Ogień w gardle Beatriz Serrano
"Czuję we wnętrzu ogień,
którym piętnuje ludzi znienawidzonych,
ludzi, których kocham,"
ludzi, którym jestem obojętna,
ale dzięki temu ogniowi chce mi się żyć.
zabijać i umierać;
noszę go w sobie, jest częścią tego kim jestem,
teraz to wiem;
Dziękuję, mamo."
"Czy można zabić kogoś myślą?"
No właśnie.
Esencjonalna. Niepokojaca, z zalążkiem tajemnicy, spowodowanej standardowym dramatem, porzuceniem.
Nie przeczytalam wcześniej, o czym będę czytała, co było dodatkowym zaskoczeniem na tak i początkowo było rewelacyjnie. Opowieść dzieciństwa i wcześnej młodości, początki przyjaźni internetowych i szukanie samoświadomości, extra!
"Blanka miała dwie osobowości. Była wzorową uczennicą, kochającą i troskliwą przyjaciółką, nieśmiałą, ale ważną jedynaczką, która komplementowała macochę, gdy ta wracała od fryzjera, lub pytała ojca o codzienne sprawy w pracy /.../ Była jednak także okrutną dziewczyną, która miała na swoim sumieniu zabójstwo, była zdradzoną przyjaciółką i odrzuconą córką podwójnie pozostawioną na pastwę losu i nieszczęścia. Ta druga, diaboliczna Blanka, z ogniem w gardle, mogła wysadzić wszystko w powietrze."
A potem im głębiej w las, tym gorzej...
Jak dla mnie emocje opadły już przy części drugiej, a część trzecia to nie wiem, co to miało być: wszystko się jakoś rozmyło i z cudnego pomysłu na skraju magii i parapsychologii zrobiło się... nie wiem co. Nie wiem, czy łatwo jest zgubić rytm opowieści w miarę jej pisania, ale tutaj miałam właśnie takie wrażenie, że tak się stało. Narracyjne domino się rozsypało w końcówce.
Szkoda.
W generalnym rozrachunku, warto przeczytać dla pięknego, świadomego i poetyckiego języka, ale mogło to pójść w inną stronę, albo przynajmniej trzymać w ryzach do końca historię z początku, z ciarkowym ogniem w gardle...
"Bycie innym nie jest złe. Jest po prostu inne."
MOJA OCENA: 6/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
***