"A DZIŚ ŻEM SE CZYTŁA/LUKŁA..."

CZYTAJ ZA DARMO!

Statystyki

SZUKAŁKA

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą młodzieżowe. Pokaż wszystkie posty
Wurdalak Robert Ziębiński

Wurdalak Robert Ziębiński

"...strach jest najstarszym sprzymierzeńcem wszystkiego, co chce rządzić człowiekiem."


Ta powieść sprawiła, że poczułam się jak w domu, jakbym oglądała stary film VHS z rozpoznawalnym głosem profesjonalnego lektora i nie przeszkadzało mi to, że Autor od razu rzuca Czytelnika na głęboką wodę, ponieważ jest to kontynuacja historii Czarnego Stawu, miasteczka, w którym rodzą się potwory.

Najpierw był demon ze Stawu, potem była Wiła, a teraz jest rodzina Gorchów i...?

Wurdalak.

Superpotwór w miasteczku, które udaje normalność.

...

Jak to się kończy?

Ano wcale się nie kończy. 

Ostatnie strony zapowiadają prawdziwy początek pandemonium i bynajmniej nie jest to koniec...

"Daliśmy się oszukać złu.

Wywieźć w pole.

Jak dzieci. Ale na Boga, my byliśmy dziećmi."

Fajowato się bawiłam. Świadoma narracja pełna nostalgii i odniesień, o których miałam pojęcie bardzo szybko, trafiała w punkt mojej percepcji. Czułam klimacik, zanim ujawnił on swoje źródła, cofnęłam się ciutkę w czasie i było mega odprężająco.

Bo strasznie nie było.
Było klimatycznie.

"Noc jest przestrzenią tajemnicy. A człowiek jest istotą, która łaknie tajemnicy nawet wtedy, gdy się jej lęka."


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Po latach ciszy Kamil wraca do pisania – i do przeszłości, którą chciał pogrzebać. Wspomnienie lata 2018 roku, przyjaciół, Czarnego Stawu… i koszmaru, który wtedy powrócił i nigdy nie zasnął

Wurdalak to powieść grozy o strukturze dziennika i pamiętnika – intymna relacja z dorastania na granicy światów: między dniem a nocą, racjonalnością a mitem, dzieciństwem a świadomością śmierci. Autor miesza klimat współczesnego horroru z klasyczną gotycką narracją i elementami słowiańskiego oraz arabskiego folkloru. Zło kiełkuje w szkole, przenika rodzinne domy, wślizguje się w sny – tak jak różowy księżyc Nicka Drake’a, którego melancholijne echo towarzyszy całej książce.

To historia o dojrzewaniu, ale też o tym, że każdy akt odwagi ma swoją cenę.

Wurdalak jest nie tylko powrotem do mitów i upiorów. To także opowieść o świecie, w którym dorośli utracili zdolność widzenia, a tylko dzieci – jeszcze nie do końca uformowane – potrafią dostrzec prawdę.


Jutro już było Marta Bijan

Jutro już było Marta Bijan

 "Tak właśnie czworo zagubionych siedemnastolatków, z mrocznymi sekretami i demonami, które na co dzień musieli chować przed całą resztą, poznała się i zdecydowała, że na zawsze będzie trzymać się razem.

Aż do końca świata."


Już zaczynając czytać tą powieść wiedziałąm, że nie będzie tym, czym się wydawała na początku.

Tak jest zawsze z powieściami tej autorki, dlatego uwielbiam z nią podróżować w nieznane.

Opowieść z drugim dnem.

"Nie wiem, czy dzisiaj umrzemy(...) ale na pewno nie przeżyjemy."

Bardzo podobna do przecudnej i niesamowitej historii Zakochaliśmy się w nadziei. I oczywiście Niewidzialne życie Iwana Isajenki!

Polecam jedną i drugą: opowieść o smutku, nadziei i decyzjach. O odwadze albo zmęczeniu.

O Końcu Świata.

"Dzień końca świata jest dobrym dniem, żeby zacząć, prawda?"

Oczywiście jak zawsze dodana playlista podkręca atmosferę, więc można ją chłonąć wszystkimi zmysłami.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jak koniec świata to tylko z Martą Bijan! Sięgnij po “Jutro już było” i zastanów się - co byś zrobiłx, gdyby świat się jutro skończył?

Nawet “Muchomory w cukrze” nie przygotowały Was na to zakończenie! Kiedy ostatni dzień to moment, w którym przestajesz się bać i zaczynasz żyć. Noe nie wierzy w przypadki. Tymon uważa, że śmierć to nic strasznego, samo życie jest trudne. Klara mówi głośno, żeby nikt nie usłyszał, jak bardzo się boi. Sebastian zna odpowiedź na każde pytanie - oprócz jednego.


To naprawdę ostatni dzień świata - tak mówią media, tak mówią przepowiednie, tak mówi intuicja. A skoro wszystko ma się skończyć, czemu nie doświadczyć tego w najbardziej absurdalnym miejscu z możliwych - w pełnym krzyków, neonów i waty cukrowej Wesołym Miasteczku? Czwórka siedemnastolatków spędza ostatni dzień życia po swojemu: łamiąc zasady, kradnąc chwilę po chwili, śmiejąc się z rzeczy, z których nie wypada się śmiać. W ich planie na apokalipsę nie ma miejsca na strach.


Jest tylko Plan, który jak stary diabelski młyn, nigdy nie chce się zatrzymać. A pod śmiechem kryje się mroczna prawda, od której nie można uciec. Co zostanie, gdy wszystko inne się skończy?

Ta książka zostanie z Wami na długo. Nawet po końcu świata.

Traumaland Josh Silver

Traumaland Josh Silver

"Zapomniałem, co uczucia z nami robią. Ciągle się zastanawiam, czy nie było jednak lepiej, kiedy byłem otępiały. Ale teraz mam prawdę. W końcu wszystko jest prawdziwe. Tyle że nie jest takie, jakie miało być. 

Witaj w swoim najgorszym koszmarze."


Napiszę tak - jaka to była nuuuda... Przewidywalna, z naciąganą tajemnicą, przedłużaną i przewidywalną. Nastolatek z pokolenia Z z niby traumą i ADHD, ojej, ojej, jaka go szkoda...

Nuda jakich wiele.

Dopóki nie trafiamy z nim do TraumaLand.

"Mam 17 lat i pokazałem prawo jazdy brata, żeby dostać się do TraumaLand, bo chciałem poczuć, że żyję. Taki był sens i tego chciałem. W zeszłym roku miałem wypadek samochodowy, ale go nie pamiętam. Nie pamiętam dwóch miesięcy ze swojego życia i od tamtej pory mój mózg nie działa prawidłowo. Czułem się otępiały, pusty, aż do dziś."

I tu się zaczyna...

...zarąbiasty pomysł na granicy dziwacznie realistycznego Escape Room, mega podrasowanego. Akcja nagle przestaje być mamrocząca i nudna, chłopak nagle przestaje być przewidywalnie nieszczęśliwy, a wszystko w zawrotnym tempie zbliża się do rozwiązania pozbawionego naiwności i złudzeń.

Na bank trzeba przebrnąć ten bardzo zwykły początek na rzecz bardzo oryginalnego scenariuszu, który potem na nas czeka!

Polecam.

Coś innego.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

WITAMY W TRAUMALAND! TWOJA HISTORIA ZACZNIE SIĘ ZA 3. . . 2. . . 1. . .

Eli przeżył groźny wypadek, po którym stracił pamięć i nie odczuwa żadnych emocji. Według jego terapeutki cierpi na Przytłaczającą Pustkę.
Zdesperowany, by znów doświadczać uczuć, trafia do TraumaLand — podziemnego klubu, gdzie tłumy emocjonalnie otępiałych imprezowiczów szukają mocnych wrażeń. Dzięki hiperrealistycznym symulacjom VR doświadczają koszmarów, które przydarzyły się innym ludziom. Kiedy Eli zanurza się w historię Jacka, zaczyna podejrzewać, że klub skrywa o wiele mroczniejszą — i bardziej niebezpieczną — prawdę...

TraumaLand to wstrząsająca wyprawa w głąb ludzkich lęków i pragnień — porwie Was jak sen, z którego trudno się wybudzić!


Muchomory w cukrze Marta Bijan

Muchomory w cukrze Marta Bijan

"Wszystkim, którzy się boją"

Przesiaka się tą powieścią na wskroś od pierwszych stron. To jest coś, szczególny rodzaj niepokoju, ktory potrafi wywołać tylko Marta Bijan, Anna Musiałowicz (Kuklany las) i A. J. Kuchmister (Listopad).

Już wcześniejsza powieść autorki - Domy i inne duchy - była rewelacyjna, ale taka bardziej nienamaclana. Kocham też teledysk i piosenkę autorki, napisaną specjalnie w hołdzie chyba przerewelacyjnej powieści Szczelina!

Zresztą ta powieść także może się poszczycić swoją własną ścieżka dźwiękową, polecaną przez autorkę, przy której rewelacyjnie odpływa się w leśną głuszę - uwielbiam takie wisienki na torcie!

Tu mamy spójną historię. Jeszcze bardziej ciarkowatą, bo to niby taka zwykła opowieść o zwykłym wyjeździe przyjaciół w leśną głuszę.

"Tymczasem my mieliśmy przed sobą tylko lato: duszne i lepkie, mające osiąść na nas jak pajęczyna, której nie sposób z siebie zrzucić - ani wtedy, ani nigdy później."

I pojechali.

Do Domku z Drewna i Szkła.

Do. Domku. Z. Drewna. I. Szkła.

"Domek z Drewna i Szkła jest otwarty dla wszystkich, którzy potrafią uszanować jego prośby."

Początkowo klimat na granicy oniryzmu, "lepki i duszny", nierzeczywisty, pozornie szczęśliwy i beztroski zamienia się w koszmar, bardzo rzeczywisty i pozbawiony złudzeń.

Prawdziwy dramat, zupełnie niepotrzebny.

Jak łatwo jest wpaść w sidła pająka...

Ja jestem kupiona - kocham takie nieoczywiste klimaty, kiedy czytając czuję, że coś pełza mi z tyłu głowy i wierci się pod powiekami...

PLAYLISTA: 

marat bijan - lato smakuje(inaczej)

marta bijan - disneyend

Cullen - Roslyn

Cigarettes After Sex - K.

Lurod Hurton - YKWIM?

Dawid Podsiadło - 4:30

The Chamber Orchestra od London, Andrew Skeet - The Secret History

Lana Del Rey - Young and Beautiful

Kasia Lins - Rób Tak Dalej

Sufjan Stevens - Fourth of July

Bon Iver, St. Vincent - Roslyn

Mr. Kitty - After Dark

RY X - Your Love

Yann Tiersen, Claire Pichet - Summer 78 (1)

Marcelina, Piotr Rogucki - Karmelove

M83 - Wait

The Neighbourhood - Daddy Issues

Chase Atlantic - Swim

Justyna Święs, Kamil Holden Kryszak - Wszystko

Beach Weather - Sex, Drugs, ETC.

The Neighbourhood - The Beach

New West - Those Eyes

Sonbird - Ląd

Phantogram - Black Out Days (Future Islands Remix)

Nothing But Thieves - Excuse Me

Kasia Lins - Jesteś Krwią W Mojej Żyle

Sofi Tukker - Drinkee

This Mortal Coil - Song To The Siren

David Lynch, Karen O - Pinky's Dream

Radiohead - Last Flowers

Mazzy Star - Fade Into You

Vive la Fete - Noir Desir


MOJA OCENA: 9/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Gdy wymarzone wakacje zamieniają się w koszmar i nie wiesz już komu zaufać…


Pięcioro świeżo upieczonych maturzystów, Fio, Wenus, Hanna, Kostek i Robin, spędzają lato w Domku z Drewna i Szkła. Właścicielem tego miejsca jest starszy od nich Adam - przybrany brat Kostka, sprawiający wrażenie odklejonego od rzeczywistości, przez co intrygujący i tajemniczy.


Dom w środku lasu wydaje się być idealnym miejscem, w którym można odciąć się od problemów. Niestety, z czasem okazuje się, że nic nie jest tu takie, jakie powinno być. Wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli, a odpowiedź na pytanie - kim tak naprawdę jest Adam? - jest niejednoznaczna. Odcięci od świata, pośrodku niczego, nie wiedzą już kto jest wrogiem, a kto przyjacielem.


AUTOR

Prawdziwe życie. Odłączenie Alix Maiwenn

Prawdziwe życie. Odłączenie Alix Maiwenn

"... System wcale nie jest pokojową organizacją, ale dyktaturą, sprawującą kontrolę nad ludzkimi umysłami [...]"

Wspominałam już gdzieś kiedyś, że teraz młodzieżówki są o niebo lepsze, niż reklamowane, często bez powodu, "dojrzałe" opowieści.

Tu muszę się zgodzić z opisem okładeczkowym - "System wciąga od pierwszej strony". Miałam wrażenie, że to taka troszkę mocniejsza strona mocy, w stylu Igrzysk Śmierci albo cyklu Dawca..

Główna zaleta to na pewno narracja - ja takową nazywam filmową: od razu przed oczami ma się ekranizację, czyli gotowy materiał na niezłą serię post apo dla młodzieży, ale nie tej delikatnej. 

Świetny pomysł, szybka akcja - non stop coś się dzieje, tu nie ma nudy, nawet jeśli są opisy, to dość pouczające ;-) Czytadełko z serii samoczytajki, ale takie bardziej ambitne. I dość... realistyczne. 

Nie będę wchodziła w szczegóły, bo opis na okładce jest dość dokładny.

Oczywiście, jest mankament - to pierwszy tom serii Prawdziwe życie, z trytomowej produkcji pani Alix, a kiedy kolejne dwa tomy u nas - nie wiadomo. Jako że jestem przeciwniczką czytania tomu za tomem w odstępie kilku miesięcy (a nawet lat), na razie polecam odłożyć na półkę "doprzeczytaniapotem", no chyba, że ktoś jest mega niecierpliwy. 

Jak ja.

Nie za bardzo trafiona okładka w naszym kraju - sugeruje chyba raczej powieść dla dorosłych, nie zachęcając młodzieży, a jest to zdecydowanie młodzieżówka, może troszkę mocna, ale jednak zawsze.

Okładki zagraniczne bardziej przystępne dla oka i tematyczne.


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Spośród wszystkich snów, te o narodzinach systemu są najważniejsze. Pozwalają wierzyć, że innej możliwości nie było… Wyobraź sobie świat, w którym każdy może komunikować się z innymi za pomocą myśli. Świat, w którym nocami można śnić "sny na jawie” tak realne, że stanowią oddzielną wirtualną egzystencją, równoległą z codziennym życiem. Świat bez przemocy, w którym wszystkie związki opierają się na harmonii i trosce. A teraz wyobraź sobie, że by Cię od niego odłączono…
W postapokaliptycznej przyszłości, ludzie żyją w małych osadach, pracując nad regeneracją zniszczonych ekosystemów. Połączeni są z Systemem, który umożliwia komunikowanie się w myślach oraz śnienie snów na jawie tak realnych, jak prawdziwe życie… System zapewnia wiedzę, technologię i bezpieczeństwo, żeby świat mógł się odrodzić w pokoju. I decyduje. I to jest dobre dla wszystkich. Świat stworzony przez autorkę to misternie skonstruowana antyutopia, która stawia przed czytelnikami pytania o istotę wolności i przyszłość planety.
Mocna historia z silną bohaterką powoli odkrywa przed czytelnikiem kolejne sekrety Systemu i sprawia, że wizja tego co dobre, a co złe ulega totalnemu przeobrażeniu. Uwaga! System wciąga od pierwszej strony! Nagroda na festiwalu Utopiales Jeunesse, festiwal science fiction.





AUTOR


Yellowjackets serial Showtime (2021)

Yellowjackets serial Showtime (2021)

Dobry serial w klimacie powieści Władcy much (wersja young adult) i serialu The society. Narracja prowadzona na dwóch płaszczyznach: wtedy i teraz - to dodatkowy atut, jak też świetna obsada!

Serial opowiada historię drużyny niezwykle utalentowanych piłkarek z liceum, które przeżyły katastrofę lotniczą w głębi pustkowia lasów Ontario. Pokazana jest tu nawet nie tak bardzo powolna, ale atawistyczna przemiana z grzecznych i przeważnie dobrze dogadujących się dziewczyn z drużyny zespołowej do walczących, kanibalistycznych klanów...

Obserwujemy też życie "after crash" - życie, które ocalałe i odnalezione, już kobiety, nie dziewczynki, próbują poskładać z powrotem do kupy.

Sophie Nélisse, Jasmin Savoy Brown, Sophie Thatcher i Sammi Hanratty występują jako nastolatki, podczas gdy Melanie Lynskey, Tawny Cypress, Christina Ricci i Juliette Lewis wcielają się w swoje dorosłe odpowiedniki, ujawniając całą prawdę o swoim przetrwaniu 25 lat po katastrofie.

Mogłoby być troszkę tak bardziej rasowo, ale i tak jest nieźle: jest egzystencjalnie, krwawo, mrocznie i po prostu ludzko, niestety... Jest tajemnica, która nigdy nie może być rozwikłana.

Świetny soundtrack!

Czekam na sezon drugi!

Platforma Showtime.

MOJA OCENA: 7/10

ZOBACZ TRAILER!

TU

***

Żeńska drużyna piłkarska przeżywa katastrofę samolotu, który rozbija się głęboko w lesie w Ontario.



Spółka Antymagiczna i nawiedzony dom  Gabriela Bramska

Spółka Antymagiczna i nawiedzony dom Gabriela Bramska

"Alfaen i Darkins. Spółka Antymagiczna z o.o.

Zakres usług: wypędzanie wilkołaków, wampirów, strzyg, wił, białych dam, goblinów. Negocjacje z czarnoksiężnikami i wiedźmami. Eliksiry przeciw zjawom, diagnoza rodzaju istoty prześladującej klienta, ustalenie strategii działań mających na celu zmniejszenie zagrożenia upiorami. Terapia rodzin osób dotkniętych problemami z duchami.

Zapraszamy."


Bardzo przystępna, lekka i płynna narracja wciąga od razu, od pierwszej strony i tak powinny zaczynać się dobre opowieści. 

A ta jest dobra.

Samoczytajka, szybka, magiczna, zabawna, pasjonująca, nie tylko dla dzieciaków młodszych i starszych, kochających klimaty fantasy. 

Świetny debiut!


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

WEJDŹ DO ŚWIATA MAGII I ZAPOMNIJ O NUDZIE!


Witajcie w Burzowie, pochmurnej metropolii często nawiedzanej przez istoty nie z tego świata. Gdy miasto dotyka klęska czarnego deszczu, niezbędna okazuje się interwencja łowców upiorów. Alfaen i Darkins, właściciele Spółki Antymagicznej, rozpoczynają śledztwo, które prowadzi ich do ekscentrycznej poetki Ithne nawiedzanej przez demona. Starcie z upiorem kończy się katastrofą, a miastu grozi wielkie niebezpieczeństwo.

Czy pomoc Czarnoksiężnika i jego niezwykłych pupili wystarczy, by wypędzić śmiertelnie groźną istotę? Jakie tajemnice kryje przeszłość Ithne i jej rodziny? Co ma z tym wszystkim wspólnego opuszczony dom w środku lasu? Wyruszcie na przygodę z Alfaenem i Darkinsem, by poznać odpowiedzi na te pytania.


Cykl: Spółka Antymagiczna (tom 1)


AUTOR

Krzyczące schody Jonathan Stroud

Krzyczące schody Jonathan Stroud

"...sednem naszej pracy, powodem istnienia agencji takich jak nasza jest zawsze to samo: zlokalizować konkretne miejsce lub obiekt, z którym jest w szczególny sposób powiązany Przybysz powracający zza grobu."

Lockwood & Spółka. Znana agencja parapsychiczna. 

Przede wszystkim: okładka niezbyt zachęca, bo nie jest tak dobra, jak środeczek. A środeczek jest zaskakująco dobry.

Takie troszkę Ghostbusters dla młodzieży, ale z dość mrocznym klimatem, kojarzącym mi się od razu z serią Akta Harrego Dresdena. Lżejszy kaliber, ale świetna historia.

Narracja bardzo bogata, chwilkami tylko troszkę przegadana, ale wartka i nie pozwalająca się nudzić. Postacie różnorodne, ale każda wyrazista, choć nie wszystkie dają się lubić!

Londyński mroczny i mglisty klimat utrzymany.

Z pewnością przeczytam kolejne części i obejrzę ekranizację, która już się szykuje na Netfilx.

Polecam


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Kto powstrzyma przerażającą epidemię?

Londyn ma ogromny problem. Od pięćdziesięciu lat zjawy nawiedzają miasto, coraz bardziej paraliżując społeczeństwo. Agencje detektywistyczne zajmujące się zjawiskami nadprzyrodzonymi są na wagę złota. Jednak tylko młodzież potrafi sobie z nimi radzić – młodzi ludzie widzą więcej, niż się komukolwiek wydaje.

Lucy Carlyle ma wielkie ambicje. Nie spodziewa się, że połączy siły z podupadającą i najmniejszą w mieście agencją Anthony’ego Lockwooda oraz jego lojalnego pomocnika, George’a Cubbisa. Pomimo odwagi i inteligencji agentów oraz charyzmy ich lidera, wspólne śledztwo kończy się makabrycznym odkryciem i wielką katastrofą. Da się ją odkupić tylko w jeden sposób – rozwiązaniem sprawy Combe Carey Hall, o którym mówią, że jest najbardziej nawiedzonym domem w Anglii, domem, z którego nie ma ucieczki… Jedyną szansą na rozwikłanie zagadki tego miejsca jest spędzenie tam nocy, stawienia czoła strachom z Czerwonego Pokoju oraz Krzyczącym Schodom.

Agencja, prowadzona bez nadzoru dorosłych, zdolności, które posiadają jedynie młodzi, wspaniale zarysowani główni bohaterowie i żywe, interesujące relacje między nimi wynoszą serię Lockwood & Spółka na zupełnie nowy poziom literatury młodzieżowej. Pierwsza część, „Krzyczące schody”, której akcja porywa, a humor miesza się z prawdziwym przerażeniem, zadowoli wszystkich wielbicieli gatunku. Nie tylko młodych.

Serial, nakręcony na podstawie książki już wkrótce w serwisie Netflix.

Cykl: Lockwood & Co. (tom 1)



AUTOR


Krzycz! Goldy Moldavsky

Krzycz! Goldy Moldavsky

"Strzeż się, bo nie znam strachu, co czyni mnie potężnym."

Lubię młodzieżówki. Czasami sa one o wiele lepiej napisane, niż większość "znanych i cenionych" dzieł. Są lekkie, przyjemne, wartkie, nie smęcą i nie nudzą. 

I tak jest tu.

Dodatkowym plusem ten historii jest fanatyzm na punckie horrorów, przez co czułam się jak w domku. Klimat podobny do serii filmów Koszmar minionego lata, Krzyku i świetnej powieści grozy, też młodzieżówki: Wypowiedz jej imię.

Kolejna idealna pozycja nie tylko na Halloween! Dla tych, co kochają się bać!


MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Jeśli chodzi o horrory, zasady są proste:

x Należy unikać opuszczonych budynków, takich jak stare domy czy magazyny.

x Należy trzymać się razem – nie wolno się rozdzielać, nawet gdy tylko „chcemy coś sprawdzić”.

x Jeśli gdzieś czai się morderca, trzeba sobie odpuścić wszelkie romansowanie.

Gdyby tylko zasady przetrwania w prawdziwym życiu były równie proste… Szkoła w Nowym Jorku w najbardziej zamożnej dzielnicy Upper East Side. Rachel Chavez do zamożnych nie należy, więc z innymi dzieli ją przepaść wielka jak cały Manhattan. Od bogatych rówieśników i ich nudnych tematów woli historie o maniakalnych mordercach, a horrory ogląda po to, żeby się uspokoić.

Wkrótce dziewczyna zostaje zwerbowana przez Klub Mary Shelley, którego członkowie organizują niezwykłe testy strachu, bazując na miejskich legendach i filmach grozy. Początkowo Rachel daje się wciągnąć w działalność klubu, organizując okrutne żarty, ale po jakimś czasie owe żarty stają się coraz poważniejsze, a w grę zaczyna wchodzić życie i zdrowie kolejnych osób. Rachel nie wie, komu może zaufać, a przed kim powinna mieć się na baczności. A na domiar złego, jej przeszłość postanawia o sobie przypomnieć.

Goldy Moldavsky urodziła się w stolicy Peru, Limie, a dorastała na Brooklynie, gdzie obecnie mieszka wraz z rodziną. Jest autorką takich bestsellerów „New York Timesa” jak Kill the Boy Band i No Good Deed i przyznaje się do takich inspiracji jak Buffy: Postrach wampirów, powieści Johna Irvinga i meksykańskie telenowele, które dorastając oglądała wraz z matką.

---

Goldy Moldavsky ma tym razem do zaoferowania wspaniały, pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji thriller dla starszej młodzieży, w którym Krzyk łączy się z pisarstwem Karen McManus. Książka opowiada o tajemniczym klubie, którego członkowie mają obsesję na punkcie horrorów.




AUTOR


Wypowiedz jej imię James Dawson

Wypowiedz jej imię James Dawson

"...może tak właśnie powinno się mierzyć faktyczną długość czyjegoś życia – do momentu śmierci ostatniej pamiętającej cię osoby; dopóki ludzie nie przestaną składać kwiatów na twoim grobie."

Nie wiem, co to za przeoczenie u mnie na blogu, że wcześniej nie wrzuciłam tej świetnej powieści grozy dla młodzieży... Ale nie tylko dla młodzieży.

Bardzo dobra narracja, lekka, tzrymająca uwagę, komunikatywna, podkręcająca nastrój grozy, związany z legendą Krwawej Mary.

Rewelacyjna pozycja na Halloween i nie tylko.

Kto się odważy stawić czoło legendzie? Tylko czy to jest tylko legenda i plotka, mająca na celu wystraszenie wszystkich zainteresowanych, żądnych wrażeń?

Babska wersja Candymana ;-)

Mega polecam. 


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

Trzynaście lat wcześniej


Kap, kap, kap.

Kap, kap, kap.

Kap, kap, kap.

Zaczynało jej to działać na nerwy. Taylor Keane dokręciła kran z całych sił, a nawet użyła ścierki do naczyń, żeby móc mocniej zacisnąć na nim dłonie, ale denerwujący dźwięk kapania nie ustał. Skąd w takim razie dobiegał? Pochyliła się nad zlewem, przekręciła klamkę i uchyliła okno, a następnie zanurzyła ramię w kojącym nocnym powietrzu. Otworzyła dłoń. Nawet nie mżyło.

Najdziwniejsze było jednak to, że gdziekolwiek by poszła, odgłos kapania w każdym punkcie domu był jednakowo głośny, zupełnie jakby za nią podążał. Może i przespała większość zajęć z fizyki, ale była prawie pewna, że coś takiego nie powinno się wydarzyć.

Otworzyła szafkę pod zlewem, po czym – przecisnąwszy się obok niezliczonych butelek z wybielaczem oraz środkami do dezynfekcji i pielęgnacji mebli – odnalazła kolanko rury. Szybko przesunęła po nim palcem, żeby upewnić się, że jest suche. Po przecieku nie było ani śladu.

Kap, kap, kap.

Typowe. Rodzice, jak co tydzień, pojechali na swoje niedorzeczne zajęcia z salsy, więc sama musiała stawić czoło awarii hydraulicznej. Dzwoniła do nich raz za razem, ale nie odbierali telefonów.

Co. Za. Noc. Jakby nieobecność Jonny’ego, który obiecał ją odwiedzić, nie była wystarczająco dużym rozczarowaniem. Mieli w planie obejrzenie filmu na DVD połączone z całowaniem, ale on się wycofał, twierdząc, że coś go łapie. Parszywy łgarz poszedł pewnie grać z koleżkami na automatach. Taylor przeklęła w myśli swoją zgubną słabość do umięśnionych ramion i błękitnych oczu.

Kap, kap, kap.

– Boże, jakie to irytujące.

Zacisnęła obie pięści na zmierzwionych włosach karmelowej barwy, po czym wyszła z kuchni do salonu, tupiąc głośno ze złości. Odnalazła pilota, którym ściszyła telewizor.

Kap, kap, kap.

Dźwięk wydawał się dochodzić gdzieś z góry, być może z pustej przestrzeni oddzielającej oba piętra. Omiotła wzrokiem sufit w poszukiwaniu wybrzuszeń. Może powinna po prostu zadzwonić po hydraulika… Była pewna, że tak właśnie należało postąpić w przypadku przecieku. Z pewnością rodzice byliby jej wdzięczni za ocalenie sufitu przed zawaleniem. Dochodziła już jednak dziewiąta wieczorem i Taylor zadrżała, gdy wyobraziła sobie, ile musiało kosztować wezwanie całodobowego pogotowia hydraulicznego. W torebce nie miała nawet dziesięciu funtów.

Boso przeszła po beżowym dywanie z pluszu do holu, gdzie przesunęła wzrokiem po krętych schodach prowadzących na górę. Może dźwięk dochodził gdzieś z piętra? Tamtejsza łazienka wydawała się jego najbardziej prawdopodobnym źródłem. Warto to było sprawdzić.

Kap, kap, kap.

Głośniej i wyraźniej niż wcześniej: odgłos tłustych, lepkich kropli spadających na twardą powierzchnię. Tylko gdzie? Mieszkała tu od urodzenia (do momentu, gdy wyjechała do szkoły), ale nagle dom zaczął sprawiać dziwne, obce wrażenie. Nie chciała wyjść na cykora, ale naprawdę żałowała, że jest w tej chwili sama.

Taylor zdobyła się na odwagę i postawiła czubek stopy na pierwszym stopniu. Wygięła szyję, żeby zajrzeć na piętro. Droga była wolna. Światło kinkietu zawieszonego wysoko nad nią rzucało na sufit cień przypominający kształtem szpon. Zawahała się. Jakiś głos w jej głowie szepnął: „Nie idź na górę”.

– Weź się w garść, Tay – mruknęła sama do siebie.

Zaczęła wspinać się po schodach po dwa stopnie naraz, żeby pokazać domowi, że w ogóle się go nie boi. To nie był jakiś durnowaty horror przyniesiony przez Jonny’ego, żeby ją nastraszyć, tylko prawdziwe życie, a problem stanowiła zwykła cieknąca rura.

Gdy była już prawie na górze, wyjrzała zza balustrady. Niczego tu nie ma. Zbiornik na wodę znajdował się na strychu, ale – nawet gdyby przymknęła oko na podobieństwo sytuacji do scen ze znanych jej horrorów – nie było mowy, żeby weszła na niego sama, bo kręciły się tam pająki dorównujące rozmiarami małym kotkom. Jednak dźwięk kapania nie ustawał. Wręcz przeciwnie: krople opadały teraz z jeszcze większą częstotliwością, wybijając coraz szybszy rytm.

Na piętrze znajdowały się dwa możliwe źródła kapania: główna łazienka oraz łazienka przylegająca do sypialni rodziców. Zacisnąwszy pięści, weszła najpierw do pokoju rodziców. Nikłe światło sączące się przez żaluzje pozwoliło jej stwierdzić, że pomieszczenie jak zwykle było nieskazitelnie czyste i nie było tu śladów powodzi. Ruszyła w kierunku maleńkiej łazienki. Gdy włączyła światło, od razu dostrzegła przez szklane drzwi, że sucha jak papier kabina prysznicowa nie mogła być odpowiedzialna za kapanie. Ubikacji również nic nie dolegało – na płytkach nie było ani śladu wody.

Pozostała tylko jedna możliwość. Wróciła na korytarz i zaklęła. Przeciek wydawał się coraz większy. Dźwięk pojedynczych kropli brzmiał teraz jak nieprzerwany strumień, jakby ciecz lała się prosto na podłogę.

Pospiesznie przeszła do głównej łazienki i pociągnęła za sznureczek od lampy. Żarówka zapaliła się z wahaniem, bzycząc i mrugając, po czym wypełniła pomieszczenie bladym, niepewnym światłem o zielonkawej poświacie. Taylor zaczęła się zastanawiać, czy przeciek może mieć wpływ na instalację elektryczną. Poza żarówką wszystko wyglądało normalnie, ale dźwięk wody był tu najgłośniejszy. Zasłonka prysznicowa została rozciągnięta na całą długość wanny. Taylor poczuła się jak kompletna blondynka. Tyle zamieszania, a to tylko woda kapała z prysznica do wanny.

Światło znowu zamigotało. I zbladło. Nie opuszczało jej kłucie w żołądku. „To tylko prysznic” – przekonywała sama siebie. Powoli przesunęła stopy po płytkach podłogi, następnie wsparła się o umywalkę i w wiszącym nad nią bogato zdobionym lustrze ujrzała własną pobladłą twarz. Wyciągnęła dłoń w kierunku zasłonki i musnęła palcami krawędź plastiku. „Zrób to tak, jakbyś zrywała plaster…”.

Szarpnęła kotarką, strącając przy tym kilka butelek szamponu do pustej białej wanny. Głowica prysznica wisiała nad jej głową wyczekująco, a z jej otworów nie wydobywała się ani kropla wody.

– Co, do…? – stęknęła Taylor, odsuwając się od wanny. – To jakieś szaleństwo!

Kap, kap, kap. Dźwięk rozbrzmiewał bardzo głośno. Skąd mógł dochodzić?

[...]

***

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Horror.

Trójka nastoletnich przyjaciół w noc Halloween przyzywa ducha legendarnej Krwawej Mary. To, co miało być zabawą, zmienia się w koszmar i dramatyczną walkę o przetrwanie. Bobby, jej przyjaciółka Naya i przystojny Caine muszą się zmierzyć z nawiedzającą ich w snach upiorną siłą mieszkającą po drugiej stronie lustra. Nastolatkowie odkrywają tajemnicę z połowy XX wieku. Odnajdują jedyną ofiarę, która umknęła Krwawej Mary i od lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Czego upiór pragnie naprawdę – ukojenia czy zemsty?




AUTOR

Nieśmiertelne Kiran Millwood Hargrave

Nieśmiertelne Kiran Millwood Hargrave

"Ludzie nie przestali grzeszyć, a my nie przestałyśmy pić ich krwi. Ale trzymałyśmy się cieni, bo nie zapomniano całkowice o Drakuli, choć z czasem prawda stała się plotką, a plotka stała się baśnią. Tak urosła legenda."

Nie powiedziałabym, żeby to była "opowieść o losach oblubienic Drakuli", to raczej opowieść o tym, jak dwie siostry bliźniaczki zostały właśnie tymi oblubienicami. Po tym fakcie historia się kończy, a szkoda, bo dopiero wtedy mogłoby być  mrocznie.

Jednakże cała historia napisana jest bardzo dobrze, przypominała mi bardzo klimatem Trylogię zimowej nocy. 

Żałuję, że nie ma kolejnej części z losami sióstr już jako rasowe wampirzyce.

MOJA OCENA: 7/10

PRZECZYTAJ FARGMENT!

TU

***

W wigilię dnia przepowiedni siedemnastoletnia Lil i jej siostra bliźniaczka Kizzy zostają schwytane przez okrutnego bojara Valcara, pozbawione wolności i nadziei. Kiedy Lil za sprawą innej branki, Miry, odzyskuje wiarę w to, że warto żyć i kochać, rozpaczliwa egzystencja sióstr zostaje zagrożona po raz kolejny. Na ich drodze staje bowiem legendarny Dracul, bardziej potwór niż człowiek, dla którego dziewczęta to niewiele warte zabawki. W brutalnym świecie, którym rządzą mroczne pożądanie i przeznaczenie, dziewczęta muszą ratować siebie i swoją krew – nawet jeśli oznacza to zgodę na życie po śmierci.

Zapierająca dech w piersiach opowieść o losach oblubienic Drakuli, spod pióra nagradzanej autorki bestsellerów.



AUTOR


Wildcard. Dzika karta Marie Lu

Wildcard. Dzika karta Marie Lu

Rewelacyjna i chyba jeszcze bardziej mroczna cześć dynamicznej serii Warcross. Na tym tomie się kończy, więc warto przeczytać całość - solidne tomy, ale tylko dwa. Oczywiście, jak to bywa z drugą cześcią, nie mogę za wiele o niej napisać, ponieważ prawie wszystko byłoby spojlerem, ale jest równie dobra jak jej poprzedniczka!

Okładeczka ciut gorsza od poprzedniej. 

POLECAM! 

MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Ekscytująca kontynuacja bestsellera Warcross, która ponownie przeniesie cię do niezwykłej rzeczywistości wykreowanej przez autorkę.

Emika Chen ledwo uszła z życiem z Mistrzostw Warcrossa. Teraz, gdy zna prawdę stojącą za nowym algorytmem Neurołącza stworzonym przez Hideo, nie może już ufać jedynej osobie, której zawsze wierzyła i na którą zawsze liczyła.
Zdeterminowani, by położyć kres ponurym planom Hideo, Emika i Phoenix Riders łączą siły, by odnaleźć nowe zagrożenie czające się na oświetlonych neonami ulicach Tokio. Ktoś wyznaczył nagrodę za głowę Emiki, a jej jedyną szansą na przeżycie są Zero i Czarne Płaszcze, jego bezwzględna ekipa. Wkrótce jednak Emika dowiaduje się, że Zero jest kimś więcej, niż mogłoby się wydawać – a jego ochrona ma swoją cenę.
Jak daleko posunie się Emika, uwikłana w sieć zdrady i obawiająca się o przyszłość wolnej woli, by pokonać mężczyznę, którego kocha?

Cykl: Warcross (tom 2)





AUTOR

Warcross Marie Lu

Warcross Marie Lu

"Wszystko jest science fiction dopóki ktoś nie uczyni z tego faktu."


Uch, jakie to było szybkie i wściekłe! Świetna akcja - nie muszę jej opisywać, wystarczy spojrzeć na okładkę, jest jej odzwierciedleniem!

Lubię młodzieżówki i kocham taką tematykę, więc dla mnie ta przygoda była jak jazda na wirtualnej deskorolce! To taka espresso literackie, bardzo orzeźwiające i ekscytujące, oszałamiające!

Skrócik.

Emika Chen jest absolwentką college'u, hakerem i łowczynią nagród w Nowym Jorku. Odkąd jej ukochany ojciec zmarł, stara się utrzymać dach nad głową i zarobić na przetrwanie, łapiąc drobnych przestępców, za których policja przyznaje nagrody. 

Pewnego dnia, zdesperowana ryzykownie wykorzystuje okazję, aby zarobić trochę szybkiej gotówki: włamując się do ceremonii otwarcia wirtualnej gry Warcross - światowego fenomenu, stworzonego przez młodego miliardera, Hideo Tanakę. Prawie wszyscy w nią grają, a mistrzostwa na żywo ogląda cały świat. Drużyny rywalizują na wirtualnych arenach, aby ukraść artefakt drużyny przeciwnej.  

Emika kradnie coś, co jest nie do zdobycia. Niestety (lub na szczęście) zostaje złapana. Hideo oferuje jej tajną pracę jako gracz (i szpieg) w grze.

Całość kojarzyła mi się z krwiożerczą akcją i rywalizacją, podobną do Igrzysk śmierci i starą dobrą grą w Quidditch.

Polecam, naprawdę rewelacyjnie spędzony czas.

MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

Pełna akcji i adrenaliny nowa powieść Mariu Lu, jednej z najpopularniejszych autorek powieści dla młodzieży. Międzynarodowy bestseller!

Świat oszalał na punkcie gry o nazwie Warcross, ale tylko jedna dziewczyna-hakerka ma dość odwagi, by zgłębić najmroczniejsze tajemnice gry.

Dla milionów ludzi, którzy codziennie logują się do Warcrossa, nie jest on już tylko grą, lecz stał się sposobem na życie. Emika Chen, nastoletnia hakerka, stale boryka się z kłopotami finansowymi. Pracuje jako łowczyni nagród, namierza i wyłapuje graczy Warcrossa, którzy zaangażowali się w nielegalne zakłady. Licząc na szybki zarobek, Emika, włamuje się do meczu otwarcia Międzynarodowych Mistrzostw Warcrossa. Za sprawą usterki w programie, zostaje przeniesiona do świata gry i błyskawicznie staje się światową sensacją.

Pewna, że wkrótce wyląduje w więzieniu, ku swemu zdziwieniu odkrywa, że kontaktu z nią szuka twórca gry, tajemniczy młody miliarder Hideo Tanaka, który pragnie złożyć jej propozycję nie do odrzucenia… Hideo poszukuje hakera, który w jego imieniu wystąpi jako szpieg w tegorocznych rozgrywkach Warcrossa i zlokalizuje lukę w systemie bezpieczeństwa. Ponieważ sprawa jest pilna, Emika zostaje błyskawicznie przetransportowana do Tokio, gdzie z dnia na dzień staje się gwiazdą i poznaje od środka świat sławy i wielkich pieniędzy, o którym dotychczas mogła tylko marzyć. Wkrótce śledztwo prowadzi ją na trop złowieszczego spisku, który może mieć kolosalne konsekwencje dla całego uniwersum Warcrossa.

„Warcross” to pierwszy tom cyberpunkowego thrillera science-fiction z pasjonującym romansem w tle. Przeniesie cię w zapierający dech w piersi świat, w którym największym wyzwaniem jest wybór osoby, której się zaufa.

Cykl: Warcross (tom 1)




AUTOR

Rok próby Kim Liggett

Rok próby Kim Liggett

"Twoje sny [...] To jedyne miejsce, które nalezy wyłącznie do ciebie. To miejsce, w którym nikt nie może cię tknąć. Trzymaj się ich, jak długo możesz, ponieważ wkrótce przerodzą się w koszmary."

Lubię dobre młodzieżówki. Już nie raz mnie zaskoczyły.

Ta jest bardzo dobra, pomijając już samą fascynująco - irytującą tematykę świata rządzonego przez /bez/nadziejnych facetów. Narracja porywa już od pierwszych stron, czuć powiew młodości, nieokreślony, a jednak wyczuwalny. Jest fantastycznie, przerażająco, ciężko, ciemno, krwawo, ale też prężnie i hipnotyzująco, tajemniczo.

Gniew, frustracja, magia, czary, przemoc, przetrwanie, walka, surowość, bezwzględność.

Ale są też dobre emocje, choć w zaniku.

Klaustrofobiczna maleńka społeczność, hrabstwo rządzone przez mężczyzn, traktujących kobiety przedmiotowo. 

Właśnie tam dziewczęta w dniu swoich szesnastych rodzin wypędzane są do lasu, niezbadanej dziczy pełnej kłusowników, żywiołów, potworów i... swoich żądz. 

Mają tam spędzić cały rok.

Rok próby.

Po co?

W celu oczyszczenia się z niebezpiecznej "magii" - zdolności do uwodzenia mężczyzn, wabienia ich do grzechu i pokus cielesnych (tak, no oczywiście to tylko i wyłącznie wina kobiet, jak zawsze zresztą...)

I tak dziewczęta w tej głuszy zaczynają swoje "oczyszczenie", z którego nie wszystkie wrócą w jednym kawałku. A te, które wracają, są zmienione jż na zawsze, a ich młodość zostaje poszarpana i poraniona...

Mieszanka Igrzysk śmierci, Anihilacji, troszkę Władcy much, Wyspy i może faktycznie Opowieści Podręcznej, ale w dzikiej wersji dla starszej młodzieży.

POLECAM!

MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***

O tym się nie rozmawia… To zabronione.

W hrabstwie Garner wszystkie szesnastoletnie dziewczyny muszą na rok opuścić rodzinną osadę. Ponoć ich tajemnicza moc odbiera rozum mężczyznom, a kobiety doprowadza do szału zazdrości… W dziczy mają się wyzbyć owej magii, by powrócić do domu jako czyste i gotowe do małżeństwa. Tyle że nie każda zdoła przeżyć…

Tierney James już niedługo sama pozna całą prawdę o roku próby. Będzie musiała stawić czoła bezwzględnej naturze i brutalnym kłusownikom czyhającym w lesie. przede wszystkim demonom, które czają się w mrokach dziewczęcych dusz…




AUTOR



Autor: Sabina Bauman - klik zdjęcie
Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger