"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Dadzieja Anna Jadowska

"Niczego, co się wydarzyło, nie mogę już ułożyć w całość. Nie umiem wyciągnąć żadnego wniosku ani stworzyć wiarygodnej historii. Nie ma końca ani początku."


Tak zaczyna się ta opowieść.

Rewelacyjnie to było napisane. Po prostu cofnęło mnie w czasie z prędkością światła, szczególnie do pola tytoniu...

Niby to literatura faktu, niby wspomnienia, ale czytało się to jak prawdziwą powieść. 

Dało mi to wiele przyjemności i satysfakcji, a także uśmiechu i nostalgii, chociaż był też dreszczyk emocji oraz niepewności.

Jeśli miałabym to określić krótko: cudowna lektura. Cudowna narracja. Cudowny klimat. Cudowne wspomnienia. Cudowna retrospekcja.

Cudowna dusza.

"... dadzieja to taka odmiana nadziei, kiedy jesteś pewna, że sytuacja jest beznadziejna, że coś na pewno się stanie albo na pewno się nie uda, ale ty wbrew wszystkiemu liczysz, że będzie inaczej, choć sama wiesz, że koniec okaże się fatalny. Właśnie to uczucie to jest dadzieja. Nadzieja w beznadziejnej sytuacji."

Miłośnikom wsi, niewyjaśnionych zbrodni, pięknych wspomnień dotyczących dawnej Polski, ale nie aż tak dawnej, dzieciństwa które bezpowrotnie minęło, emocji związanych z dorastaniem, dziewiczego i szczerego spojrzenia na rzeczywistość, która każdego dnia okazywała się kolejną bramą do magicznego świata, pomimo przeszkód i niewesołej, ale i tak baśniowej rzeczywistości dzięki wyobraźni, bardzo polecam!


MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Gorące lato na wsi gdzieś na Dolnym Śląsku w latach osiemdziesiątych. Dwie siostry spotykają na rozgrzanej asfaltowej drodze obcego mężczyznę. Wysiada boso z białego samochodu, dziwnie się im przygląda. Kilka dni później w lesie zostaje znalezione ciało zamordowanej dziewczynki.

Ale to nie historia kryminalna. Debiut książkowy znanej scenarzystki i reżyserki to powieść o dziewczęcym dojrzewaniu, na które pada cień podniecenia i strachu. Wiecznie zirytowana matka nie ma dla córek czasu, sąsiadki podsłuchiwane pod drzwiami kuchni opowiadają niepokojące historie, ojcowie – każda z sióstr ma innego – dawno zniknęli, a wszyscy mężczyźni, gdy przyjrzeć się im uważnie, są łapczywi i zdolni do przemocy.

"Dadzieja" to także przejmujący portret siostrzanej więzi – nierozerwalnej, choć szorstkiej, przepełnionej rywalizacją i krótkimi chwilami bliskości. To filmowa w swojej intensywności opowieść, pełna zmysłowych obrazów i zatrzymanych ujęć, w których z pozoru zwyczajne lato migocze jak oniryczna, niepokojąca projekcja dorastania.


Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger