"A dziś żem se czytła..."

Statystyki

Szczelina Jozef Karika

Szczelina Jozef Karika

"Są tu miejsca, w których śpiew ptaków ogłusza, a zapach kwiatów i drzew odurza... A potem w jednej chwili przechodzi się do miejsca, w którym panuje tak wielka cisza, że aż budzi lęk, co się dzieje? Słychać tylko jej głośny szum i własny oddech, jak w pomieszczeniu dwa na dwa."

Już dawno nie czytałam TAK dobrego horroru. Poprzednia powieść autora - Strach - nie sięga tej do pięt, choć jest tak jakby kolebką tej powieści.

Klimat, jaki uwielbiam: lasy. A w tych lasach? Nie wiadomo co.

"...możesz być niestrudzony, zawzięcie opierać się wrogiej rzeczywistości, jak długo chcesz, a w końcu przegrasz z własną głową."

Skrócik.

Do autora, Jozefa Karika, pisze młody chłopak, który twierdzi, że wydarzenia przedstawione w powieści Strach, wydarzają się naprawdę. Autor, z dużą dozą sceptycyzmu, postanawia spotkać się z młodym mężczyzną i poznać jego historię.

Igor, nasz główny bohater, jest świeżo upieczonym bezrobotnym i sfrustrowanym inżynierem. Mieszka w klitce z Mią, swoją dziewczyną, poznaną na studiach. Aby zarobić jakikolwiek grosz, czekając na konkretną propozycję pracy, zgodną z jego wykształceniem, bierze wszystko, co mu podstawi pod nos urząd pracy. 
W chwilach wolnych, w ramach oderwania się od rzeczywistości i odstresowania, prowadzi blog.

Pewnego dnia jego nudna i beznadziejna egzystencja zostaje... urozmaicona;)

Podczas rozbiórki starej willi (praca ciężka i za grosze), w której dawniej mieścił się szpital psychiatryczny, Igor dokonuje ODKRYCIA.

Znajduje sejf.
Zamknięty.

Sejf zaczyna go dręczyć dniem i nocą. Chłopak zastanawia się, co może znajdować się w środku. I snuje marzenia o fortunie...

Ale jak otworzyć zamek, do którego nie ma się klucza?
Przeznaczenie wie, jak.

Igor przypadkowo znajduje pęk kluczy w innym pomieszczeniu willi. Akurat on. I okazuje się, że jedenasty klucz otwiera wrota sejfu.
Czy może wrota piekielne?

Rozczarowanie Igora sięga zenitu, kiedy w sejfie znajduje tylko jakąś starą dokumentację medyczną jednego pacjenta i nagrania gramofonowe z przeprowadzanych z nim sesji.
Pacjentem tym był Walter Fischer, który w latach trzydziestych zniknął, podczas wędrówki po górskich terenach Trybecza. Trzy miesiące później znaleziono go z licznymi ranami po poparzeniach i cięciach, w stanie głębokiego załamania psychicznego i dezorientacji. 

Po przeczytaniu akt i przesłuchaniu płyt Igor zaczyna widzieć światełko w tunelu - postanawia opublikować tą historię na blogu, licząc na milionowe odsłony i sławę.
Ale najpierw musi, po nitce do kłębka, zweryfikować autentyczność całej historii.

I to jest najgorsza decyzja, jaką podejmuje w życiu...

"Wieje, wieje, pasie się owieczka." (...)

Bardzo podobna i świetna powieść Dobro umiera w ciszy, która do tej pory przodowała w moim rankingu, spada na niższą pozycję.

Jest lęk. Jest strach. Jest narastające poczucie zagrożenia. Jest klaustrofobia. Jest panika. I szaleństwo. 

Rozum przegrywa tu z rzeczywistością.

Ciekawym elementem są też filmiki autora na YT i liczne odniesienia do artykułów, jakie pokazuje nam wujek Google.

Rewelacja - nie mogłam się oderwać!!! Oby takich więcej!

"Bo najgorszy jest strach wywołany przez coś zupełnie zwyczajnego."

MOJA OCENA: 9/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!



***

Trybecz, pasmo górskie na Słowacji. Od dziesięcioleci krążą o nim legendy z powodu tajemniczych zaginięć. Niektóre ofiary zostały znalezione martwe. Niektóre zniknęły bez śladu. A jeszcze inne powróciły – ranne i niezdolne do życia.

Igor zdobył tytuł magistra. Po pięciu latach wreszcie może zacząć karierę jako… robotnik budowlany. Na swojej pierwszej budowie odkrywa tajemniczy sejf. Znajduje w nim płyty gramofonowe sprzed kilkudziesięciu lat. Słyszy na nich głos człowieka, który przez ponad trzy miesiące błąkał się w górach Trybecza.

Legenda, mistyfikacja czy przerażająca rzeczywistość?

Świetna powieść najpopularniejszego słowackiego pisarza. Jozef Karika staje twarzą w twarz z legendą Trybecza.

Szczelina zdobyła najważniejszą słowacką nagrodę literacką ANASOFT LITERA w kategorii Nagroda Czytelników!








Adler. Tajemnica zamku Bazina Marta Merriday

Adler. Tajemnica zamku Bazina Marta Merriday

"Poza granicami cywilizacji wszyscy jesteśmy bestiami..."

ŚWIETNA historia, zupełnie INNA. 
Przez kilkadziesiąt pierwszych stron nie mogłam zdefiniować kategorii ani czasu akcji: przeszłość, przyszłość?

TERAŹNIEJSZOŚĆ...?!

Byłam w lekkim szoku, że napisała to polska dziewczyna i to jeszcze tak młoda :) Myślałam, że to pisała jakaś siostrzenica Dana Simmonsa ;0 (objętość i podobna stylizacja literacka). 

Tematyka podobna do Crichtona plus łagodna, ale mroczna dawka fantasy - połączenie dla mnie idealne!

Najbardziej niezwykłe w tej powieści są niesamowicie obrazowe opisy - na palcach jednej ręki mogę sobie przypomnieć podobne, które wciągają od razu do samego środka opowieści - za tą magię 9/10! Jedne z najlepszych, jakie czytałam;)


Czekam i z pewnością przeczytam drugi tom;)


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

W małym miasteczku na południu Anglii dochodzi do krwawych incydentów. Początkowo ofiarami tajemniczych napadów są lokalne zwierzęta, jednak z biegiem czasu ataki nasilają się, aż wreszcie w noc Halloween, podczas obłędnej imprezy w ruinach klasztoru, dochodzi do prawdziwej tragedii. Policja uchyla się od rzucenia światła na sprawę, więc mieszkańcy osady sami zaczynają szukać winnych. Na zaproszenie jednego z nich, do miasteczka przybywa młody zoolog Adler, syn legendarnego szkockiego biologa i łowcy. Adler rozpoczyna prywatne śledztwo i stopniowo odkrywa mroczne sekrety okolicznych lasów. Historia szybko zmierza do zaskakującego i zgubnego końca. 


Mistrzowsko stworzona atrakcyjna rzeczywistość, w której przyroda łączy się ze światem zbudowanym przez człowieka.


Cykl: Bestiariusz Forbesa (tom 1)






Nienawidzę Baśniowa: I żyli długo i burzliwie Skottie Young

Nienawidzę Baśniowa: I żyli długo i burzliwie Skottie Young

Pigułka rozkoszy! Rewelacyjne teksty, okraszone niesamowicie dopracowanymi w szczegółach zarąbiastymi rysunkami rozłożyły mnie na łopatki już od pierwszej strony.
Absolutny mój nr 1, nie tylko wśród komiksów!


Skrócik.

Gertruda jest zwykłą, szczęśliwą dziesięciolatką. Pewnego dziwnego dnia niespodziewanie wsysa ją tajemnicza kraina - Baśniowo (prawie tak samo, jak Alicję do Krainy Czarów, tylko może bardziej... obrazowo).
Ażeby się stamtąd wydostać, Gertruda musi znaleźć ukryty klucz do drzwi, którymi opuści tą magiczną i KOLOROWĄ krainę. 
Zadanie wydaje się pozornie bardzo proste, tym bardziej, że Gertruda dostaje pomocnika - niezidentyfikowanego bliżej robaczka - kijankę: Larrigona Wentswortha III.

(XD)

Ale...

Szukanie tego "fujowego" (ukochane przekleństwo Gertrudy) klucza zajmuje jej... 27 lat!
I pomimo tego, że dziewczynka wygląda nadal jak... dziewczynka (nie starzeje się ciałem, ale jej duch z pewnością przechodzi różne fazy dojrzewania), to jednak zmienia się jej charakter - staje się ona krwawym, brutalnym socjopatą, który terrrrrrroryzuje Baśniowo i zabija wszystkie stworzenia, jakie tylko staną na jej drodze. 
Królowa magicznej krainy, Cloudia, ma dość tej wariatki i nasyła na dziewczynkę wiele "złych płatnych osobowości", ponieważ sama osobiście nie może zgładzić żadnego gościa z zewnątrz. 
Królowa zaczyna knuć podstępny spisek, aby pozbyć się psychopatki G.
Czy jej się to uda?
Czy Gertruda znajdzie w końcu ten "fujowy" klucz?
Czy wróci do domu?
Czy jej krwiożerczy charakter będzie przyczyną jej porażki, czy też zwycięstwa?
Czy przemoc zwycięży?

Kolory biją po oczach na równym poziomie z główną bohaterką - JAKŻE JA KOCHAM TO DZIEWCZĘ!

Czekam na kolejne części - POOOOOOOOLECAM!


Po więcej zapraszam  TU

MOJA OCENA: 10/10


***
Nietuzinkowy artysta Skottie Young przedstawia pierwszy tom nowej serii przygodowo – awanturniczej, garściami czerpiącej z Pory na przygodę czy Alicji w Krainie Czarów i doprawionej wystylizowanym krwawym szaleństwem rodem z Tank Girl i Deadpoola. Przyłącz się do Gert – czterdziestolatki uwięzionej w ciele sześciolatki, która przy pomocy ogromnego topora mści się na znienawidzonym magicznym świecie Fairyland, w którym utknęła na niemal 30 lat.

Cykl: Nienawidzę Baśniowa (tom 1)










Prawda o sprawie Harry'ego Queberta Joël Dicker

Prawda o sprawie Harry'ego Queberta Joël Dicker

Bardzo, bardzo mocne 8.
Napiszę tylko, że ci wszyscy młodzi (i starsi) pisarze wydmuszkowych thrillerów powinni uczyć się WSZYSTKIEGO od tego autora.
To taki Twin Peaks, tylko bez wątku mystery. 
Jest tajemnica, jest zaginięcie, jest śmierć i do końca nie wiadomo, kto tu naprawdę jest winny.

Skrócik.

Pod koniec lata 1975 roku piętnastoletnia Nola Kellergan znika z małego miasteczka Aurora, w New Hampshire, w Maine (! - i już jest nieźle :))
Jedynym śladem jest telefon od starszej kobiety, mieszkającej na skraju lasu, która zobaczyła przez okno mężczyznę, ścigającego w lesie dziewczynę w czerwonej sukience.
Śledztwo nie przynosi rezultatów i sprawa pozostaje nierozwiązana przez ponad trzydzieści lat.

Tymczasem...

W Nowym Jorku w 2008 roku młody pisarz, Marcus Goldman, spija śmietankę po swoim pierwszym sukcesie literackim - jego powieść bije rekordy popularności. Jednak euforię przyćmiewają realia - jego wydawca żąda nowej książki. Terminy gonią, a Marcusa dopada niemoc twórcza. 
Zdesperowany, w poszukiwaniu inspiracji, postanawia odwiedzić swojego przyjaciela i mentora, jeszcze z czasów studiów - profesora Harrego Queberta. 
Harry jest autorem ponadczasowego bestsellera, Początki zła, dzięki któremu mógł zaszyć się na stałe w Aurorze, małym hermetycznym miasteczku, w domu nad jeziorem.
Podczas krótkiego pobytu Marcus ładuje akumulatory, ale nie odnajduje natchnienia. Odkrywa natomiast tajemnicę Harrego, o której nigdy wcześniej nie wiedział.
Wraca do Nowego Jorku, przygotowany na najgorsze - proces sądowy z powodu niedotrzymania terminu napisania powieści. Jego załamanie nie trwa jednak długo - kilka dni po powrocie dzwoni telefon. 
To Harry. 
Został aresztowany za zabójstwo Noli Kellergan.
Zszokowany Marcus, święcie przekonany o niewinności przyjaciela, niezwłocznie wyrusza z powrotem do Aurory, postanawiając pomóc Harremu.
Jak?
Zaczyna prowadzić własne śledztwo, starając się zrozumieć, co tak naprawdę wydarzyło się w tym małym miasteczku ponad trzydzieści lat temu...

ŚWIETNIE się czytało tą monumentalną powieść!
POLECAM!!!

Serial przerwałam, bo wkurzał mnie główny bohater, który nijak miał się do powieściowego pierwowzoru...

MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

W Nowym Jorku, wiosną 2008, kiedy cała Ameryka przygotowuje się do wyborów prezydenckich, sławny pisarz Marcus Goldman odczuwa niemoc twórczą i nie jest w stanie ukończyć nowej powieści. Szef wydawnictwa, z którym podpisał kontrakt, grozi mu (w razie niedotrzymania umowy) procesem sądowym i poważnymi konsekwencjami finansowymi. Wyznaczony termin zbliża się nieubłaganie, kiedy nagle w życiu Marcusa następuje zwrot: jego bliski przyjaciel i nauczyciel, ogólnie szanowany pisarz Harry Quebert, zostaje aresztowany i oskarżony o zabójstwo piętnastoletiej dziewczyny, Noli Kellergan, której szczątki, wraz z maszynopisem powieści Queberta odnaleziono w pobliżu jego domu w miasteczku Aurora. Pod koniec sierpnia 1975 Nola zniknęła bez śladu; pewna starsza pani, która widziała jak dziewczyna uciekała przez las ścigana przez nieznanego mężczyznę, została zamordowana kilka minut po powiadomieniu policji o tym fakcie. Obie te zagadki nie zostały wówczas wyjaśnione. Przekonany o niewinności Harry'ego, Marcus rzuca wszystko i jedzie do przyjaciela, by przeprowadzic własne dochodzenie. szybko jednak sytuacja zaczyna go przerastać: śledztwo utyka w martwym punkcie, on sam zaś otrzymuje pogróżki. Pragnąc oczyścić Harry'ego, musi za wszelką cenę odpowiedzieć na trzy pytania: Kto zabił Nolę Kellergan? Co wydarzyło się w Aurorze latem 1975? Jak napisać powieść, która odniesie sukces?

Cykl: Marcus Goldman (tom 1)




EKRANIZACJA
/KLIKNIJ ZDJĘCIE/


TRAILER






Wyznanie Jo Spain

Wyznanie Jo Spain

"Pierw­szy roz­bryzg krwi mo­je­go męża na ekra­nie te­le­wi­zo­ra – to wła­śnie bę­dzie mnie prze­śla­do­wa­ło w naj­bliż­szych ty­go­dniach, ide­al­nie uko­śne bryź­nię­cie, każ­da kro­pla spły­wa­ją­ca po szkle jak żywa czer­wo­na łza."

Jeden z lepszych thrillerów, czytany iście filmowo, czyli bardzo łatwo i przyjemnie. 

Skrócik. 

Pewnego spokojnego i leniwego wieczoru do luksusowego domu Harry'ego McNamary, bankowca, wchodzi bez problemu obcy mężczyzna i rozpoczyna mrożącą krew w żyłach krwawą rzeź przy użyciu kija bejsbolowego. Atakuje tylko Harrego. Jego żona patrzy w milczeniu, zbyt przerażona, by zrobić cokolwiek, jak ciosy spadają na twarz męża i zniekształcają ją nie do poznania. 
Tej samej nocy napastnik, JP Carney, cały zakrwawiony, sam zgłasza się na komisariat, twierdząc, że właśnie zabił człowieka. Twierdzi, że atak nie został zaplanowany, że nawet nie znał swojej ofiary, po prostu wszedł tan i skatował człowieka.
W taką wersję trudno jest uwierzyć policji.  

Czy naprawdę był to przypadkowy akt niezrozumiałej przemocy, czy też napastnik kierował się osobistymi pobudkami? 
Czy mówi prawdę, czy ją ukrywa?
Czy jest chorym psychicznie mężczyzną, czy geniuszem?
Czy atak jest karą za grzechy przeszłości Harrego?

Trzy narracje, z czego dwie rewelacyjne - mogłyby z tych historii powstać osobne powieści.
Końcówka może i niezbyt powalająca, ale składająca całość do kupy.
Rewelacyjny materiał na ekranizację.

Polecam.

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Na komisariat zgłasza się JP. Przyznaje się do włamania i pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Nie potrafi jednak wyjaśnić, co nim kierowało, ani podać tożsamości ofiary. Świadkiem zajścia była piękna żona zamordowanego, Julia. Dlaczego jednak nie próbowała udzielić mężowi pomocy? Dlaczego wezwała pogotowie ze znacznym opóźnieniem? Jej podejrzane zachowanie każe się zastanowić, czy miała powód, by pragnąć śmierci swojego męża. Cała sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że lista osób, które życzyły milionerowi jak najgorzej, jest niepokojąco długa.

Wyznanie to porywający thriller psychologiczny, od którego nie pozwalają się oderwać niepokojące pytania: Kto naprawdę jest winny? Co kierowało oprawcą, kiedy na komisariacie przyznawał się do zbrodni? Poczucie winy? A może był to strategiczny ruch w śmiertelnej rozgrywce?










Pax. Pal przekleństwa Åsa Larsson, Ingela Korsell

Pax. Pal przekleństwa Åsa Larsson, Ingela Korsell

"...gdy czas pulsuje, nadchodzi tu ciemność."

Oczko wyżej za niezły pomysł połączenia powieści z komiksem:)
Lekka groza dla młodszych czytelników, z większym naciskiem na chłopców.
Jest wszystko, co być powinno: magiczna, tajemna biblioteka.strażnicy, inny wymiar, potwory, zaklęcia i przenikające się światy.
Narracja jest bardzo prosta, co w sumie chyba jest minusem dla starszych, ale plusem dla młodszych czytelników.

Polecam całą serię - u nas na razie 7/10 króciutkich tomów.


MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!








***

Pierwsza część dziesięciotomowego cyklu PAX - hitu wydawniczego ze Szwecji. Bohaterami tej urban fantasy są bracia, jedenastoletni Alrik i dziewięcioletni Viggo, którzy mieszkają w rodzinie zastępczej na szwedzkiej prowincji. Wkrótce okazuje się, że życie w małym miasteczku może być o wiele bardziej ekscytujące, niż mogłoby się wydawać. Udziałem chłopców stają się przygody groźne i niesamowite jak w horrorze, związane z podziemną magiczną biblioteką i tajemną historią ich nowego miejsca zamieszkania. Wartka, pełna przygód i magii akcja oraz sugestywne komiksowe ilustracje Henrika Jonssona sprawiają, że od książki trudno się oderwać nie tylko młodym czytelnikom.



Cykl: PAX (tom 1) 







SERIA












Odziedziczone zło Yrsa Sigurdardóttir

Odziedziczone zło Yrsa Sigurdardóttir

Ta powieść ostatecznie przekonała mnie, że fanką autorki nie zostanę.
Pomysł super. Przyznam, że metoda zabijania należy do jednych z najbardziej drastycznych, z jakimi się spotkałam do tej pory.
Ale.
To ględzenie przeplatane w środku dialogu doprowadza do szału i totalnie wybija z rytmu (mnie), Jedno zdanie dialogu, przykładowo pytanie - a potem 4 strony rozmyślań, po których następuje odpowiedź... To tak jak z reklamami TV między filmami.
To zabiło cały klimat powieści, pełnej patologii (nie napiszę, jakich, żeby nie spojlerować).
Kompletnie nie mój styl narracji, ale sądzę, że osobom bardziej cierpliwym historia się spodoba.

MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!





***

Pod osłoną nocy we własnym domu, w bestialski sposób, zostaje zamordowana młoda kobieta. Jedynym świadkiem zbrodni jest siedmioletnia córka ofiary. Krótko po tym wydarzeniu zwyrodnialec ponownie odbiera komuś życie. Do pewnego radioamatora z Reykjaviku docierają z eteru zakodowane wiadomości, łączące go z obiema ofiarami, mimo, że ich nigdy nie znał. W tej doskonałej powieści kryminalnej, Yrsa Sigurðadóttir trzyma swoich czytelników w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.

Cykl: Children's House (tom 1)







Z krainy cienia. Opowiadania niesamowite Tomasz Siwiec

Z krainy cienia. Opowiadania niesamowite Tomasz Siwiec

Trzy opowiadania, z których pierwsze opowiada o... opętaniu, jakie chciałabym przeżyć:)
W drugim poznajemy wiedźmę, która nie do końca jest tą osobą, za którą wszyscy ją uważają /?/
Trzecie jest najlepsze! 

Świetna narracja, opowiadania mądre, z przesłaniem, nie tylko dla najmłodszych.

1. Dobry sąsiad.
2. Wiedźma.
3. Kamienny przyjaciel.

POLECAM!

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

Wszyscy mówili, że ten dom jest nawiedzony. Stał przy jednym z wielu zakrętów ulicy Smolikówka. Nie był ogrodzony, więc każdy mógłby do niego wejść, jednak nikt tego nie robił. Ludzie woleli omijać go szerokim łukiem. Wieczorami dochodziły stamtąd dziwne hałasy, które skutecznie odganiały wystraszonych przechodniów. Już od jakiegoś czasu nikt tam nie mieszkał. Kilka lat temu umarł jego właściciel i od tamtej pory dom uważano za nawiedzony. 
Bartek mijał go nawet kilka razy dziennie. Stary budynek mieścił się dokładnie w sąsiedztwie jego domu. Za każdym razem, kiedy przechodził obok, uważnie wpatrywał się w jego brudne okna. Za pożółkłymi firankami można było dostrzec jedynie złowrogą ciemność. Czasami chłopcu wydawało się, że ktoś za nimi stoi. Najprawdopodobniej wyobraźnia robiła mu psikusa, bo przecież był pewien, że dom jest opuszczony. Ostatnio, gdy mijał się przed nim z sąsiadką, zauważył, że starsza kobieta żegna się znakiem krzyża. Widać było, że budynek budzi w ludziach strach. 
Bartek miał zaledwie jedenaście lat i nie zdążył poznać właściciela domu. Ten zmarł w tym samym roku, w którym chłopiec przyszedł na świat. Mówiono, że stary Dankiewicz mieszkał tutaj sam i jego ciało znaleziono dopiero kilka dni po śmierci. Kogoś zaniepokoiło, że od kilku dni nie wychodził ze środka. Dankiewicz nie był lubiany i stronił od towarzystwa sąsiadów, toteż ktoś zadzwonił na policję, aby ta sprawdziła, czy nie stało się coś niedobrego. Tak opowiadała mama Bartka. 
Chłopak poprawił plecak, który uwierał go w ramię, i lekko przyśpieszył kroku, starając się jak najszybciej wyminąć nawiedzoną budowlę. Z jednej strony bał się tych mrocznych murów, ale z drugiej był już nastolatkiem i coraz trudniej było mu uwierzyć w miejskie legendy. Opustoszały dom przyciągał jego wzrok jak magnes. Gdzieś w zakamarkach młodzieńczego umysłu czaił się dość odważny pomysł, aby pewnego dnia sprawdzić, jak budynek wygląda w środku. Ta myśl przerażała go, ale jednocześnie bardzo kusiła. Czuł, że nie jest tchórzem, ale chciał sam sobie to udowodnić. Wejście do nawiedzonego domu było do tego idealną okazją. Tylko co, jeśli opowieści okażą się prawdziwe? Bartek potrząsnął głową, jakby chciał wyrzucić z siebie irracjonalne myśli, i nacisnął zardzewiałą klamkę furtki wejściowej do swojego domu. Dwa rozszczekane psy, Luna oraz Puszek, natychmiast podbiegły i zaczęły po nim skakać. Zawsze tak robiły, kiedy wracał ze szkoły. „Głupie psy” – pomyślał, spoglądając na 9 budynek. Widok nie był zbyt przyjemny. Jego dom aż prosił się o remont, ale tata z mamą przekładali prace z roku na rok. Chłopak z niepokojem zerknął na lekko zapadający się do środka dach. Popękane i zniszczone dachówki nadawały się tylko do natychmiastowej wymiany. Płaty odchodzącej farby łuszczyły się na każdej z nierównych ścian, a niewielki balkon zaczynał obrastać zielonkawym mchem. Drewniane elementy zaczynały pękać i próchnieć nadgryzione zębem czasu. Chłopak miał nadzieję, że rodzice zdążą wyremontować budynek, zanim ten z hukiem się zawali. 

***
Cień człowieka w oknie opuszczonego domu – czy to duch, czy tylko gra świateł? Bartek czuje, że musi to sprawdzić... Wszyscy mówią, że kobieta z rudery pod lasem jest wiedźmą – a jeśli to nieprawda? Piotrek zaczyna mieć wątpliwości... Kamienny rycerz ma chronić kraj przed wielkim niebezpieczeństwem, ale może zechce też obronić pluszowego misia? Krzyś ma nadzieję, że tak... Trzy opowiadania i trzy różne spotkania z postaciami z krainy cienia. Innymi, obcymi, tajemniczymi. Czy zawsze groźnymi? Zajrzyj do ich świata, inaczej się nie przekonasz...





Upiorna opowieść Peter Straub

Upiorna opowieść Peter Straub

Ghost Stories. 
Kto ich nie kocha.
Kto się ich nie boi.
Kto na nie czeka.
Większość czytelników. 

I czasami zdarzają się takie perełki, jak ta oto.
Zazdroszczę wszystkim, którzy JESZCZE jej nie czytali.

Skrócik. 
Pięciu starszych panów: Frederick Hawthorne, Sears James, John Jaffery, Edward Wanderley i Lewis Benedikt
Spotykają się oni od czasu do czasu, aby opowiadać sobie nawzajem historie z przeszłości. Historie z dreszczykiem. Historie niepokojące.

I (nie)prawdziwe?

Więź tych pięciu panów zawsze była silna. Ale teraz jest silniejsza - od czasu tajemniczej śmierci ich przyjaciela, Edwarda Wanderleya, która okazuje się tylko wierzchnią warstwą serii wydarzeń, jakie będą miały miejsce w tej upiornej opowieści...Wydarzeń, których korzenie sięgają czasów młodości naszych gawędziarzy. 
Powoli duchy przeszłości zaczynają przenikać do rzeczywistości - najpierw w postaci koszmarów, potem halucynacji, aż w końcu przejmują pełną kontrolę, napędzaną... zemstą.
MOJA OCENA: 9/10
PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
„Jaka była najgorsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłeś?”

Stany Zjednoczone, lata siedemdziesiąte XX wieku. W Milburn, niewielkim miasteczku w stanie Nowy Jork, działa Stowarzyszenie Chowder. Tworzy je grupa starszych panów, przyjaciół, którzy spotykają się, by opowiadać sobie historie – niektóre prawdziwie, inne zmyślone, wszystkie przerażające. Jednak echa przeszłości domagają się sprawiedliwości – jedna z opowieści wraca, by ich prześladować. Opowieść o czymś, co zrobili dawno temu. Opowieść o tragicznym błędzie, przerażającym wypadku. Nad Milburn nadciąga nadnaturalna, gęstniejąca z każdym dniem groza...

Wydana pierwotnie w 1979 roku „Upiorna opowieść” Petera Staruba to napisana z rozmachem i we wspaniałym stylu powieść, będąca hołdem dla największych twórców gotyckiej literatury grozy. To wspaniale skonstruowana meta-opowieść, w której autor w wirtuozerią bawi się konwencją i motywami zaczerpniętymi z twórczości takich pisarzy jak Henry James, Washington Irving, Bram Stoker, Artur Machen, M.R. James, Edith Wharton czy Nathaniel Hawthorne, tworząc w efekcie spójne, wielowymiarowe arcydzieło literackiego horroru. Powieść wysublimowaną, z niespieszną akcją, która bardziej przeraża samym klimatem, atmosferą niż krwawymi opisami i nagłymi zwrotami akcji.

„Najlepsza powieść grozy XX wieku, a kto wie, czy nie najlepsza w historii tego gatunku”.
– Robert Ziębiński, pisarz, redaktor naczelny „Playboy Polska”















Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger