Gdy staliśmy się potworami Jennifer Niven
"... jak to bywa w każdym zbyt jasnym miejscu, mrok czai się na jego obrzeżach."
Smaczny blurb, intrygująca okładka, klimaty, które kuszą tajemnicą i mrokiem?
Lubię takie zachęty.
Pomysł bardzo skojarzył mi się z serią Króliczek, które uwielbiam za perfekcyjna schizę i troszkę Nocnymi godzinami Marty Bijan i oczywiscie z filmem Nawiedzony, a na bank z atmosferą przypominającą powieści C.G.Drews, więc tym bardziej w radosnych czytelniczych podskokach wskoczyłam sobie na te "warsztaty immersyjne"💪
I co?
Trafiłam na emocjonalny i psychiatryczny escape room, umiejscowiony w naprawdę przepięknie mrocznej i mega rokującej scenerii, która została zaprzepaszczona na rzecz opowieści w stylu: co się stanie, jeśli wariat/ka/ pod pretekstem geniuszu zarządza, zupełnie nielogicznie, bez przyczynowości i skutkowości grupką nieświadomych niczego dzieciaków, zagubionych egzystencjalnie, z większymi ambicjami, niż ich własne kompleksy?
No właśnie: co się stanie?
Stanie się i /pozo/stanie duży niesmak oraz poczucie zmarnowanego czasu na czytanie pseudo filozoficzno-egzystencjalnego bełkotu młodocianych z traumami, którymi kieruje pseudo inteligentna, niestabilna emocjonalnie, otulona z kolei w bełkot literacki, oderwana od rzeczywistości, przez nikogo nie sprawdzona "autorka", która sugeruje tym dzieciakom robienie rzeczy na granicy bezpieczeństwa, której naprawdę nie trzeba było przekraczać, ażeby poznać swoje wnętrze..., co bardzo inteligentnie zauważyła jedna z "ofiar" tej historii:
"Nigdzie nie jest powiedziane, że aby dobrze pisać, trzeba stanąć na środku szosy i ryzykować śmiercią. To lekkomyślność i brawura, która nie ma nic wspólnego ze snuciem opowieści ani z zaufaniem."
...
Narracja nie trzyma uwagi, cudna sceneria leży i czeka na klimat, na który tylko wysila się autorka, a który zostaje zniweczony chaotycznymi monologami i sztucznymi dialogami, bieganiną po zamku i udawaniem, że wszędzie jest groźnie, tajemniczo, ale TERAPEUTYCZNIE i CELOWO...
I choc końcowka nieco rekompensuje tego nerwa i niesmak, to jednak 3/4 bardzo irytujacej zawartości skutecznie zabija ten smak.
Nie wiem, czy polecam.
MOJA OCENA: 5/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!
***
