"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyspa. Pokaż wszystkie posty
Wdowia Zatoka serial 2026

Wdowia Zatoka serial 2026

Natknęłam się ostatnio na ten serial, który ciągle trwa i jestem zachwycona.

Co prawda, reklamy kuszą klimacikiem Twin Peaks, ale kompletnie tam nie ma takiego klimatu. 

Jest za to klimacik z Mgły. Jest klimacik z Przystanku Alaska.

Jest czadzki klimacik!

Przypomina to troszkę produkcje lat 90', więc tym bardziej jestem zachwycona!

Całkiem niezłe poczucie humoru, które trafia w moje jest tylko wisienką na torcie całki9em niezłych /serio serio/ momentów grozy: jeszcze się nie spotkałam z taką mieszanką.

Ja jestem mega na tak i oczekuję więcej!

Platforma Apple TV+


MOJA OCENA: 8/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Stworzony przez Katie Dippold serial zyskał uznanie krytyków dzięki udanemu połączeniu autentycznego klimatu horroru z dawką czarnego humoru. [1, 2]
Fabuła skupia się na następujących aspektach:
  • Fabuła: Akcja toczy się na odizolowanej od świata wyspie u wybrzeży Nowej Anglii (ok. 65 km od lądu), która skrywa mroczną i niepokojącą tajemnicę.
  • Bohaterowie: Burmistrz Tom Loftis (w tej roli Matthew Rhys) desperacko próbuje tchnąć nowe życie w podupadającą społeczność i uczynić z wyspy atrakcję turystyczną. Jego plany komplikują niechętni mieszkańcy, przesądy oraz złowrogie siły czające się pod powierzchnią.
Rozległy świat Erin E. Craig

Rozległy świat Erin E. Craig

 "Ta Kraina miała w sobie coś osobliwego; niesamowitą czujność powodującą, że włoski na karku stawały dęba. To nie był ląd, który można było zdobyć, wbrew temu, co obiecywał odkrywca. Był to ląd, którego Należało się bać."



Bardzo fajnie czyta się powieści tej autorki, a ta opowieść jest chyba bardziej mroczna niż Drobne przysługi.

Dwie narracje. Wcześniejsza, opisująca jak powstała cała Osada i jak to wszystko się zaczęł i oczywiście teraźniejszość. A żeby wiedzieć, jaka będzie przyszłość to trzeba doczytać do końca tą bardzo dobrą opowieść.

Początek - czułam się tak jakbym wpłynęła na wyspę King Konga. Bardzo dobra atmosfera jest już wyczuwalna od pierwszych stron.


"Ta ziemia, ze wszystkimi jej darami I obietnicami, nie może zostać zawłaszczona.

Konsekwencje dalszych wypraw okazują się zbyt wysokim ryzykiem.

Według wszelkich relacji przekazywanych przez wędrowców, zarówno rodzimych jak i obcych, ta ziemia została wzgardzona, choć czy przez Boga, czy przez diabła, tego nie wiem.

Nigdy nie powinienem był stawiać stóp na jej przeklętych brzegach."


Redcap. Drzewo, dla którego przypłynęło tutaj wielu. Wyprawą jak u Krzysztofa Kolumba. Nie wszyscy przeżyli, a ci którzy dopłynęli na nieznany ląd, zostali tutaj już na zawsze. I tak właśnie powstała osada Mistaken: przeklęta wioska, strzeżona przed potworami z lasu przez dziwny krąg kamieni.

Kamienie Strażnicze - prezent od Łaskawych, chroniący przed Jasnookimi, którzyprzybywali zawsze nocą i spadali z nieba, "uderzali szybko przynosząc krzyki i pozostawiając ciszę."

Kamienie strażnicze wyznaczają granice bezpieczeństwa. Tylko co w przypadku, kiedy te granice zaczynają się zawężać, a Kamienie przemieszczać? 

Czy można wydostać się spod ich wpływu bez narażania życia?

Czy można uciec z Mistaken?

Jeśli tak, to kto może to robić i dlaczego ma taką moc? I co mieszka poza Kamieniami, w gęstym lesie?

Kim albo czym są tak naprawdę Jasnoocy?

Kim są Łaskawcy?

I kim jest Greer?

Mnóstwo tajemnic, mnóstwo tropów, a wszystko to w gęstej głuszy leśnej, pośrodku dzikiej zimowej przyrody, pełnej potworów, które mają podwójne oblicza.

Nie każdy potwór z definicji okazuje się potworem.

Super samo się przeczytało, jak młodzieżówka, chociaż to młodzieżówka nie jest, czyli było lekko było intrygująco, mrocznie, fantastycznie, baśniowo, obrazowo i mega działająco na wyobraźnię.

Polecam.


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Tak jak wszyscy inni mieszkańcy, Greer Mackenzie jest uwięziona w osadzie Mistaken.

Leżąca na skraju Ameryki Północnej maleńka miejscowość cieszy się bogactwem naturalnych zasobów, dzięki którym mieszkańcy żyją w dobrobycie. Lecz przychodzi im ponieść za to pewną cenę. Niestety lasy napełniające ich sakiewki kryją niebezpieczne potwory nazywane Jasnookimi, winne sprowadzenia całkowitej zagłady na pobliskie mieściny. Na szczęście założyciele Mistaken zawarli sojusz z tajemniczymi Łaskawymi, dzięki czemu Kamienie Strażnicze otaczające miasteczko zatrzymują Jasnookich na zewnątrz… ale jednocześnie utrzymują obywateli w środku. Każdy, kto spędzi noc w osadzie, należy do niej już na zawsze.


Greer, kartografka i ekscentryczna marzycielka, od zawsze pragnęła poznać świat poza granicami, do których została przykuta. Wiedziała jednak, że ani jej, ani jej wieloletniej miłości, Ellisowi Beaufortowi, nigdy nie zostanie to dane. Aż do dnia, kiedy mieli wreszcie rozpocząć wspólne życie… Lecz zamiast przeżywać chwile radości, Greer patrzy z przerażeniem, jak jej ukochany, ścigany przez potworną bestię, znika za Kamieniami Strażniczymi. Wiedziona potrzebą ratowania ukochanego, znajduje sposób, by po raz pierwszy w życiu wydostać się z Mistaken i wyruszyć w podróż przez zimną i bezlitosną dzicz. Tyle że ona również staje się zwierzyną – nie tylko dla bezlitosnych Jasnookich, lecz także sekretów kryjących się za założeniem miasteczka oraz jej własnym pochodzeniem.


Piękna brzydota Alice Feeney

Piękna brzydota Alice Feeney

"Prawda jest dziwniejsza niż fikcja i zazwyczaj dużo mocniej rani."

Zarąbista powieść z mega atmosferą. Bardzo mi się podobała całość i zakończenie i Twist i w ogóle wszystko. Brakowało mi po prostu dobrej uczciwej powieści.

Pisarz.

Rozwijająca się kariera.

Uwielbiana żona.

Wymarzony dom.

To tylko początek, który kończy się w pierwszym rozdziale, zaczynając mega klimatyczną opowieść.

Rozpacz. Wyspa, z której nie można wyjechać. Na której nie ma ptaków - ptaki zostały zakazane /WTF?/

"Wyspa cię nie osądza nie dba o to, kim byłeś Ani za kogo się uważasz. Nie ocenia na podstawie tego, jak wyglądasz, W co wierzysz, co robisz a nie ile jesteś wart. Wyspa traktuje wszystkich tak samo. Wyspa bierze od ludzi to, czego potrzebuje i daje to, co może."

Odosobnienie, które jest lekiem na całe zło. I praca. Pisanie. 

"Pisanie jest jedynym wyjściem."

Przeczucie, że coś jest nie halo. Tajemnica, zamknięte społeczeństwo. Dużo czytania między wierszami nie tylko dla głównego bohatera ale też dla czytelnika.

"Czasami dawanie ludziom tego, co chcą mieć, a przynajmniej tak im się wydaje, jest najlepszym sposobem na pokazanie im tego, co mieli."

Świetny twist który mi się bardzo podobał i jeszcze lepsza końcówka. Nie mam tutaj w ogóle żadnych zastrzeżeń do tej opowieści i oczami wyobraźni widziałam jesienną ekranizację...

Tak na marginesie - to idealna lektura na tą aurę.


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Na tajemniczej wyspie na końcu świata czeka na niego prawda…
Ale czy na pewno chce ją poznać?

Dla Grady’ego Greena, popularnego autora, to jednocześnie najlepszy i najgorszy dzień w życiu.
Kiedy dzwoni do swojej żony, aby podzielić się z nią ekscytującymi wieściami, przeżywa koszmar na jawie. Słyszy, jak Abby wciska hamulec, zaniepokojona dziwnym zdarzeniem na drodze, wysiada z samochodu, a potem… Nastaje cisza. Kiedy Grady w końcu znajduje jej samochód na krawędzi klifu, reflektory są włączone, drzwi kierowcy otwarte, jej telefon wciąż tam jest… ale po jego żonie nie ma śladu.
Rok później Grady nadal jest pogrążony w żalu i niepewności. Desperacko pragnie się dowiedzieć, co spotkało Abby. Tamtego dnia stracił nie tylko żonę – stracił wszystko, co kiedykolwiek się dla niego liczyło. Nie może spać ani pisać, jest zatem na najlepszej drodze, aby całkowicie zaprzepaścić swoją karierę. W poszukiwaniu inspiracji oraz ciszy wyjeżdża na maleńką szkocką wyspę. Właśnie tam widzi coś, co nie może być prawdą – kobietę, która wygląda dokładnie jak jego zaginiona żona.


Dziki, mroczny brzeg Charlotte McConaghy

Dziki, mroczny brzeg Charlotte McConaghy

"Czy tak to będzie wyglądało, kiedy świat zacznie się rozpadać? Że nie widzisz, dokąd idziesz, w każdej chwili możesz stracić bliskich i błąkać się dalej w samotności?" 

Anka...🙆 @tylkoskończęrozdział - a idź Ty ze swoim totalnym zachwytem...🙈

Całe Twoje szczęście, że i tak miałam ją przeczytać.

No cóż.

Nie była to zupa pomidorowa, więc nie każdy obliże się ze smakiem.

Jak dla mnie przepiękna sceneria całości i jakotako wymyślona cała historia (serio?) została pokonana przez bardzo żmudną, nudną i chaotyczną melasową narrację.

Kompletnie nie mój przekaz - usypiający uwagę, mózg i powieki. 

Jedyne, co ratuje tą powieść (w moim odczuciu), jest zakończenie, które dodaje nieco rumieńca i charakteru tej monotonnej opowieści, udającej thriller. 

Thriller in slow motion... sleep motion.

Nie jestem zachwycona jak zawsze wtedy, kiedy zachwytu oczekiwałam. Ale dobrnęłam do końca.

MOJA OCENA: 5/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Na krańcu świata, pośród ciszy i sztormów, rodzina strzeże przyszłości, która z każdym dniem staje się coraz mniej pewna. Aż morze wyrzuca na brzeg kobietę — i nic już nie pozostaje na swoim miejscu.
Shearwater, niewielka wyspa u wybrzeży Antarktydy, to dziś niemal całkowite pustkowie. Z dawnego centrum badań pozostał jedynie bank nasion i ostatnia rodzina, której powierzono zadanie dopilnowania, by bezcenny zbiór trafił w bezpieczne miejsce. Dominic Salt i jego troje dzieci żyją tu w izolacji, każde z nich zmagając się z tym, co utracili — i z tym, czego wciąż nie potrafią wypuścić z rąk.
Gdy podczas gwałtownej burzy na brzeg trafia nieznajoma, wszystko zaczyna się zmieniać. Rowan — zraniona i niechętna do zwierzeń — powoli zyskuje ich zaufanie. Ale jej obecność rodzi też pytania. Kim naprawdę jest? I co tak naprawdę dzieje się na wyspie?
W miejscu, gdzie każda decyzja może zaważyć na przyszłości świata, bohaterowie będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy można zaufać komuś, kto sam czegoś się boi — i czy możliwe są jeszcze nowe początki.


Zostawcie nas w spokoju Jimmy Juliano

Zostawcie nas w spokoju Jimmy Juliano

"Nie idź z nikim. Biegnij do mamy."

I ponownie miało być strasznie, miało... 

I było. 

Ale tylko chwilami, które działały na wyobraźnię, co właściwie jest jeszcze bardziej irytujące z powodu takiego, że całość jest tylko dobra w przekazie. 

A miała być rewelacyjna.

Ponowna krzywda wyrządzona przez opisy ochachów na zapowiedziach. Gdyby ich nie było, oczekiwania byłyby zerowo-zaciekawione.

No ale.

W generalnym rozliczeniu, czyta się szybko, płynnie, jest klimacik (chwilkowy i nie tak wyrazisty, jak powinien być), jest dobry pomysł (to się zawsze ceni) i jest słabsza narracja i stopniowe jakieś takie rozmycie (wydaje mi się, że tu leży ten trupek pogrzebany).

Czy polecam?

Polecam, ale nie pieję z zachwytu. Zapamiętam pomysł, ale nie wykonanie.


MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

PRZERAŻAJĄCY I KLAUSTROFOBICZNY HORROR DLA FANÓW SERIALU STAMTĄD ORAZ POWIEŚCI GRADY'EGO HENDRIXA I THOMASA OLDEGO HEUVELTA

Willow Stone na podłodze pokoju swojego zmarłego syna widzi słowa: „Wyspa Clifford“. Nigdy wcześniej o niej nie słyszała, ale szybko dowiaduje się, że to miejsce niedaleko jej domu. Dlaczego syn to napisał? Willow, zdeterminowana, aby znaleźć odpowiedź, wyrusza na wyspę. Już po kilku dniach zdaje sobie sprawę, że to miejsce nie jest normalne. Wszyscy mieszkańcy mają obsesję na punkcie roku 1994 i zachowują się tak, jakby utknęli w jednym konkretnym dniu. Noszą stare i niemodne ubrania, unikają nowoczesnych technologii i – co może najbardziej intrygujące – każdego wieczoru oglądają pościg O.J. Simpsona. Nikt nie chce jej wyjaśnić, co się dzieje. Za to każdy powtarza, żeby na noc zaciągała zasłony i pod żadnym pozorem nie patrzyła w okno. Pięć tygodni po przybyciu na wyspę Willow znika. Harper, jej brat, podąża śladami siostry, chcąc ją odszukać. Gdy odkrywa, że to miejsce jest bardziej złowrogie, niż ktokolwiek mógłby sobie wyobrazić, postanawia ujawnić całą prawdę. Lilly Becker, licealistka, która całe życie mieszka na wyspie, ma dość panujących tu zasad. Chce pomóc Harperowi. Musi tylko udowodnić, że to, w co wierzą mieszkańcy, jest oszustwem. Niektóre sekrety lepiej jednak zostawić w spokoju…



Ucieczka Lisa Childs

Ucieczka Lisa Childs

Dlaczego zazwyczaj takie świetne początki pozostają tylko początkami, a potem robi się już dosyć zwyczajnie?

Jest to rozczarowujące tym bardziej, że właśnie początek zapowiada coś o wiele lepszego, niż dostajemy w rzeczywistości.

Nie to, żeby było źle.

Ale jest normalnie. 

A mogło być niesamowicie.

Było przyjemnie z tendencją spadkową, a mogło być rewelacyjnie.

Dobry thrillerek z bardzo dobrą atmosferą małego miasteczka i ośrodka psychiatrycznego, okrytego złą sławą. 

I tyle dobrego. Reszta była zwykła i thrillerkowata.


MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Wyspa u wybrzeży stanu Maine.


Dawny zakład zamknięty zostaje ponownie otwarty jako Halycon Hall. Jednak pomimo wysiłków, by prezentować się jako uzdrowisko dla bogatych i sławnych, nie może uciec od złej sławy i nawiedzonej przeszłości… Zdesperowana Rosemary Tulle przybywa na wyspę, by odnaleźć swoją młodszą siostrę, która zostawiła niepokojącą wiadomość. Pracownicy nie chcą wpuścić kobiety, a także upierają się, że jej siostra uciekła. Rosemary wie jednak, czym było Halycon Hall w przeszłości, a instynkt podpowiada jej, że prawda o siostrze jest zupełnie inna. Zmuszona jest zwrócić się o pomoc do mężczyzny, którego miała nadzieję nigdy więcej nie zobaczyć. Jakie sekrety skrywa Halycon Hall? Jaka mroczna przeszłość upomniała się o Rosemary i jej siostrę?

„Wciąga od pierwszej strony. Lisa Childs tworzy niesamowity, zapadający w pamięć nastrój, który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony!” – Rita Herron, autorka bestsellerów „USA Today



Dziewczyna z wyspy zapachów Erica Bauermeister

Dziewczyna z wyspy zapachów Erica Bauermeister

"Zapachy są jak deszcz albo ptaki. Znikają i wracją. Opowiadają własne historie, mówią, kiedy jest odpływ, kiedy ugotowała się owsianka albo zaczynją kwitnąć jabłonie. Nigdy nie są trwałe."

Jak to dobrze czasami zrobić sobie taką małą odskocznię od tego, co zawsze.

Powieść piękna, subtelna, pełna niepokoju i nadziei, zapachów życia - oniryczna eteryczna, baśniowa. Do pewnego momentu.

Potem już robi się nieco za zwyczajnie (dla mnie), ale i tak w rezultacie wychodzi z tego całkiem niezła, spokojna, obyczajowa, urokliwa opowieść.

Idealny scenariusz na piękną ekranizację.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jej piękno było surowe zabijało z taką samą łatwością, co zachwycało.


Wzruszająca, klimatyczna powieść o magii dzieciństwa, utracie i odnalezieniu rodziny, o tym, jak aromaty wywołują wspomnienia mogące kształtować życie.


Emmeline mieszka na odludnej wyspie z ojcem, który uczy ją poznawać zmysłami świat natury. Nie wyjaśnia pochodzenia maszyny wytwarzającej tajemnicze zapachy przechowywane w szklanych buteleczkach w szufladkach na ścianach domu. Dziewczyna rośnie, jej ciekawość również. Pewnego dnia nieprzewidziane wypadki rzucają ją w prawdziwy świat, którym rządzą miłość, zdrada, ambicja i zemsta. Emmeline musi zrozumieć przeszłość i odkryć sekrety swojego pochodzenia. W czasie tych poszukiwań przekracza granice własnej wyobraźni i na nowo poznaje własne serce.


Dziewczyna z wyspy zapachów, urzekająca i nasycona emocjami, analizuje prowokacyjne piękno aromatów mogących ujawniać ukryte prawdy, prowadzić nas do osób, których szukamy, a nawet pomóc odnaleźć drogę do domu.



Wyspa strachu/A Perfect Getaway (2009)

Wyspa strachu/A Perfect Getaway (2009)

Enigmatyczny opis okładkowy nie zdradza rewelacyjnej fabuły!

Jest to jeden z moich naj filmów, jeśli chodzi o napięcie, klimat i twist!

Zarąbisty Steve Zahn!

Nic więcej nie napiszę, oprócz mega polecajki dla tych oczywiście, którzy jeszcze nie mieli przyjemności obejrzenia. 

Film dostępny wszędzie, głównie CDA.


MOJA OCENA: 9/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Dwie pary kochanków wyjeżdżają na Hawaje. Dochodzi tam do fali morderstw.


CAŁOŚĆ

Old film reżyseria M. Night Shyamalan

Old film reżyseria M. Night Shyamalan

Pomysł mega ciekawy, ale wykonanie tragiczne...

Całość nie jest do końca spójna, są nieścisłości, choć największą wadą jest sztuczność, co jest dziwne, bo obsada nie jest taka zła, że nie wspomnę już o reżyserze.

Szkoda, bo można byłoby zrobić z tego mega fantastyczny horrorek!

Potencjał historii był: luksusowe wakacje, grupa turystów, egzotyczna wyspa, dzika i tajemnicza plaża, która okazuje się śmiertelną pułapką - super!

No niestety... 

Jak dla mnie męka. Szkoda więcej słów na ten film. 


MOJA OCENA: 4/10

ZOBACZ TRAILER! 

TU

***

Grupa ludzi zostaje uwięziona na tajemniczej wyspie, gdzie dochodzi do anomalii związanych z upływem czasu.

TRAILER

Bezludna wyspa M. A. Bennett

Bezludna wyspa M. A. Bennett

"Jajogłowi posiedli ziemię."

Miało być intrygująco, tajemniczo, groźnie - było poplątanie z pomieszanym pogmatwanie i przegadanie. 
Generalnie, to była taka bzdurka o jajogłowym nerdzie, który dostał od losu szansę na zemstę po tym, jak w szkole był ofiarą i znęcali sie nad nim rówieśnicy. 
Ja osobiście uważam, że to był mały perwers i psychopata. Prześladowanie wyzwoliło w nim dzikie żądze, niekoniecznie te fajne.

"Ludzie prześladowani przez innych nie zawsze są mili tylko dlatego, że stali się ofiarami przemocy."

Czy udało mu się zmienić? 
Co z tym wszystkim miała wspólnego bezludna wyspa?

To muzyczna lektura, z niezłą playlistą, której nie chce mi się tu przytaczać xd

Zdecydowanie lepszą lekturą, nie tak naciąganą, przekombinowaną i  o wiele bardziej ekscytującą straszną jest Wyspa.

MOJA OCENA: 6/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

***

Trzymająca w napięciu współczesna wariacja na temat klasyki – Władcy much. Grupa słabo zgranych ze sobą nastolatków zostaje zmuszona do walki o przetrwanie na bezludnej wyspie.
Link dopiero co przeprowadził się z Ameryki i nie jest mu łatwo zaaklimatyzować się w prestiżowej szkole z tradycjami Osney. Kto mógł się spodziewać, że trzeba będzie zrozumieć tak wiele dziwacznych tradycji? I co to za szkoła, w której o hierarchii wśród uczniów decyduje czas przebieżki wokół szkolnego boiska – nawet jeśli to niezwykle stare boisko? Osiągnąwszy najgorszy od wielu lat wynik w tej konkurencji, Link od razu staje się pośmiewiskiem całej szkoły. Niektórzy uczniowie szczególnie się zawzięli, żeby uprzykrzyć mu życie...
Kiedy pojawia się pomysł wyjazdu na szkolną wycieczkę, Link uważa, że nie mogłoby go spotkać nic gorszego niż dobrowolne skazanie się na spędzenie wolnego czasu ze swoimi prześladowcami. Kusząco brzmi ultimatum rodziców: będzie mógł opuścić szkołę Osney – na zawsze – tylko wtedy, gdy weźmie udział w tym wyjeździe. Link decyduje się zacisnąć zęby i jakoś przetrwać te kilka dni, żeby zdobyć wymarzoną nagrodę. Jednak ta wycieczka będzie wymagać szczególnego rodzaju wytrzymałości. Mówi się, że żaden człowiek nie jest samotną wyspą – ale co się stanie, jeśli na takiej wyspie wyląduje grupa nastolatków, którzy nie żywią do siebie szczególnej sympatii? Kiedy dokuczy im upał, głód i pragnienie, wszyscy pokażą swoją prawdziwą twarz. Niech się zacznie rozgrywka...

 




AUTOR

↓

Nocne czuwanie Sarah Moss

Nocne czuwanie Sarah Moss

Powieść wielowarstwowa. Tak naprawdę mamy tu do czynienie z trzema historiami.

Ale głównie poznajemy Annę, którą zrozumie każda matka i będzie się z nią utożsamiała. Ponieważ Anna też jest matką - i to praktycznie samotną. W dodatku umieszczoną na szkockiej wyspie Colsay, prawie samotnej. Z nieobecnym, arystokratycznym mężem - ekologiem, który musi się realizować w pracy (bada maskonury, kompletnie nieświadomy życia rodzinnego...) - dlatego właśnie tam wylądowali.
Z dwójką chłopców w wieku siedmiu lat i prawie jeszcze niemowlęcym, którzy doprowadzają ją do szaleństwa - szczególnie maluch...
Pozbawiona snu i czasu dla siebie oraz możliwości pracy (jest historykiem i właśnie pisze pracę na temat dzieciństwa w XVIII wieku, a właściwie próbuje), zaczyna pomału świrować, co jest przedstawione z pewną dozą cierpkiego humoru.

Pewnego dnia, podczas próby sadzenia drzewek w ogrodzie rodzinnej posiadłości męża, odkrywa wraz z synem kości niemowlaka.
Zaczyna się śledztwo, które ona sama stara się rozwiązać. 
Po swojemu. 
Szukając informacji w historii wyspy. 
Która miała swoje tajemnice.

Jej narracja przerywana jest przez listy, napisane dwieście lat wcześniej, przez młodą położną, May Moberley, która desperacko próbuje wprowadzić nowoczesną medycynę i higienę porodu do domów podejrzliwych i nieufnych wyspiarek oraz wyeliminować niepokojąco wysoką śmiertelność noworodków na tej wyspie (85 % w ciągu pierwszych czternastu dni życia).

Trzecia historia, wpleciona w życie Anny, dotyczy rodziny turystów, którzy, w odpowiedzi na agroturystyczne ogłoszenie męża Anny, przyjeżdżają na wyspę wraz z prawie dorosłą, anorektyczną i zbuntowaną córką. Ich relacje dalekie są od doskonałości...

Polecam, pełna emocji i dość wymagająca lektura o życiu rodzinnym, o postawach wobec dzieci, o obciążeniach związanych z opieką nad dziećmi i jej skutkach, nie tylko dla małżeństwa. Doskonała obserwacja surowej rzeczywistości, pozbawionej cukierkowatej, reklamowej słodyczy życia rodzinnego, przeplatana historią.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Anna, rozdarta między potrzebami swoich dzieci a obowiązkami domowymi, próbuje kontynuować pracę nad książką. Bohaterka mieszka odcięta od świata na niewielkiej szkockiej wyspie, którą jej mąż odziedziczył w spadku. Pewnego dnia odkopuje w swoim ogrodzie szkielet małego dziecka. Anna – z wykształcenia historyk – zaczyna własne dochodzenie. Być może odkrywając sekrety wyspy, nauczy się, jak radzić sobie z wyzwaniami, które na jej drodze stawia życie?





AUTOR
↓


Piekielna głębina Lindsay Galvin

Piekielna głębina Lindsay Galvin

"W moich żyłach płynie słona woda. Morze, które oddycha."

Był to dobrze spędzony czas.
Tematyka bardzo ciekawa i oryginalny pomysł.

Wykonanie troszkę spłaszczone i takie 'szybkie:' szybka akcja, szybko następujące po sobie wydarzenia, troszkę nielogiczności, podczas czytania których pytałam samą siebie: serio? I nie dotyczą one treści, bo wiadomo, że historia ta mieści się w kategorii fantastyka/fantasy, ale chodzi mi tu bardziej o zachowania bohaterów, szczególnie tych dorosłych. Pseudo dorosłych.


Gdyby nie to, byłoby oczko wyżej w mojej ocenie, ale zaznaczę, że to tylko moje odczucie. Inni czytelnicy może i nawet nie zwrócą na ten fakt uwagi. Albo nie będzie im przeszkadzał. Plusem tej sytuacji może być to, iż czytało się tą historię błyskawicznie. 


Powieść skierowana jest głównie do "pokolenia przyszłości naszej" i sądzę, że czytelnikom z tej grupy wiekowej - young adult - będzie się ona podobała. O dziwo, brak tu jakiegoś wyraźnego wątku fascynacji miłosnej, jak to zazwyczaj bywa w młodzieżówkach, jest za to miłość siostrzana.


Co jeszcze tu można znaleźć?


Przede wszystkim TAJEMNICĘ, ale też i troskę, strach, niepewność, zdumienie, zaufanie, jego brak, szok, euforię, nadzieję, rozpacz. 

Jest też śmierć. Ale i miłość.

Głównym problemem, który napędził tą całą historię jest chęć czynienia dobra. Chęć pokonania raka. Chęć wyleczenia osób, które na niego chorują, a le też chęć zapobiegania chorobie u tych, którzy posiadają markery rakowe; osoby, które straciły swoich najbliższych właśnie w wyniku raka.

Dobrymi chęciami piekło wybrukowano.

No właśnie.

Robi się z tego niezła, fantastyczna /dla czytelnika/, creepy niebezpieczna /dla bohaterów/ historia.
Zapewnienia o bezpiecznej terapii, poczucie przynależności do nowej rodziny pęka jak bańka mydlana, kiedy to dorosłe osoby, darzone przez dzieciaki 100% zaufaniem, robią nagle coś niewytłumaczalnego. Coś, co zagraża życiu młodej grupy uczestników eksperymentu w osadzie Wildhaven.

Osadzie, o której nikt nie wie.

Czy rodzina tak naprawdę może być niebezpieczna?
Albo niespełna rozumu?

...

I mały spojlerek: ten kto kocha Aquamena, znajdzie tu prawdziwe emocje!


"Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl"

MOJA OCENA : 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Ekscytująca, pełna tajemnic fabuła. Niezwykle oryginalna powieść, łącząca elementy thrillera o walce o przetrwanie, realistycznej opowieści o eksperymentach genetycznych i fantastyki.



Kiedy Aster budzi się w samotności na tropikalnej wyspie, nie ma pojęcia, gdzie jest, jak się tutaj znalazła ani gdzie szukać swojej młodszej siostry Poppy. W tym sam czasie Sam, chłopak, z którym obie dziewczyny zawarły znajomość kilka dni wcześniej w samolocie, powiązuje ich niespodziewane zaginięcie z podejrzanymi wydarzeniami następującymi w jego życiu. Trójkę nastolatków łączy jedno – choroba nowotworowa dotknęła kogoś z ich najbliższej rodziny. Odpowiedzi, których szukają, okażą się spoczywać w tajemniczym podwodnym świecie – otoczonym bezludnymi wyspami, a mimo to zamieszkanym przez niezwykłe istoty…








AUTOR
↓



Gdzie noc skrzy się lodem Lisa Lueddecke

Gdzie noc skrzy się lodem Lisa Lueddecke

"...postanowiłam zrobić coś więcej niż przytulanie burzy - chciałam się nią stać."

Chyba gorsza cześć od poprzedniej, zarówno, jeśli chodzi o tempo akcji i narrację. Bo sam pomysł mroźny i rewelacyjny.
Ale dość nużąco przedstawiony - dłużyzny, bardzo mało dialogów, non stop opisy różnego rodzaju.
Historia bardzo oryginalna.

MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!




***

Śnieg, mnóstwo lodu, mitologiczne wierzenia, magia i zbliżające się olbrzymie niebezpieczeństwo mrożące krew w żyłach.

Krwawoczerwone niebo pojawiło się nad śnieżną wyspą Skane, powodując, że na wioskę spada lawina strachu i…

W desperackiej próbie powstrzymania zbliżającej się zarazy starsi mieszkańcy wioski postanawiają zabarykadować jej granice, aby nikt zarażony nie zdołał się przez nie przedrzeć.

Nastolatka o imieniu Janna postanawia nie odwracać się od ludzi szukających schronienia. Zostaje jednak wygnana na kłujący mróz poza granice wioski.

Czy uda jej się przetrwać zbliżającą się zamieć śnieżną?





AUTOR
↓



Toxyczne dziewczyny Rory Power

Toxyczne dziewczyny Rory Power

"Czekać i pozostać przy życiu."

Zacznijmy od okładki.
Która jest beznadziejna.
W stosunku do treści.
I zupełnie nieadekwatna.

Środeczek?

BOMBA!

Nie wiem, skąd to młode pokolenie pisarzy bierze tak rewelacyjne pomysły. A to, że jest ich niewielu, dodatkowo podkręca wartość takich perełek, jak ta właśnie.

Klimat i generalnie całość jest bardzo podobna do fantastycznej serii Southern Reach Jeffa VanderMeera. To już powinno wystarczyć - na zachętę;) A jeszcze dodam serial Lost. I troszkę post apo, ale nie w klimatach opowieści drogi.

Opis zupełnie nie oddaje geniuszu tej historii. Można by sądzić, że jest to jakaś tam sobie młodzieżóweczka. 

A nie jest.


I nie ma tu nic wspólnego z Władcą Much!!! No, chyba że motyw wyspy...

Po zakończeniu (które ewidentnie wskazuje na cześć 2 - HURRA!) od razu nasuwa się myśl, że wizja tu przedstawiona wcale nie jest taka odległa... Brrrrr. Porusza wyobraźnię "co by było, gdyby..." tak samo, jak lektura Nie otwieraj oczu, ale bardziej chyba.

POLECAM - nareszcie coś świetnego, po tych ostatnich niewypałach!


MOJA OCENA: 9/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***


Powieść, niepodobna do niczego, co już znasz.
Minęło osiemnaście miesięcy, odkąd na szkołę dla dziewcząt Raxter nałożono kwarantannę, od kiedy Tox pogrążył wyspę i wywrócił życie Hetty do góry nogami.
Zaczęło się powoli. Z początku zaczęli umierać nauczyciele. Potem Tox przeniósł się na uczennice, wykręcając i zmieniając ich ciała. Teraz, odcięte od reszty świata i pozostawione same sobie na wyspie, dziewczyny nie wychodzą poza ogrodzenie szkoły. Tox zmienił lasy w dzikie i niebezpieczne, a dziewczyny czekają na lekarstwo, które obiecano im dostarczyć. Tox przenika do wszystkiego.
Kiedy Byatt znika, Hetty robi wszystko, by ją odnaleźć, nawet jeśli oznacza to złamanie kwarantanny i walkę z potwornościami czającymi się za ogrodzeniem. Gdy się tego podejmuje, odkrywa, że w historii Raxter kryje się znacznie więcej, niż mogłaby kiedykolwiek przypuszczać.




AUTOR
↓




Wyspa Bryony Pearce

Wyspa Bryony Pearce

"Wyspę Aikenhead skrywała szara, gęsta mgła."

Bardzo, BARDZO mocne 8.
Zazwyczaj staram się nie omijać żadnej propozycji, ze słowem "wyspa" w tytule, bądź też opisie.
I tu się nie zawiodłam.
Ale...

Co tu się zadziało?!!!

Jakie to było dobre! Zaskakująco. I takie zupełnie nieoczywiste!
Zaczynała się ta historia jak szybka młodzieżówka na poziomie, ale potem...?

Bez pitu pitu.
Bez słodyczy.
Bez nadziei.

Chociaż nie zaliczyłabym tej powieści do kategorii "horror", raczej Hardcore!
Pomysł może i oklepany - wyspa bez wyjścia, bogata firma enigma, kupa kasy i... naiwność młodych:)
Ale co tam się dzieje!
Władca Much się chowa:)
Rewelacyjna akcja, w sumie dwie historie i obydwie świetne!

Idealny materiał na film, ale nie napiszę, jakiego rodzaju, bo to już będzie spojler:)

POLECAM BARDZO!

MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Milion funtów na głowę. Oszałamiająca nagroda zwabia pięcioro przyjaciół na bezludną wyspę i przekonuje do udziału w pełnym zagadek turnieju Iron Teen, organizowanym przez milionera Marcusa Golda. Wykonując kolejne zadania, ścigając się z czasem i innymi zespołami, szybko orientują się, że tu nie chodzi o zwykłą zabawę, a gra toczy się o najwyższą stawkę ‒ ich życie. Czy w sytuacji zagrożenia życia przyjaciele: Ben, Lizzie, Will, Grady i Carmen będą trzymać się razem, aby przeżyć? Przetrwają tylko najlepiej przystosowani…

Uwaga: wciągający i trzymający w napięciu horror przeznaczony wyłącznie dla starszych czytelników!






Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger