"A dziś żem se czytła..."

Statystyki

Jak mogłaś Heidi Perks

BARDZO dobra powieść. Przeczytana za jednym zamachem. 
Ten, kto kiedykolwiek miał do czynienia z osobowością psychopatyczną, przeczyta ją z jeszcze większymi emocjami.
Każdy rodzic przeczyta ją z jeszcze większymi emocjami.

Sytuacja, jakich wiele, niestety - zaginięcie dziecka.
Rozwiązanie, jakich niewiele - zaskakujący twist, któremu nie ujmuje niczego fakt, że pojawia się on już mniej więcej w połowie opowieści:)

Opowieść o miłości. O przyjaźni. O strachu. O determinacji. O poświęceniu. O sile. I przebaczeniu.

Wystarczy kilka sekund, aby stracić z oczu dziecko. Prawie każdy z nas to wie. Ale nie każdy z nas /dzięki niebiosom/ ma takiego pecha, żeby podczas tych kilku sekund stracić dziecko z oczu na zawsze.

W tej historii Charlotte ma właśnie takiego pecha. Tym większego, że traci z oczu nie swoje dziecko - znika czteroletnia Alice, córka jej najlepszej przyjaciółki, Harriet, która tego feralnego dnia powierza swoje dziecko Charlotte. 
Nigdy tego nie robiła - to jest pierwszy raz, kiedy oddaje na parę godzin Alice pod opiekę innej kobiety.

Pierwszy raz. 
I ostatni.

Mamy tu dramat. Ale nie jeden.
Dramat zrozpaczonej matki, która walczy o córkę. Dramat napiętnowanej opiekunki, która zgubiła dziecko. Dramat żon, które są nieszczęśliwe w swoich związkach...
Poznajemy kropelka po kropelce te dramaty. Kropelka po kropelce ujawnia się szokująca prawda, skrywająca wszystkie powody, które doprowadziły do tej sytuacji.
Jest napięcie. Jest ciekawość. I współczucie. I zwątpienie. I osąd. Jest mnóstwo pytań i wątpliwości. 
I jest ZROZUMIENIE. 

Polecam - narracja pochłaniająca uwagę. Dwie opowieści. Mocna pozycja na tle słabszych, reklamowanych "arcydzieł".

MOJA OCENA: 8/10



PRZECZYTAJ FRAGMENT!

TU

***
"Byłaś za nią odpowiedzialna, a teraz zaginęła.

Charlotte, przyjaciółka Harriet, opiekuje się jej córką. Dziecko znika. Kobieta może przysiąc, że spuściła małą z oka ledwie na chwilę, że dziewczynka cały czas bawiła się z innymi dziećmi. Przecież dbała o nią jak o własne dziecko! Zrozpaczona Harriet winą za nieszczęście obarcza Charlotte. Jak mogłaby jej wybaczyć?

Dwa tygodnie później obie kobiety zmuszone są spotykać się na komisariacie. Będą przesłuchiwane w sprawie pewnego morderstwa. Sytuacja zaczyna się komplikować, bo na jaw wychodzą liczne sekrety. Harriet i Charlotte muszą zdecydować, czy wzajemnie sobie pomóc. Tak przecież robią najlepsze przyjaciółki, prawda?"








Copyright © 2014 Mniej niż 0 - Mini Recenzje , Blogger