"A dziś żem se czytła..."

Statystyki

1001 obrzydliwych obrzydliwości Anne Rooney

1001 obrzydliwych obrzydliwości Anne Rooney

"Anna Boleyn, jedna z sześciu żon angielskiego króla Henryka VIII, miała dodatkowy palec u każdej ręki oraz nadprogramowy sutek. Zdaniem ówczesnych sędziów dowodziło to, że była czarownicą. Za zgodą męża została ścięta w 1536 roku."

Bardzo zabawny zbiór różnych obrzydliwych ciekawostek, przedstawionych w króciutkiej formie, miłej dal oka i percepcji.
Polecam wszystkim, którzy chcą zabłysnąć nietypowymi informacjami w towarzystwie :)
Ja, przykładowo, nie wiedziałam, że Anna Boleyn miała trzeci sutek... XD

Świetne klimatyczne rysunki podkręcają wyobraźnię ;) Z pewnością looknę w część drugą!

POLECAM!

Patronatem książki jest TVP ABC

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Ta książka to OBRZYDŁOPEDIA pełna ohydnych ciekawostek! Chcesz wiedzieć wszystko, co odrażające? 1001 OBRZYDLIWYCH OBRZYDLIWOŚCI z pewnością ci się spodoba! Grupka komiksowych postaci zaprasza cię na ucztę pełną tak obleśnych faktów, że aż trudno w nie uwierzyć. Dowiesz się ropiejącej prawdy o ludzkim ciele, jedzeniu, zwierzętach, historii i nauce. Poznasz też rekordy paskudności! Zdobędziesz wiedzę o wszystkim, co gnije i śmierdzi. A jeśli masz słaby żołądek… Cóż, lepiej nie dotykaj tej książki!





Mury Hollie Overton

Mury Hollie Overton

Totalne dno...
Tym bardziej beznadziejne, że reklamuje się tak rewelacyjną i obiecującą okładką.
Główna bohaterka - kompletna porażka: drażniąca rozmemłana jęcząca "Marta", naiwna, choć w założeniu "twarda" - błagam...
Ckliwe ekspresowe romansidło z natłokiem innych zbędnych i niepasujących informacji, mające na celu nie wiem co. Potem miało zrobić się "groźnie" - było tandetnie, nawet nie śmiesznie - żałośnie.
Narracja sztywna, papierkowa, bez klimatu, polotu i magii. 

PORAŻKA. Nie polecam.


MOJA OCENA: 3/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

CZY ZABIŁBYŚ, BY RATOWAĆ SWOJĄ RODZINĘ?


Praca w więzieniu dla skazanych na śmierć nie była szczytem marzeń Kristy Tucker, ale kobieta jest wdzięczna za zajęcie, dzięki któremu może utrzymać syna i chorego ojca.

Kiedy poznaje Lance’a Dobsona, wierzy, że jej życie odmieni się na lepsze. Po ślubie okazuje się jednak, że znalazła się w piekle pełnym przemocy i strachu.

Kristy jest twarda i gdy brutalność Lance’a się nasila, zastanawia się, czy nie wprowadzić w czyn pomysłu podsuniętego jej przez więźniów, z którymi pracowała.

Teraz musi zdecydować, czy zaryzykuje wszystko, by chronić rodzinę.
Czy dysponuje środkami, które pozwolą jej popełnić przestępstwo doskonałe?

MURY to trzymająca w napięciu powieść napisana przez autorkę światowego bestsellera LALECZKA.









Wieczni Alma Katsu

Wieczni Alma Katsu

Jak ja bardzo długo szukałam tej powieści!
Czytałam ja dawno temu i byłam nią zachwycona. Szkoda, że przez ten czas nie została wydana w Polsce kolejna część...
Świetna, mroczna historia z duszą. Bez przesady i zbytniego dramatyzmu. Narracja wciągająca.


Kiedy Dr Luke Findley rozpoczyna swój nocny dyżur w szpitalu Aroostook County Hospital w St Andrews w stanie Maine, wszystko jest ok, dopóki Lanny McIlvrae nie zostanie przywieziona przez policję. Lanny jest cała we krwi. Twierdzi, że zabiła człowieka i zostawiła go w lesie. 
Kiedy policja jedzie szukać ciała, Lanny prosi Luke'a, aby pomógł jej uciec. Aby go przekonać, opowiada mu swoją magiczną i gotycką historię, która zaczyna się we wczesnej purytańskiej osadzie St Andrews, w 1809 roku i obejmuje ona prawie dwieście lat.
Historia przesycona wyobraźnią, religią, alchemią, magią, pasją, desperacją, zdradą i seksem, gotykiem i mrokiem
Polecam - przeczytam drugi raz, w nadziei na kolejną część. 
Generalnie, autorka należy do moich ulubionych - jej Głód jest przerewelacyjny!

MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
Kiedy doktor Luke Findley rozpoczyna wieczorny dyżur w szpitalu w St. Andrews – małym miasteczku w najbardziej wysuniętym na północ zakątku Maine – spodziewa się kolejnych pacjentów z drobnymi obrażeniami i ofiar awantur domowych, tymczasem policja przywozi młodą kobietę, Lanny. Dziewczyna jest oskarżona o zamordowanie człowieka i pozostawienie jego ciała w lesie. Lanny twierdzi, że oboje mieszkali w miasteczku dwieście lat temu. Luke zafascynowany słucha jej opowieści i pomaga uciec przed policją. Człowiek w lesie, Jonatan, jest synem założyciela miasteczka i miłością Lanny. Dziewczyna, chcąc go zatrzymać, popełnia straszliwy występek, a sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Na jej drodze staje uroczy, acz przerażający Adair, człowiek obdarzony ponadnaturalnymi mocami, wśród których jest też zdolność czynienia ludzi nieśmiertelnymi. Dzięki Adairowi Lanny wymyka się śmierci i wkracza w jego świat, świat niezwykłych rozkoszy zmysłowych i pozornie nieograniczonej władzy… Adair nie jest jednak tym, za kogo Lanny go bierze, nagle okazuje się, że to od niej zależy, czy uratuje ukochanego Jonatana i siebie od straszliwego losu, który trwać może przez całą wieczność.

Cykl: The Taker Trilogy (tom 1)











Głód Alma Katsu

Głód Alma Katsu

"Porywająca powieść, która nawiązuje do jednej z najbardziej przerażających historii w dziejach Ameryki - wyprawy Donnera."

Ach, cóż to był za klimat!
Ocena tak wysoka właśnie za atmosferę, która wyłania się już od pierwszych stron, a nawet wstępu, informującego, że historia oparta jest na faktach.

To taka gorąca odmiana Terroru Dana Simmonsa.

Nie znałam wcześniej autorki, ale to się zmieni:)

Narracja rewelacyjna, prosta, surowa, a jakimś cudem utrzymująca kontakt z czytelnikiem i wprowadzająca sennie, acz skutecznie dreszcz grozy...
Nie spojleruję, ale w necie nt. tej tragedii można znaleźć kilka pasjonujących artykułów.


Skrócik.


Na początku 1847 r. ekipa ratunkowa poszukiwała Lewisa Keseberga, jedynego ocalałego z piekielnej ekspedycji. To, co znaleźli, było czymś naprawdę przerażającym... 
Historia sięga czerwca 1846 roku, kiedy to George Donner poprowadził grupę pionierów na zachód, do kalifornii.
W trakcie podróży osadnicy docierają do opuszczonej chaty, w której znajdują setki listów, ukrytych pod kamieniami. Okazuje się, że są to setki ostrzeżeń:
"Zawracajcie albo wszyscy zginiecie".
Ignorując przestrogę, grupa rusza dalej, mając nadzieję na lepsze życie na zachodzie. Niestety sprawy przybierają tragiczny obrót... Członkowie ekipy, jeden po drugim, zaczynają znikać z obozu. Znajdują się po pewnym czasie - same szkielety, obdarte ze skóry i ciała...
Uwielbiam takie opowieści. Ta jest oparta na faktach.
W maju 1846 r. dwie zamożne rodziny, Donnerów i Reedów, decydują się na podróż do Kalifornii, mając przed oczami pokusę lepszej przyszłości. Podróż w założeniu miała trwać około pół roku. W jej trakcie dołączyły do nich inne rodziny, aż grupa liczyła 87 osób, w tym kobiety i dzieci. 
George Donner zdecydował się na skrót przez Wielką Kotlinę, góry, Wasatch i Wielką Pustynię Słoną. I to był błąd... Resztę doczytacie sobie pod linkiem 
POLECAM!

MOJA OCENA: 9/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Zło jest namacalne. I wszechobecne.


Zostali przeklęci. Tylko tak można wytłumaczyć serię nieszczęść, które spadły na Wyprawę Donnera – grupę pionierów podążających w 1846 roku niepewnym szlakiem na zachód. Szczupłe racje żywnościowe, zagorzałe kłótnie i tajemnicza śmierć małego chłopca doprowadzają odizolowanych od cywilizacji podróżnych na skraj szaleństwa. Choć do przodu wciąż gnają ich marzenia o dostatnim życiu w Kalifornii, wewnątrz grupy zaczynają narastać konflikty, wychodzą na jaw skrywane dotąd tajemnice, dochodzi do brutalnego morderstwa, znikają kolejne osoby…

Nad zdrowym rozsądkiem zaczyna górować obłęd i może to za jego sprawą ludzie w karawanie mają wrażenie, że coś ich prześladuje… Niezależnie od tego, czy przyczyną niepowodzeń jest klątwa, nierozważny wybór trasy, czy najzwyklejszy pech, dziewięćdziesiąt osób – mężczyźni, kobiety i dzieci – zmierza ku nieuchronnej tragedii.

Fascynująca powieść, która nawiązuje do jednego z najbardziej przerażających wydarzeń w historii Ameryki.

„Katsu zna dogłębnie naturę ludzką. Tym, co wychodzi jej najlepiej, jest pokazywanie czytelnikom, jak desperacko zachowują się zwyczajni ludzie w zupełnie niezwyczajnych sytuacjach. I robi to tak, że czytelnik nie może się potem otrząsnąć”.
– USA Today










Śmieć Andy Mulligan

Śmieć Andy Mulligan

"Dzieci z Behali są piękne, a widok ich, grzebiących w śmieciach cały dzień, łamie serce."

Surowym stylem spisana historia nastoletnich chłopców z Filipin, którzy mieszkali i żyli na wysypisku śmieci, do momentu, kiedy pewnego dnia nie znaleźli skarbu...

Raphael ma czternaście lat i mieszka na Filipinach, na śmieciowisku Behala. Wraz z przyjacielem, Gardo, spędza większość dnia grzebiąc w śmieciach, szukając czegoś do jedzenia i do sprzedania.
Większość dzieci w wiosce Rafaela rezygnuje ze szkoły, mając do wyboru śmierć głodową albo naukę. Spędzają dni, przesiewając śmieci, aby przynajmniej w taki sposób pomóc swoim rodzinom. Postrzegają szkołę jako stratę czasu, chociaż mają tam taką możliwość uczenia się, bo na terenie wysypiska działa szkoła misyjna.
Pewnego dnia, gdy Raphael i Gardo przechodzą kolejny raz przez stos śmieci, znajdują worek śmieci, który... wyzwala łańcuch wydarzeń, zmieniający ich życie. 
Wraz z trzecim kolegą, Jun - Junem będą musieli stawić czoła nie tylko niebezpieczeństwu, ale także skorumpowanej policji i zawieść zaufanie najbliższych osób...
Klimat jest tak samo surowy, jak narracja, styl bardzo podobny do Nie boję się, a zakończenie, nie wiem dlaczego, skojarzyło mi się ze Skazanymi na Shawshank :) Czytając, widzimy bardzo realistycznie przedstawiony świat biedy, ale też dziecięcą determinację, spryt i... szczęście.

Polecam, jak każdą zresztą opowieść o dzieciakach.
Filmu nie widziałam.
PRZEPIĘKNA, KUSZĄCA OKŁADKA!

MOJA OCENA: 7/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!

BRAK...

***

Porywająca opowieść o niezwykłej przygodzie, ale przede wszystkim o przyjaźni – szczerej, prawdziwej i zdolnej pokonywać największe przeszkody. 


Trzech przyjaciół – Raphael, Gardo i Szczur – żyje na ogromnym wysypisku. Utrzymują się z codziennego grzebania w śmieciach. Pewnego dnia Raphael przypadkiem znajduje w jednym z worków coś – coś unikatowego i bardzo tajemniczego. Na tyle niezwykłego, że decyduje się to zachować nawet wtedy, gdy miejska policja zaczyna oferować za znalezisko pokaźną nagrodę. 
I wtedy zaczynają się kłopoty. 
Wkrótce chłopcy z wysypiska będą musieli wykorzystać całą swoją odwagę i spryt, by ocalić głowy przed prześladowcami, depczącymi im po piętach. To od nich będzie zależało, czy wielki sekret rządzących ujrzy światło dzienne... 


Na podstawie tej niezwykłej, przetłumaczonej na 25 języków historii powstaje film Stephena Daldry'ego, twórcy „Billy'ego Elliota” i „Godzin”. W obsadzie m.in. Rooney Mara oraz Martin Sheen.






EKRANIZACJA
?KLIKNIJ ZDJĘCIE/




TRAILER



 




Smocze kły Michael Crichton

Smocze kły Michael Crichton

Tak czekałam i tak się ZAWIODŁAM.
Nuuuuuuudy. Flaki z olejem. Narracja chaotyczna, totalnie nie trzymała mojej uwagi. Nie wiem, czy to pisał autor...
Historia powinna być fascynująca, a jest bez ducha. BEZ DUCHA. Bez klimatu. Bez płynności. Chaotyczność i NUDA.

Nie polecam.

MOJA OCENA: 3/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***

Jest rok 1876. Wojownicze indiańskie plemiona wciąż zamieszkują zachodnie tereny Ameryki, choć na fali gorączki złota w tamtejszym krajobrazie zaczynają wyrastać miasta bezprawia. W tej scenerii dwaj paleontolodzy przetrząsają Dziki Zachód w poszukiwaniu szczątków dinozaurów, jednocześnie wzajemnie oszukując się i sabotując swoją pracę w rywalizacji, którą nazwano wojną o kości.

W takim zdradliwym otoczeniu porusza się William Johnson, student Yale, który tu odkryje siłę swojego charakteru i zmierzy się z najgroźniejszymi przeciwnikami.










Aberrations. Bestia się budzi Joseph Delaney

Aberrations. Bestia się budzi Joseph Delaney

Świetnie zapowiadająca się seria fantasy dla dzieciaków i młodzieży i nie tylko:) Moim zdaniem, lekko na miarę Harrego Pottera, tylko bardziej mroczna i nie tak delikatna:)

Narracja bez zarzutu, czyta się bardzo szybko i bardzo bardzo przyjemnie.
Stworzony klimat tylko podkręca emocje.
Aż się prosi ekranizacja:)


MOJA OCENA: 8/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***
 Pierwszy tom nowej serii Josepha Delaneya. Mrożąca krew w żyłach walka ludzi z rozprzestrzeniającym się złem w hrabstwie Lancashire, miejscu akcji "Kronik Wardstone".


Sprytek nie pamięta czasu przed Szolem – tajemniczą plamą mroku zbierającą przerażające żniwo. Ci, którzy zostali uwięzieni w jej wnętrzu, zginęli lub zostali odmienieni w łaknące krwi potwory – aberracje. Sprytek prawie od roku tkwi w piwnicy rodzinnego domu, jedynym bezpiecznym miejscu, gdzie towarzyszą mu tylko szepty zmarłych braci oraz przyjazna aberracja, Królowa Bagien. 

Życie Sprytka zmienia się, gdy ojciec postanawia zaprowadzić go do zamku i zgłosić na stanowisko pomocnika bramomantów, którzy przy pomocy specjalnych portali mogą zaglądać do wnętrza Szolu i prowadzić niezbędne badania. To bardzo niebezpieczna praca, podczas której zginęli bracia Sprytka. Żeby przetrwać, chłopiec będzie musiał w pełni wykorzystać swą przebiegłość, nie zważając na cenę, jaką przyjdzie mu za to zapłacić.


Cykl: Aberrations (tom 1)






Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel

Małe Licho i tajemnica Niebożątka Marta Kisiel

Noż qurczę... Nie jestem zachwycona i zachłyśnięta tą częścią, tak jak to było w przypadku trzech poprzednich części...

Historia o bachorku. Tak to można nazwać. Duuużo dłużyzn narracyjnych, błyskotliwych, jak to ałtorka ma w zwyczaju, ale jednak dłużyzn, które bardziej rozpraszały, niż przykuwały uwagę mą. 
To w zasadzie historyjka raczej, ze śladowymi ilościami obecności i dialogów /JAKA SZKODA!/ moich ukochanych żyjątek serii Dożywocia.

Napisałabym nawet, że to opowieść dla dzieciaków, ale one chyba nie za bardzo połapałyby się w zawiłościach językowych i czytaniu między wierszami:)

Czekam na kolejną soczystą część, bo jak na razie, to Szaławiła i Licho rozsmakowały mnie tylko, bardziej jako podrozdziały czegoś monumentalnego i genialnego, jak to Pani Kisiel ma w zwyczaju zazwyczaj :)

PRZEPIĘKNE rysunki! Cudowna okładka!


MOJA OCENA: 6/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

W pewnym starym, niesamowitym domu na uboczu, za wysokim ogrodzeniem, mieszka chłopiec imieniem Bożek, zwany też Niebożątkiem, który nigdy nie jest sam. Bo oprócz starej skrzyni ze skarbami i najfajniejszej mamy pod słońcem ma też najprawdziwszego anioła stróża… a pod jego łóżkiem mieszka potwór, który ciągle podkrada mu kapcie.


Nadchodzi jednak dzień, kiedy Bożek musi wreszcie opuścić swój niezwykły dom i poznać lepiej świat po drugiej stronie ogrodzenia — świat bez szumu anielskich skrzydeł i uścisku potwornych macek. Tylko czy jest na to gotowy? I czy sam świat również jest gotowy na Bożka oraz wielką tajemnicę, jaką skrywa chłopiec?


Cykl Dożywocie (tom prawie 4)






Naturalista Andrew Mayne

Naturalista Andrew Mayne

"Człowiek przestaje być ofiarą, kiedy zaczyna myśleć jak zabójca."

To będzie kolejny mój ulubiony bohater, co się mi widzi - Theo Cray. 

"Nie jestem socjopatą ani bezduszną istotą. Po prostu nie wyrażam swoich uczuć ani nawet nie postrzegam ich w tych samych kategoriach i ramach czasowych co inni ludzie."

Odizolowany od społeczeństwa naukowiec, którego ścieżki dedukcji są bardzo niejasne dla wszystkich, oprócz samego zainteresowanego:)

Co w tej opowieści jest najlepsze?

Klimat. Aż kipi - jest świetnie.
Główny bohater - posiada w sobie mniej emocji, które kipią, ale jest niepowtarzalnym typem osobowości, które ubóstwiam.

Cała reszta też daje radę, sama historia może ciutkę bajkowa, jeśli chodzi o metody dedukcji, ale to w całości ma swój wyjątkowy urok.


Skrócik.

Kiedy jedna z byłych studentek Theo, Juniper Parsons, zostaje znaleziona martwa, brutalnie okaleczona, wręcz rozerwana na strzępy, głęboko w lesie, profesor staje się głównym podejrzanym.
Na krótko.
Kiedy jednak śledztwo wykazuje, że dziewczyna padła ofiarą niedźwiedzia, Cray mimowolnie zostaje głównym prowadzącym /nie do końca legalnie/ tą zamkniętą, zdawałoby się sprawę. Coś nie daje mu spokoju...
Theo, który ma błyskotliwy i analityczny umysł, a jego wykształcenie pozwala mu zobaczyć to, czego inni nie zobaczą nigdy, nie kupuje tego, co próbuje sprzedać policja. Jest przekonany, że Parsons została zabita przez innego okrutnego drapieżcę - mordercę. Człowieka. Na tyle sprytnego, żeby upozorować atak niedźwiedzia. I na dokładkę wydaje się, że nie jest to jego pierwsze zabójstwo...
Gdy kontynuuje budowanie swojej teorii i znajduje kolejne ciała, nie jest świadomy tego, że jego teoria staje na tyle przekonująca, iż on sam ponownie zostaje pod bardzo uważną obserwacją policji jako główny podejrzany.
Inteligentna. Zabawna. Introwertyczna. Błyskotliwa. Pouczająca. Taka jest tak historia.
W końcu coś innego, dzięki czemu z przyjemnością wyrwałam się z marazmu czytelniczego.

POLECAM


MOJA OCENA: 8/10

PRZECZYTAJ FRAGMENT!






***


Jeśli po "Blair Witch Project" podejrzliwie zerkaliście na lasy, po "Naturaliście" więcej do żadnego nie wejdziecie.

Profesor biologii obliczeniowej Theo Cray widzi prawidłowości tam, gdzie inni widzą chaos. Pewnego dnia w lasach Montany zostają znalezione zmasakrowane zwłoki byłej studentki profesora. Wkrótce okazuje się, że ofiar jest więcej, a jedynym podejrzanym policji jest... niedźwiedź grizzly. Względnie sam profesor Cray. Mężczyzna postanawia więc wykorzystać całą swoją wiedzę i zawodową skrupulatność, żeby znaleźć zabójcę. Czerpie z biologii, antropologii, botaniki, statystyki i algorytmów komputerowych, aby zlokalizować kolejne ciała. Czy wykaże się większym sprytem niż jego przeciwnik, zanim sam stanie się ofiarą?



Cykl: Naturalista (tom 1)






Niewidzialne życie Iwana Isajenki Scott Stambach

Niewidzialne życie Iwana Isajenki Scott Stambach

"Nie umieraj, dopóki nie będziesz naprawdę martwa. A jeśli już musisz, niech to będzie dobra śmierć - dodałem.
- Czyli jaka?
- Taka, kiedy umiera w tobie tylko ta część, która powinna być martwa."


Czytelnik długo o niej nie zapomni...

To prawda, jedna z nielicznych, jakie można zazwyczaj przeczytać na okładkach książek.

FENOMENALNA OPOWIEŚĆ!
Czytałam jednym tchem!
Błyskotliwa, zabawna i wzruszająca!
Jedna z najpiękniejszych powieści, opartych na faktach, jakie kiedykolwiek spisano chyba...
Wszystko tu jest perfekcyjne, a sama historia... wzrusza do tygodniowych łez. I zadumy. O naszych priorytetach. O tym, co w życiu ważne. O tym, czego nie doceniamy. O tym, jak warto doceniać to, co niezauważalne. 

Przepiękna, PRZEPIĘKNA opowieść.

Książka jest pamiętnikiem poważnie okaleczonego białoruskiego chłopca, który całe życie spędził w szpitalu dla chorych dzieci. 
Ivan Isajenko urodził się 18 miesięcy po wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu na Ukrainie, w 1986 r. I podobnie jak wiele noworodków z tego regionu, przyszedł na świat z licznymi problemami zdrowotnymi i deformacjami fizycznymi.

Iwan jest inny.

Iwan nie ma nóg. Nie ma jednej ręki. Dłoń drugiej posiada jedynie kciuk i dwa palce. Twarz opada, rozmywając rysy, utrudniając mówienie. A, co ważniejsze, uśmiechanie się.
A uśmiech jest ważny. 
Ważny przede wszystkim dla Natalie, jedynej pielęgniarki, która nie jest sadystką i promieniuje wręcz matczynymi emocjami i cudowną empatią.
Siedemnastoletni Ivan radzi sobie dzięki niej. 
Iwan nigdy nie spotkał się z rodzicami i nigdy nie miał gościa. Nie ma przyjaciół, z wyjątkiem właśnie siostry Natalii, która nie tylko traktuje go jak równego sobie  rozmówcę, ale przynosi mu książki, układanki i gry, aby go zająć. 
To niewiele, ale pomaga. 
Iwana mózg działa perfekcyjnie. Dzięki swojej błyskotliwości, inteligencji, sarkazmowi oraz miłości do życia Iwan trwa. Nawet TUTAJ - w zamknięciu, w zapomnieniu, w obojętności, w nienawiści. 
Z widmem śmierci. Nieuchronnej.

Pewnego dnia pojawia się w tej ponurej egzystencji światełko. Promyczek. 
Polina. 
Nastolatka wygląda normalnie, ale tylko pozornie. Dziewczyna choruje na białaczkę. Ostrą jej formę. Rokowania są krótkoterminowe...
Obydwoje odnajdują zupełnie inny świat, dzięki sobie nawzajem. Ich rozmowy i flirt wyrywają chłopca z jego samotności i po raz pierwszy w życiu odnajduje on koleżeństwo i związek z rówieśnikiem. Nic dziwnego, że zakochuje się w Polinie, a rozwijająca się relacja pary jest zarówno delikatna, jak i tragiczna...
MOJA OCENA: 10/10


PRZECZYTAJ FRAGMENT!


***

Bohaterem debiutanckiej powieści Scotta Stambacha jest Iwan Isajenko, zdeformowany fizycznie siedemnastolatek o błyskotliwym umyśle i upodobaniu do wisielczego humoru, od urodzenia mieszkający w Szpitalu dla Ciężko Chorych Dzieci w Mazyrzu na Białorusi. Ponieważ każdy dzień w tym miejscu wygląda tak samo, dla zabicia nudy Iwan namiętnie czytuje książki i wszystko zamienia w grę, manipulując zdarzeniami oraz ludźmi. I dopiero pojawienie się nowej pacjentki wywraca jego spokojny, poukładany świat do góry nogami. Początkowo Iwan nie darzy Poliny sympatią. Dziewczyna podkrada mu książki. Niszczy ustalony od dawna porządek dnia. I na dodatek jest piękna. Niechęć szybko ustępuje jednak miejsca ciekawości, aż wreszcie między dwojgiem młodych ludzi rodzi się uczucie, o którym żadne z nich nie śmiało nawet marzyć. Teraz Iwan, który dotąd starał się tylko jakoś przetrwać, odgrodzony od świata murem obojętności, zaczyna pragnąć od życia czegoś więcej. Pragnie, by Polina żyła…

Historia Iwana to wzruszająca opowieść o odnajdywaniu nadziei w najbardziej nawet niesprzyjających okolicznościach. Czytelnik długo nie jej zapomni.










Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger