźnię.
Polecam.
MOJA OCENA: 8/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
***