Nauczyciele Freida McFadden
"Moje życie było skończone
Gdy pojawiła się ona
Młoda i piękna
Z gładkimi dłońmi
I różowymi policzkami
Pozwoliła mi odnaleźć siebie
I odebrała mi oddech
Swoimi wiśniowymi ustami
Zwróciła mi życie"
Kurczę, mega lekkie ma pióro ta autorka. W jej kolejne opowieści wchodzi się jak do znanego escape roomu, w którym czai się znane-nieznane.
Nieodkładalna pozycja tym razem dla mnie, jedna z lepszych, choć jeszcze wszystkich nie czytałam.
Bardzo obrazowa: od razu układało się filmidło przed oczami, a to też jest zaleta warsztatu pióra Freidy.
Świetnie spędzony czas niby na oczywistym, gdzie nawet twist był w miarę przewidywalny, do momentu naprawdę ostatnich zdań na kartach tej historii, kiedy to pojawiłą się całkiem smaczna i zaskakująco niespodziewanie soczysta wisienka na torcie.
Czytane w odstępach czasu powieści autorki naprawdę dają dużą i bardzo przyjemną odskocznię od rzeczywistości, pewniaka dobrze spędzonego czasu i gwarancję rozrywki na poziomie odmóżdżacza.
Polecam!
MOJA OCENA: 7/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
***