Pod wodą Tara K. Menon
"Ona nie była moją siostrą. Siostry się nie wybiera. My wybrałyśmy siebie nawzajem."
Introwertyczna opowieść.
Przede wszystkim mamy tutaj do czynienia z wewnętrzną narracją, co jest troszeczkę bardziej wymagającą formą odbioru.
Dużo śmierci jest w tej powieści. I dużo życia. Prawa natury kontra zrządzenia losu.
Czytałam już bardziej przystępne powieści w tematyce straty i hołdu dla przyrodu oraz szacunku dla jej siły i braku pokory ludzi.
"Odkąd Arielle mnie opuściła, czuję się jak pod wodą. Nie mogę odnaleźć drogi na powierzchnię."
Najbardziej mocny moment tej powieści /dla mnie/ to sam moment ciszy i cofnięcia się fali...
"Niepokój psów, milczenie ptaków - burza naprawdę nadchodzi."
Cała reszta to osobiste roliczenie się z dziwnym poczuciem winy, ale przede wszystkim ze stratą, ale zbyt osobiste i chaotyczne, żebym miała z tej lektury jakąś szczególną esencję emocji, nawet za bardzo nie odczułam tej przyjaźni, choć z tego rodzaju narracją zawsze istnieje ryzyko niezrozumiałego odbioru i niedocenienia.
Wolę emocje opisywane w nieco inny sposób.
MOJA OCENA: 6/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
***