"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Płynie niebem zieleń Artur Marciniszyn

"Zło rodzi zło. Zaraża tych pozornie dobrych. Infekuje ich z łatwością. To potężny wirus, na który nie ma szczepionki."


Bardzo samoświadome preludium naszych czasów.

Tak się zapowiadało.

"Zabrakło nam miłości. Zabił ją nasz egoizm. Nie myśleliśmy o naszych dzieciach i ich dzieciach. Liczyło się tylko tu i teraz. Zrównaliśmy z ziemią lasy wraz z ich mieszkańcami. Zrobiliśmy z ogrodów pustynię. Obróciliśmy w popiół to, co dała nam ziemia. Zatruliśmy wodę i powietrze. Usychaliśmy i dusiliśmy się. Zbiorowe samobójstwo trwające przez całe pokolenia. Upadliśmy i już się nie podnieśliśmy. Nie trzeba było żadnych obcych cywilizacji, żadnych przybyszów z kosmosu, żeby nasz świat uległ unicestwieniu. Doskonale poradziliśmy sobie sami."

Post apo. Rozważania na krancu ziemi. Antarktyda i ostatni człowiek w obliczu Armagedonu. 

"To miejsce ma oczy. Widzi moją bezsilność. Ma uszy. Słyszy moją rozpacz. Ma nos.  Czuje mój strach. Ma szpony. Przykuło mnie lodowymi łańcuchami do białego ołtarza i składa mnie w ofierze duchom, które czekają na zewnątrz."

Cisza, spokój, ostateczność, filozoficzno-egzystencjalne, bardzo trafne i w punkt swoją drogą rozważania na temat samozagłady, napisane dojrzałą prozą.

Czy tak naprawdę o to chodzi w tym właściwie opowiadaniu?

"Najpierw przestaliśmy wychowywać przyszłość, potem przestaliśmy jej pragnąć."

Nie do końca. A szkoda.

Bardzo klimatycznie i dojrzale się zapowiadała ta opowieść, która potem pokazała swoje prawdziwe oblicze i straciłą nieco uroku, dla mnie. Szkoda, że do końca nie pokazała tego, co obiecywała, ale i tak było bardzo dobrze.

Ten, kto czytał powieść Nim pożrą nas ćmy, będzie zadowolony z bliźniaczej lektury.

"... są miejsca na tym niesprawiedliwym świecie, gdzie trudno nie być złym. Miejsca, w których nienawiść jest religią."


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jest rok 2045. Na końcu świata, w opuszczonej stacji badawczej na Antarktydzie, ostatni człowiek zapisuje swój pożegnalny list.

Leonard Gral - kryminolog, podróżnik, świadek upadku cywilizacji - mierzy się z samotnością, szaleństwem i własną przeszłością.

Czy naprawdę uciekł przed złem świata, czy zabrał je ze sobą?

„Płynie niebem zieleń” to hipnotyzująca opowieść o granicach ludzkiej psychiki, winie, stracie i nadziei, która nie chce umrzeć nawet w obliczu końca wszystkiego.


Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger