Zaginione Angela Marsons
Nie jestem fanką takich opowieści I chyba nigdy nie zostanę, ale wydaje mi się że ta pozycja dla miłośników gatunku będzie warta zaoczenia.
Dla mnie największym minusem tej opowieści jest toporna i łopatologiczna narracja, bez klimatu i bez duszy, a także hiperbole emocjonalne czyli przerysowane reakcje bohaterów, jak w brazylijskim serialu.
Gdyby odrzucić te marudzenia na bok, sama historia się broni, ponieważ jest bardzo rozbudowana uczciwa i soczysta. Co prawda twist nie wyrywa z butów, ale gdzieś tam w głowie maluje się całkiem niezła ekranizacja.
Faktycznie co wzbudziło we mnie emocje w tej całej opowieści to postać naprawdę rasowego psychola, o którym czyta się naprawdę na wqurwie...
Całość można na spokojnie zaliczyć i nie będzie to aż tak bardzo stracony czas.
MOJA OCENA: 6/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
TU
***
JAK WIELE POŚWIĘCISZ, BY OCALIĆ TYCH, KTÓRYCH KOCHASZ?