"Martwi wcale nie są nieszczęśliwi dlatego, że nie żyją, ale z powodu tego, jak umarli."
Kiedyś czytane, ale nic nie zapamiętane, więc wznowienie przeczytane ponownie z przyjemnością.
To takie smutne noir o duchach, niestraszne, niespieszne proste w odbiorze i bardzo przyjemne.
Zagadka nie jest tu skomplikowana, prawie od razu wiadomo, o co chodzi, ale i tak czyta się bardzo lekko i odprężająco.
Byłaby z tego bardzo klimatyczna ekranizacja.
"Biała pamięć cię obserwuje... więc nie otwieraj drzwi."
MOJA OCENA: 7/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
TU
***
Subtelna, niepokojąca i wciągająca bez reszty powieść mistrza grozy!
Gideon Lake, utalentowany kompozytor, zakochuje się w tajemniczej Kate – kobiecie równie pociągającej, co niepokojącej. Ich uczucie szybko przeradza się w obsesję, a rzeczywistość wokół Gideona zaczyna się zmieniać.
W jego życiu pojawiają się niewyjaśnione zjawiska: szepty dochodzące z pustych pomieszczeń, cienie poruszające się bez światła i muzyka, która zdaje się płynąć prosto zza granicy śmierci. Z czasem uświadamia sobie, że Kate skrywa mroczny sekret – związany z tymi, którzy nie odeszli na zawsze.
Bo niektóre melodie nigdy nie milkną… nawet po śmierci.